
Prawie piętnaście lat temu mój mały ośmioletni świat po raz pierwszy zetknął się z wielkim muzycznym uniwersum zwanym popem, a to wszystko za sprawą krążka Love. Angel. Music. Baby., autorstwa Gwen Stefani. Co prawda przy pierwszym kontakcie nie przypadliśmy sobie zbytnio do gustu, tak z każdym kolejnym miesiącem nasza znajomość nabierała rumieńców. I tak znaleźliśmy się w roku 2019, gdy debiutanckie dzieło wokalistki zespołu No Doubt nie tylko jest dla mnie powiem dziecięcych wspomnień, ale i dowodem, że dobra muzyka będzie nią już na zawsze.
Love. Angel. Music. Baby. to w moim mniemaniu dzieło legendarne, choć niesłusznie zapomniane przez starszą widownię i zupełnie nieznane tej młodszej. Gwen Stefani pomimo swojej nieustannej rozpoznawalności w roku 2019, wydaje się być postacią z wyłożonej płytami CD przeszłości, którą dzieciaki pokolenia Z kojarzą bardziej z singlem Hollaback Girl i byciem „Panią z The Voice”, niż pełnoprawnych wydawnictw. L.A.M.B. pomimo braku swojego miejsca w powszechnym panteonie najlepszych albumów pierwszej dekady XXI wieku, sądzę, że zasługuje na choćby odrobinę zainteresowania każdego fana współczesnej muzyki pop.
Za sprawą Love. Angel. Music. Baby. otrzymujemy 12 fantastycznych kompozycji, które co istotne dla oceny całego krążka, tworzą coś zdecydowanie więcej, niż jeden, zamknięty w ponad 45 minutach album. Tworzą międzynarodową, popkulturową elektrobajkę dla dorosłych inspirowaną kreskówkami ze stacji Cartoon Network, która za każdym razem potrafi nas czymś zaskoczyć, choć widzieliśmy już ją dziesiątki, jak nie setki razy. A co konkretnie oferuje nam ta nieco sprośna bajka?
Mamy opowieść łączącą piratów i historię „Skrzypka na dachu” w Rich Girl, mamy szaloną modowo i futurystyczną technologicznie Japonię w Harakuju Girls oraz Long Way To Go, mamy zbzikowaną miłosną klinikę w Serious, i mamy też opływające w luksusy Cool, czy Luxurious, a to jeszcze nie wszystko. Na dodatek, te wszystkie pozornie nieprzystające do siebie pomysły obalane są elektro popowymi rytmami, inspirowanymi rockiem, funkiem, hip‑hopem, a nawet i jazzem. Za sprawą tego estetycznego i muzycznego miszmaszu, L.A.M.B. posiadł unikatową osobowość, osobowość szaloną, bezkompromisową i przekonaną o swojej wszechogarniającej zajebistości. To prawdziwa rzadkość, by jeden album pomieścił taką ilość pomysłów oraz stylistyk, pozostając spójnym, aż do swojej ostatniej nutki.
Odnośnie konkretnych utworów, to muszę przyznać, że wszystkie, zarówno pod względem produkcyjnym, jak i artystycznym, są po prostu znakomite. Ze względu na to, że każdy z nich ma swój temperament, tworzą dzieło w istocie uniwersalne, które powinno przypaść do gustu zarówno dzieciakom, ze względu na swoją dynamikę i bezkompromisową zabawę dźwiękiem, jak i nieco starszym słuchaczom, który umieją odczytywać ironię i wiedzą, że nie należy brać wszystkiego zupełnie na poważnie. Love. Angel. Music. Baby. z pewnością trafia do tych wszystkich fanów muzyki, którzy cenią sobie dobrą zabawę przy „głupim” dziele, wiedząc podskórnie, że to tylko zamierzona gra pozorów autorki. Kim jest Hollaback Girl? Kogo to obchodzi, brzmi świetnie, a jak nie zrozumiesz kim ona jest na podstawie tekstu tej piosenki, to twój problem drogi kolego. Poza wspomnianym już Harajuku Girls, które wydaje się być nieco chaotyczne i dźwiękowo pozbawione tej specyficznej zuchwałości, L.A.M.B. to najlepszy muzyczny rollercoaster jaki znam.
Niestety, Gwen Stefani po wydaniu Love. Angel. Music. Baby. nie udało się nawet zbliżyć do poziomu swojego debiutanckiego albumu, znikając pośród bardziej wyrazistych gwiazd muzyki pop, które nadeszły wraz z pojawieniem się chociażby Lady Gagi. L.A.M.B. jest w swojej popowej kategorii albumem genialnym, choć z pewnością nie każdy się w nim zakocha. Wybuch mózgownicy może być spowodowany zarówno zachwytem nad jego stylem, jak również irytacją względem jego bezkompromisowości. Pomimo piętnastu lat na karku, L.A.M.B. nadal wprawia mnie w euforię, czego i Wam życzę wsłuchując się w jego każdy dźwięk.
- Data premiery: 12 11 2004
- Single: What You Waiting For?, Rich Girl, Hollaback Girl, Cool, Luxurious, Crash
