Wakacje już oficjalnie za nami. Rozpoczynamy zatem pierwszy tydzień szkoły i robimy to z przytupem! Nasi redaktorzy (tj. Joanna, Dorota oraz Michał) przygotowali dla Was zestawienie swoich ulubionych – na chwilę obecną – utworów, a że ich gusta muzyczne są bardzo zróżnicowane to możecie spodziewać się prawdziwej bomby.
Joanna Gulewicz
Upalne festiwalowe lato za nami. Gdzie byłam i czego słuchałam? Specjalnie dla Was moje osobiste podsumowanie najciekawszych występów, najbardziej emocjonujących momentów i największych rozczarowań.
Sunrise Festival (22-24.07.2016)
Atb – What About Us
Tak się złożyło, że tegoroczny urlop zbiegł się w czasie z dość legendarnym w każdym kręgu Sunrise Festivalem. Do muzyki klubowej mam dość duży dystans i raczej pobłażliwie przymykam oko, kiedy sączy się w tle, niż skaczę na Maydayu. Mimo wszystko jednak kocham muzykę bardziej, niż nieracjonalne lęki przed nieznanym nie mogłam zatem tak po prostu ominąć Sunrise’a i wiecie co? Niczego nie żałuję!
Brutal Assault (10-13.08.2016)
Satyricon – K.I.N.G
Pewien filozof mawiał: „nie jestem sprzeczny, jestem rozproszony” i mogę się podpisać pod tym stwierdzeniem obiema rękami. Atb i Satyricon obok siebie? Tak, dla mnie to dość normalne. Mimo rewelacyjnego koncertu dumnego i przede wszystkim naszego, polskiego, Behemotha ja zostałam uwiedziona przez te norweskie demony black metalu. Bezkonkurencyjny występ, bezkonkurencyjny festiwal i absolutnie bezkonkurencyjny utwór!
Tauron Nowa Muzyka (18-21.08.2016)
A Gim – Rajka (feat. Klark)
Tegoroczna edycja festiwalu Tauron Nowa Muzyka, co prawda, już za mną ale, jak wspominałam już wcześniej, event tego formatu wprowadza w życie uczestników coś znacznie potężniejszego, niż jedynie skrajne wyczerpanie związane z kilkudniowym wystawianiem się na hmm…. powiedzmy „niekorzystne warunki atmosferyczne”. Festiwal opuszczam zupełnie odmieniona muzycznie i tę odmianę zawdzięczam między innymi polskiej i godnie reprezentującej nas na deskach obleganych przez międzynarodowe sławy formacji A Gim. Rewelacja!
Tauron Nowa Muzyka (18-21.08.2016):
Pink Floyd Meets The Orb – High Hopes
Kto czytał moją relację z tegorocznej edycji Taurona wie jakie nadzieje wiązałam z koncertem the Orb i dlaczego tak bardzo się rozczarowałam. Dla wszystkich tych, którzy tę część pominęli ale i dla tych, którzy są ciekawi, czego konkretnie oczekiwałam zamieszczam utwór, który zapętlam bez litości od ponad miesiąca. Poczekajcie tylko do trzeciej minuty!
Tauron Nowa Muzyka (18-21.08.2016)
Prins Thomas – H [Smalltown Supersound]
I ostanie Tauronowe odkrycie, czyli fenomenalny Prins Thomas. Gęsta od niepokoju i złowróżbnie pulsująca aura opiewająca jego produkcje przyciągnęła mnie, niczym ćmę do światła (odsuńmy na bok mniej konwencjonalne porównania!). Zdecydowanie największe i najciekawsze odkrycie tegorocznej edycji festiwalu!
Dorota Kutnik
Michael Bublé – Nobody But Me
Moja część zestawienia nie mogła zacząć się inaczej. Niecierpliwie czekam na najnowszy krążek Bublé’a i zapętlam utwory, które do tej pory zaprezentował. A tytułowa piosenka, czyli Nobody But Me, to bardzo przebojowa propozycja Kanadyjczyka. Choć przyznam, że zdziwił mnie ten rap w ostatniej zwrotce. Mimo tego, Michael jak zawsze potrafi skutecznie zauroczyć.
Florence + The Machine – Wish That You Were Here
Florence Welch i jej ekipa ostatnio rozpieszczają fanów! Najpierw zasłuchiwałam się w EPce Songs From Final Fantasy XV, a teraz polubiłam kolejny utwór, który trafi na ścieżkę dźwiękową najnowszego filmu Tima Burtona. Wish That You Were Here to kolejny przepełniony emocjami utwór od FATM, którego warto posłuchać.
The Last Shadow Puppets – Miracle Aligner
Zespół współtworzony przez Alexa Turnera poznałam przy okazji ich koncertu na Open’erze i naprawdę świetnie słuchało się tej grupy. Szczególnie w pamięć zapadł mi jeden kawałek, a mianowicie Miracle Aligner. Piosenka łatwo zapada w pamięć, ma ciekawy lekko oldschoolowy klimat i według mnie idealnie pasuje do samego Turnera, który jest istnym zwierzęciem scenicznym.
Barbra Streisand, Anne Hathaway, Daisy Ridley – At The Ballet
Niedawno pisałam recenzję nowego albumu Barbry Streisand, który owa piosenka otwiera. Ten utwór wykonywany przez wyjątkowe trio bardzo mi się spodobał. Jest to nie tylko nowa interpretacja broadwayowskiego przeboju, ale też miła dla ucha zabawa śpiewem i muzyką. Prawdziwa gratka dla wielbicieli musicalów.
Beyoncé – Scared Of Lonely
Jako, że wczoraj urodziny świętowała sama Beyoncé, to i znajdzie się tu jej piosenka, do której mam wyjątkowy sentyment. Moje ulubione utwory od Bey to właśnie ballady, a Scared of Lonely zalicza się do moich faworytów. Piękny klasyk.
Michał Szum
The Beautiful Girls – La Mar (The Ocean)
Idealna propozycja na wciąż letnie, popołudniowe dywagacje o życiu. Gitara i wokal to wszystko co usłyszycie w La Mar – tylko tyle i aż tyle. Gwarantuję jednak, że w zupełności wystarcza to do błogiej kontemplacji, relaksu i wyciszenia z wspaniałymi rytmami w tle. Z dedykacją dla pięknych kobiet!
Crystal Fighters – All Night
Z goła inna propozycja to najnowsze dzieło grupy Crystal Fighters, będące zapowiedzią ich najnowszego krążka. Owszem – tutaj też zaleca się naciśnięcie przycisku „play” podczas odpoczynku, ale z tą różnicą, że preferowaną formą jest aktywność fizyczna. Ten rodzaj „lenistwa” jest mi szczególnie bliski, a piosenka All Night idealnie sprawdza się na trasie rowerowej czy biegowej. Utwór „ustrzelony” przypadkiem, podczas audycji Myśliwiecka 3/5/7, która od niedawna stała się moim prywatnym TOP jeśli idzie o radiową Trójkę.
Piotr Zioła – Podobny
Jako, że sezon ogórkowy powoli mamy za sobą, czas najwyższy na napływ nowych wydawnictw. Zanim to jednak nastąpi, warto sięgnąć po coś z wcześniejszego okresu tego roku. Revolving Door zagościło w moim odtwarzaczu stosunkowo późno, bo dopiero kilka tygodni temu, lecz tak długi czas oczekiwania spokojnie zrekompensuje równie długi czas odtwarzania tego krążka na nowo. Dobrze, że Bóg stworzył letnie festiwale muzyczne, bo inaczej nigdy nie przekonałbym się do talentu Piotra.
Billy Talent – Horses & Chariots
Po nieco stonowanym wstępie, nadeszła wreszcie pora na to, co tygryski lubią najbardziej – ostrą, gitarową sieczkę! Wprawdzie najnowszy album Kanadyjczyków z Billy Talent nie do końca spełnił moje oczekiwania, lecz ma on w sobie te parę momentów, dla których chce się do niego wracać. Jednym z nich jest właśnie Horses & Chariots – mocne, energiczne i stosunkowo szybkie igranie z ogniem.
Tymin x KID – Gaśnie Świat
Na koniec lekka porcja dźwięków z rapowego światka. Już raz dzieliłem się z Wami utworem tego duetu, a tym razem wraca on ze zdwojoną siłą w nieco spokojniejszym kawałku Gaśnie Świat. Idealna propozycja na odcięcie się od codzienności.


Jedynie Scared Of Lonely w wykonaniu Beyoncé przypadło mi do gustu.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.