Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 331)

Czego dziś słuchacie?

Tomasz Ochota

sanah – etc. (na disco)

etc. (na disco) to trzeci singiel promujący album Irenka, który miał swoją premierę 7 maja. Według mnie jest jednym z najlepszych utworów sanah, melodia bardzo łatwo wchodzi w głowę, a bioderka same się kołyszą w rytm muzyki. Po poprzednim, melancholijnym i depresyjnym singlu, który również podbił moje serce – 2:00, taka odskocznia jest wręcz wskazana!

Jimek – loading… 100% conclusion

Jakiś czas temu obejrzałem nowy serial Netfliksa – Sexify, który pokazuje, że odkrywanie własnej seksualności to niemałe wyzwanie oraz niezła rozrywka. Przedstawia historię Natalii, której życiowym celem jest wygranie konkursu na najbardziej innowacyjną aplikację. Muzykę do serialu stworzył Radzimir Dębski JIMEK. Ścieżka dźwiękowa nawiązuje estetycznie zarówno do naleciałości PRL-u, jak i do współczesnego gustu muzycznego nastolatków. W soundtrack wplecione są dialogi bohaterów i dość intensywne dźwięki… seksualnych przyjemności. Całość idealnie podkreśla oryginalność i dynamikę produkcji. Ten utwór spośród całej ścieżki dźwiękowej spodobał mi się najbardziej.

Jessie Ware – Please

W czerwcu premierę będzie miała wersja deluxe albumu What’s Your Pleasure? od Jessie Ware, który bardzo mi się spodobał. Dodatkowo, artystka w na początku maja zaprezentowała teledysk do utworu Please. Jestem bardzo mocno na tak i czekam z niecierpliwością na album.

Polo & Pan – Ani Kuni

Paryski duet Polo & Pan zaprezentował 7 maja nowy utwór – Ani Kuni. To pełen słońca i pozytywnej energii utwór dance, który został zainspirowany indiańską kołysanką. Dzięki singlowi natychmiast poczujemy się, jakbyśmy jechali na upragnione wakacje. Za reżyserię do klipu odpowiadają Noemi Ferst i Benjamin Moreau. Duet ten współpracuje z Polo & Pan od samego początku, tworząc cały wizualny świat zespołu.

Britney Spears – Work Bitch

Przepraszam wszystkich, ale uwielbiam takie powroty na mojej playliście. Zapomniałem o tym utworze na jakiś czas, a ostatnio znów wpadł mi do głowy. Można o nim powiedział, że jest to już klasyka gatunku, która rozgrzewa parkiety imprezowe od lat. Klip miał premierę dzień po 15. rocznicy wydania debiutanckiego singla Britney Spears…Baby One More Time, czyli 2 października 2013 roku Wideo ukazuje skąpo ubraną gwiazdę tańczącą z innymi dziewczynami na pustyni oraz innych miejscach. Nie brakuje wymownego prężenia się, scen z pejczem i eksplozji. Za reżyserię odpowiada Ben Mor.

Izabela Zadura

BROCKHAMPTON – DON’T SHOOT UP THE PARTY

Przemoc związana z posiadaniem broni w Stanach Zjednoczonych to gorący temat niezmiennie od wielu lat. Kolektyw BROCKHAMPTON na swoim nowym krążku ROADRUNNER: NEW LIGHT, NEW MACHINE umieścił kawałek, który nie tylko porusza ten ważny problem i zmusza do myślenia, ale także brzmi niezwykle przebojowo i imprezowo. Takie posunięcie jest w stu procentach w ich stylu. Spośród członków zespołu najbardziej błyszczy tutaj lider Kevin Abstract.

BTS – Butter

Jeśli chodzi o k-pop, przyznaję, że słucham go jedynie z doskoku – sprawdzam głównie utwory BTS polecane mi przez młodszego brata. Butter to kawałek napisany z myślą o zawojowaniu stacji radiowych i letnich playlist na całym świecie, od pierwszych sekund brzmiący jak międzynarodowy hit, zaśpiewany przez Koreańczyków w całości po angielsku, świetnie prezentujący umiejętności wszystkich członków grupy. Jeśli jakimś cudem jeszcze nie słyszeliście o BTS (Boy With Luv? Idol? Dynamite?), gwarantuję, że Butter Was nie ominie.

Waterparks – Violet!

Najnowszy krążek pop-rockowej grupy z Houston ukazał się 21 maja – konkurencja była spora, ponieważ w tym samym dniu nowe albumy wydali między innymi Twenty One Pilots czy Olivia Rodrigo. Chociaż nadal zaprzyjaźniam się z Greatest Hits, bo właśnie tak przewrotnie zespół zatytułował swój krążek, mogę wskazać już kilku faworytów. Violet! to wypełniony odniesieniami do popkultury, niesamowicie słodki, rytmiczny popowy kawałek, opowiadający o… stalkingu. 

Vukovi – KILL IT

Vukovi to niezbyt jeszcze popularny zespół, który poznałam dzięki ich występowi w Warszawie w roli supportu nieistniejącego już Counterfeit. Charyzma wokalistki Janine Shilstone spowodowała, że po koncercie zagłębiłam się w ich twórczość. Łącząca elementy popu, elektroniki i punk-rocka grupa w kwietniu wydała singiel KILL IT – mroczny, wymowny i niesamowicie chwytliwy dzięki elektronicznym zabiegom. Nadal ciężko mi się od niego uwolnić!

Dodie – 6/10

Na koniec czas na throwback. Jeśli jestem w słabym nastroju i mam ochotę trochę się nad sobą poużalać, ten łamiący serce w niesamowicie subtelny sposób utwór od Dodie zawsze pojawia się w rotacji. Wraz z wokalistką zastanawiam się, jak radzić sobie w świecie, będąc kimś całkiem zwyczajnym, a następnie otrzepuję z siebie resztki smutku i włączam coś bardziej optymistycznego.

Damian Olszewski

Brodka – The World Is You

The World Is You roztacza apokaliptyczną wizję osamotnienia i izolacji. To utwór z okresu zamknięcia artystki w Londynie i początków pandemii. Brodka łączy w tym kawałku popowe brzmienia z estetyką znaną z postpunku czy twórczości Radiohead. Fani melancholijnej Moniki powinni być zadowoleni.

Kult – Chcę miłości

Ostatnia płyta, to pierwszy longplay Kultu od prawie pięciu lat. Oprócz zaangażowanych politycznie songów, znalazło się tu też miejsce na bardziej esencjonalne kawałki. Chcę miłości to gęsta niczym dym z cygara bluesowa kompozycja, z genialnymi saksofonowymi wstawkami. Kazik udowadnia, że tak samo potrafi besztać polityków, jak i śpiewać o tęsknocie za ciepłem miłosnego uczucia.

Magiera feat. Otsochodzi, Pezet, FiszNa już

Wrocławski producent Magiera w kawałku Na już łączy siły z Otsochodzi, Pezetem i Fiszem, bo oddać hołd hip-hopowym brzmieniom, które ukształtowały raperów. W numerze czuć melancholijny vibe lat 90. – old-school pełną gębą. Ponadto do tej pory nie było nam dane usłyszeć wyżej wymienionych panów w wspólnej kompozycji. Ale, jak powiedział sam Magiera: od czego są płyty producenckie?

Buslav – Tracę smak

Czy potrzeba nam kolejnej piosenki kwarantannie i pandemii? Jeśli jest lekka i zabawna, to czemu nie! Energiczny i wesoły beat kawałka sprawia, że stopa i ramiona same zaczynają chodzić w rytm. Buslav natomiast w dosyć ironiczny sposób komentuję pandemicznej sytuację, prorokując jej rychły koniec.

Ogień – ECHO

Zosia Nowakowska łączy siły z producentem Noxem w nowym projekcie ECHO. Ogień, to już trzeci singiel duetu po Zawołaj i Deja Vu. Piosenka opowiada historię zakazanego pożądania dwojga ludzi. Elektronika miesza się tu z rockowymi brzmieniami, perkusja świetnie idzie w parze z klawiszami. Natomiast mocne gitary stanowią wspaniały akompaniament dla potężnego głosu Nowakowskiej. Czekam na płytę, która ukaże się jesienią tego roku.

Czytaj również