Nowy miesiąc, stare tradycje. Rozpoczął się najkrótszy miesiąc w roku, tymczasem my jak zwykle na początek tygodnia i mamy dla Was kolejne wydanie Tego Słuchamy.
Patrycja Mucha
Halsey – Clementine
Swoje zestawienie rozpoczynam jedną z piosenek, które ostatnio najczęściej odsłuchuję i jest to właśnie Clementine pochodzące z najnowszego krążka Halsey. Płyta okazała się wydaniem, które bardzo przypadło mi do gustu.
Demi Lovato – Anyone
Powrót Demi na scenę z tak naładowaną emocjami piosenką nie mógł umknąć mojej uwadze. Wokalistka zaprezentowała Anyone podczas tegorocznej gali rozdania Nagród Grammy i od tamtej pory nieustannie przewija się wśród zapętlanych przeze mnie nowości.
King Princess – Ain’t Together
King Princess zawładnęła moimi playlistami. Jedną z piosenek, które tam królują, jest właśnie piosenka Ain’t Together. Kawałek pochodzi z debiutanckiej płyty piosenkarki Cheap Queen, która ukazała się w 2019 roku.
Harry Styles – Treat People With Kindness
Gdyby ktoś kazał mi wybrać tylko jedną płytę do odsłuchiwania w zapętleniu na bezludnej wyspie, prawdopodobnie wybrałabym właśnie Fine Line od Harry’ego Stylesa. Jednym z jej lepszych momentów jest piosenka Treat People With Kindness i właśnie dlatego wybrałam ją do mojego zestawienia.
Dua Lipa – Physical
Dua Lipa zaprezentowała w piątek swój najnowszy kawałek Physical i właśnie od piątku jest on moją nową miłością. Uwielbiam muzykę Duy więc nie mogło zabraknąć jej też tutaj i właśnie tą piosenką zamykam moją najlepszą piątkę ostatnich tygodni.
Arek Zroślak
Josef Salvat – in the afternoon
Twórczość australijskiego muzyka śledzę od dłuższego czasu, dlatego bardzo się ucieszyłem, kiedy Josef wydał aż dwa nowe utworu. Szczególnie bardzo przyjemne, relaksujące in the afternoon skradło moje serce. Do tego ten uroczy teledysk.
Halsey – You Should Be Sad
Żeby przekonać się do nowego albumu Halsey musiałem kilka razy go przesłuchać, jednak jedna kompozycja z Manic już od premiery skradła moje serce. Mowa tu o zadziornym, lekko flirtującym z country You should be sad. Ostatnio nie wyobrażam sobie dnia bez przesłuchania tego kawałka.
Billie Eilish – everything i wanted
Ta piosenka również praktycznie od pierwszego przesłuchania regularnie mi towarzyszy. Minimalistyczne, melancholijnie everything i wanted tylko umacnia Billie na liście obecnie najważniejszych artystek w mainstreamie.
Dua Lipa – Physical
Krążek Duy Lipy to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Ostatnia zapowiedź albumu, Physical porwała mnie do reszty i od piątku nie schodzi z moich słuchawek. Po prostu petarda.
Ruta Loop – We Came From The Sun
Jeden z powodów dla których interesuję się Eurowizją to możliwość poznania artystów, których w innym przypadku prawdopodbnie nigdy bym nie odkrył. Tak też jest w przypadku Ruty Loop, która na Litwie walczy o bilet do Rotterdamu z elekrtonicznym, We Came From The Sun.
Łukasz Jaćkiewicz
Donna Summer – Working The Midnight Shift
Ciągnie mnie ostatnio do staroci i kompozycji Giorgio Morodera. Working The Midnight Shift to jeden z tych utworów epoki disco, które uwielbiam. Długa, niestandardowa kompozycja mogłaby odnieść sukces i dziś.
Giorgio Moroder & Joe Esposito – Lady, Lady
A gdy już jesteśmy przy Giorgio, to ostatnio wróciłem także do filmu Tamte dni, Tamte noce i do świetnego soudntracku, który został do niego przygotowany. To na nim odkryłem duet tego producenta z Joe Esposito.
Austra – Risk It
Wróćmy jednak do nowości, a te standardowo u mnie w różnych gatunkach. Do żywych powróciła Austra, która prezentuje nowy singiel Risk It. Zaskakujący refren uzupełnia się z szorstkimi zwrotkami.
Sevdaliza – Oh My God
Sevdaliza nigdy nie zawodzi.
Rosalia – Juro Que
A gdy macie niedosyt famenco, to Rosalia wydała świetny utwór.

