Kolejny tydzień przed nami. Studenci powoli przygotowują się (a przynajmniej powinni) do sesji a my tradycyjnie zapraszamy na nowe wydanie Tego Słuchamy.
Sylwia Krzywonos
Humanist feat. Dave Gahan – Shock Collar
Wciąż oczekujemy powrotu Depeche Mode. Po swojej ostatniej trasie zespół postanowił zrobić sobie przerwę, jednak możemy co nieco usłyszeć od członków grupy. Dave Gahan nawiązał współpracę z nowym projektem Humanist i efektem tego jest znakomity singiel Shock Collar. Jego brzmienie zupełnie odbiega od tego, co zazwyczaj Dave nagrywa z Depeche Mode, jednak w niczym nie ujmuje to utworowi.
Kacperczyk, Ralph Kamiński – Blask
Niespodzianka od duetu Kacperczyk i Ralpha Kamińskiego! Ich współpraca zaowocowała Blaskiem. I to jakim! Jeśli jakimś cudem nie słyszeliście tego utworu – posłuchajcie koniecznie! Tekst został napisany przez samego Ralpha, który w wywiadzie przyznał, że jest jedna z najlepszych rzeczy jakie stworzył. Czas się o tym przekonać!
Artur Rojek – Sportowe życie
Król powrócił! Artur Rojek w końcu (!), wydał swój najnowszy singiel Sportowe życie. Zapowiada on nadchodzący album Kundel. Utwór z pewnością brzmi bardziej pozytywniej w porównaniu do pierwszego solowego krążka Składam się z ciągłych powtórzeń. Co czeka nas na drugiej płycie? O tym przekonamy się już niedługo
The Dumplings – Running Up The Hill (Męskie Granie 2019)
Album tegorocznego Męskiego Grania jest ze mną od jego premiery. Bardzo czekałam na moment, w którym będę mogła w każdej chwili posłuchać cudnych aranżacji, jakie miałam okazję poznać podczas koncertów. Dlatego jeszcze bardziej uszczęśliwił mnie fakt, że na krążku znalazł się cover Running Up The Hill Kate Bush, w wykonaniu The Dumplings. Skradli nim, po raz kolejny, moje serce.
Jan Serce – Katana
Kiedyś wspominałam o zespole Jan Serce, który poznałam jako support Clock Machine. Byli strzałem w dziesiątkę! Do tej pory nie mogę oderwać się od ich debiutanckiego albumu, na którym znajdziemy, między innymi, taki utwór jak Katana. Przyjemny dla ucha, jak cały krążek. Naprawdę bardzo polecam chłopaków, ponieważ robią kawał dobrej roboty.
Adrianna Małolepszy
The Highwomen – Wheels of Laredo
Napisany po mistrzowsku, poruszający obraz imigrantów. Tak można w kilku słowach ująć Wheels of Laredo. Fantastyczna Brandi Carlile przekazuje swoim niesamowitym, nietuzinkowym głosem historię, którą współtworząc ten utwór ujęła tak personalnie, że nie sposób przejść obok niej obojętnie.
Na pewno się nie zawiedziecie.
Dolly Parton – The Grass is Blue
Dolly obchodziła wczoraj urodziny i z tej okazji wróciłam do kilku jej utworów, które dłuższą chwilę nie wybrzmiewały w moich głośnikach.
Dzięki temu przypomniałam sobie jak bardzo porusza mnie ten utwór. Jest jednym z przykładów idealnie przemyślanego napięcia w melodii, oraz niesamowicie mądrze skonstruowanego, emocjonalnego tekstu w nierozrywalnej, ulotnej całości. Nie wspominając już o tym ile wyczucia i prawdy jest w samym głosie artystki. Posłuchajcie.
Cigarettes After Sex – Touch
Touch również skradł ostatnio moje serce swoim brzmieniem. Wyważone, lekkie wokale połączone z prostą, a jednak interesującą melodią z fantastycznie dobranym instrumentarium, stworzyły idealną dream-popową mieszankę.
Ozzy Osbourne ft. Elton John – Ordinary Man
Ozzy i Elton John. Kto by się spodziewał takiego połączenia? Ja na pewno nie. Jakież więc było moje zaskoczenie gdy okazało się że wyszło z tego coś tak fantastycznego.
Cudowne, szczere i przepełnione emocjami wyznanie człowieka, który wiele przeżył i nie boi się przyznać do swoich błędów i lęków. Wszystko to zamknięte w genialnie napisanej melodii. Znajdziemy tam zarówno piękne pianino, mocną gitarę jak i świetne smyczki.
Jest rozmach, ale wykorzystany z głową, tak by podkreślał ważny emocjonalny przekaz. Nie przegapcie tego!
Temple of The Dog – Say Hello 2 Heaven
W tym tygodniu wróciłam też do Say Hello 2 Heaven w wykonaniu Temple of the Dog, jednorazowego projektu Chrisa Cornella.
To co tak mnie przyciąga do tego utworu to nie tylko fakt iż jest świetne napisany i fantastycznie wykonywany. Magia tego grounge’owego kawałka leży dla mnie w aż wylewającej się z każdej nuty charyzmie. Chris w Say Hello niesie nas wszystkich na swojej energii.
Jakub Lachowicz
Naked Eyes – Promises, Promises – Jellybean 12” Dance Mix
Wielka Brytania, nowofalowa kapela, która nazywa się Naked Eyes. Ostatnio szukałem jednej piosenki tego zespołu i musiałem solidnie przetrzepać internet. Na szczęście usłyszałem to w jednej z rozgłośni radiowych i jest. Największy przebój grupy Naked Eyes, czyli Promises, Promises . Za produkcję odpowiadał producent o pseudonimie Jellybean, który współtworzył również przeboje Madonny w okolicach albumu True Blue. Tak więc pojawiła się również nieco wydłużona wersja tego utworu, która zawiera… dialog Madonny. Nie wiem jak dała się na to namówić, ale zwróćcie na to uwagę. W środku – gdzieś między refrenami odzywa się Królowa i tłumaczy o co w życiu chodzi. A ona o tym – jak wiadomo – dużo wie.
Faithless & Dido – One Step Too Far
Bardzo się cieszę, że Dido wraca do Polski. Nie udało mi się być na jej ostatnim poznańskim koncercie, więc nie wszystko stracone. A moje pierwsze skojarzenie, kiedy myślę o Dido? Poza twórczością solową, to oczywiście Faithless. Pamiętacie One Step Too Far? 2002 rok, to był singiel grupy w którym udzielała się właśnie Dido. Miks, który został zrobiony na potrzeby radia brzmi zupełnie inaczej, a ja chciałbym Wam zaprezentować wersję… oryginalną. Posłuchajcie! (najlepiej wchodzi gdzieś o 2:30 w nocy :))
Blossoms – The Keeper
Nigdy nie byłem wielkim fanem grupy Blossoms. Wiem, że Wielka Brytania ich uwielbia, ale ja traktowałem ich jako zespół typu: „są i niech grają w tle”. Zmieniło się to, kiedy usłyszałem utwór zatytułowany The Keeper. Doskonale sprawdza się o poranku, kiedy dobrze nastraja mnie na resztę dnia.
Everything But The Girl – Time After Time
Było już dzisiaj Faithless, więc żeby być konsekwentnym – idziemy dalej. Grupa Everything But the Girl, ale w repertuarze, który może Was nieco zaskoczyć. Na amerykańskiej edycji ich albumu znalazło się ich wykonanie ballady Time After Time. Tracey Thorn , która znana jest z późniejszej współpracy z Massive Attack czy klubowych brzmień zespołu Everything But the Girl pokazała tu swoją wrażliwośći możliwości swojego głosu. Zrobiła to pięknie.
Sia – Unstoppable
Ponoć są tacy, którzy oferują już miliony dolarów za aktualne zdjęcie Sii. Ostatnio bardzo dużo o niej poczytałem, zrozumiałem dlaczego tak się zachowuje – jestem zafascynowany tą kobietą. Sprawdziłem również teorie spiskowe, które krążą po sieci. Niektórzy twierdzą, że Sia mieszka w jakimś domku w lesie, tam pisze swoje utwory, nagrywa w domowym studiu i rozsyła do wytwórni. Na koncerty jeździ jej sobowtór. Niektórzy również twierdzą, że zamknęła ją w piwnicy sama Beyonce i zmusza do pisania sobie piosenek… No cóż, chyba słabo jej to wychodzi, ale to już inny temat. Trochę tęsknię za Sią z pierwszych płyt. Taką, która się pokazywała, która tworzyła nostalgiczne numery i nie znała się jeszcze z Davidem Guettą, bo później zmieniło się trochę jej brzmienie. Ja chciałbym Wam przypomnieć przejmujący utwór Unstoppable.

