Aleksandra Jurczuk
The Pointer Sisters – Happiness
Moja playlista z utworami odkrytymi dzięki Shazamowi jest długa. Happiness wpadło mi w ucho kiedy czekałam aż techniczni ogarną scenę przed koncertem Florence + The Machine w Łodzi. Oprócz niesamowitych wrażeń związanych z koncertem z Atlas Areny „zabrałam” ze sobą utwór The Pointer Sisters, który zapętlam już od ładnych paru tygodni. Polecam szczególnie posłuchać go w poniedziałek rano, kiedy człowiekowi nie chce się wstawać z łóżka na myśl o nadchodzącym tygodniu pełnym pracy!
Hania Rani – Glass
Jesteście po ciężkim dniu i chcecie pochillować? Nie ma nic lepszego niż album Hani Rani – Esja. Cały krążek jest doskonały, wypełniony pięknymi melodiami, przy których człowiek może odpocząć. Najbardziej do gustu przypadł mi utwór Glass, który chociaż nie posiada słów ma w sobie wiele emocji. Macie tak, że czasem jedziecie samochodem, słuchacie muzyki i wyobrażacie sobie, że występujecie w teledysku? Jeśli tak, polecam dodać tą piosenkę do listy swoich kawałków, w których występujecie w klipie (szczególnie w takim , gdzie jest ciemno i pada deszcz!).
Noname – Montego Bae
Tutaj znowu zadziałał Shazam. Ta piosenka, po prostu wpada w ucho. Nie skupiam się w niej na tekście, po prostu włączam ją i myślę o słońcu. Głos Noname sprawia, że chce mi się uśmiechać, a chyba tak powinna działać muzyczka. Dlatego jest to pozycja obowiązkowa w moim top 5!
Tame Impala – Patience
Tame Impala to jeden z zespołów, który mógłby nagrać dźwięk dzwonka do drzwi, a ja i tak powiedziałbym, że to doskonałe. Na szczęście postarali się trochę bardziej i singiel Patience to na prawdę coś świetnego. Pierwsze wersy utworu: Has it really been that long? Did I count the days wrong?, same z siebie tworzą możliwość do ich skomentowania w jeden sposób: Tak Kevin, na prawdę minęły już 4 lata od wydania ostatniego albumu. Mam nadzieję, że longplay ukaże się niebawem, a tymczasem trzeba się zadowolić jednym singlem, który moim zdaniem brzmi jak lato.
The Strokes – Is This It
Ci panowie również nie rozpieszczali fanów żadnymi nowościami. Co prawda mieli swoje poboczne projekty, ale jednak The Strokes to The Strokes. Zespół nie wydał nic tak dawno, że praktycznie o nich zapomniałam, jednak kiedy dowiedziałam się, że zagrają na Openerze przypomniało mi się jakimi są świetnymi muzykami. Is This it to pierwszy kawałek zespołu, który usłyszałam i przypomina mi czasy liceum, kiedy największym zmartwieniem było to czy dobrze odrobiło się zadanie z matematyki(a było to ładne kilka temu).
Marta Muśko
KISS – Hide Your Heart
Lato 2019 zapowiada się wyjątkowo gorąco i bynajmniej nie z powodu rosnących stopni na termometrach. Wyczekiwany od blisko pół wieku moment, na który czekają wszyscy słuchacze najgorętszego zespołu na świecie – KISS nastąpi już 18 czerwca w Krakowie. Przy okazji warto wspomnieć, że płyta Hot in the Shade obchodzi w tym roku trzydziestą rocznicę wydania, a na koncercie z pewnością nie zabraknie pochodzącego z niej singla Hide Your Heart.
Status Quo – Sherri Don’t Fail Me Now!
Mijają kolejne tygodnie, a moja quomania coraz bardziej się pogłębia. Płyta Thirsty Work ma w tym spory wkład, a energiczne Sherri Don’t Fail Me Now! towarzyszy odrębna historia o tym, jak bardzo można wpaść w muzyczny ciąg z jedną piosenką. Oby na świecie było więcej takich nałogów.
The Jeff Healey Band – When The Night Comes Falling
Każde ponowne obejrzenie filmu Wykidajło z Patrickiem Swayze zawsze kończy się tak samo – powrotem do ścieżki dźwiękowej i jej nagminnym odtwarzaniem. Na szczególną uwagę zasługują utwory wykonywane przez samego aktora oraz niewidomego muzyka, Jeffa Healey’a.
Eleni Foureira, Snoop Dogg, KAAN – Sirens
Żeńskie przedstawicielki młodego pokolenia w muzyce w moim odbiorze są często przewidywalne, a poza pogonią za kolejnym numerem jeden zatracają swoją indywidualność. W Eleni widziałam ogromny potencjał jeszcze długo przed Eurowizją. I jak się okazało, królowa ognia mnie nie zawiodła. Artystka wykorzystuje swoją szansę po sukcesie, tym razem nawiązując współpracę ze Snoop Doggiem i KAAN w utworze Sirens.
Luciano Pavarotti – Nessun Dorma
Luciano Pavarotti był gwiazdą rocka wśród operowych wokalistów, jednym z najwybitniejszych tenorów wszech czasów. Na dniach pojawił się oficjalny zwiastun dokumentu Pavarotti w reżyserii zdobywcy Oscara, Rona Howarda, opowiadającego o intensywnym życiu i twórczości wielkiego artysty, rozpoznawalnego nie tylko przez wielbicieli muzyki klasycznej. Film trafi do polskich kin już 5 lipca, a tymczasem… Niechaj nikt nie śpi!(Nessun Dorma).
Izabela Zadura
.
Henry Jackman – The Winter Soldier
Już tylko półtora tygodnia dzieli nas od premiery filmu Avengers: Endgame. Jako fanka uniwersum Marvela od mniej więcej 2008 roku, swój bilet mam już dawno kupiony. Aby nieco skrócić czas oczekiwania, słucham genialnego soundtracku jednego z moich ulubionych filmów o jednym z moich ulubionych (anty)bohaterów, Captain America: The Winter Soldier. Ścieżka autorstwa Henry’ego Jackmana, a zwłaszcza tytułowy utwór, mrozi krew w żyłach i znakomicie oddaje atmosferę filmu.
Simple Creatures – Lucy
Simple Creatures, czyli Alex Gaskarth (wokalista All Time Low) i Mark Hoppus (wokalista blink-182) to pop-punkowe duo marzeń. Panowie niedawno wydali swoje pierwsze EP, Strange Love, na którym wyróżnia się właśnie utwór Lucy. Niezwykle chwytliwy i optymistyczny, zaskakuje zmianami tempa oraz tekstem o dziewczynie rodem z filmu akcji. Perełka!
Hozier – Almost (Sweet Music)
Nie pozostałam odporna na unikalny czar Hoziera, który sprawia wrażenie, jakby był istotą z innego świata. Jego muzyka wywołuje podobne uczucia. Album Wasteland, Baby! pełen jest dopracowanych, poruszających utworów. Obecnie najbliższe memu sercu jest Almost (Sweet Music), które regularnie zapętlam. Za każdym razem próbuję również rozszyfrować tekst, w którym Hozier oddaje hołd swoim ulubionym muzykom jazzowym.
Badflower – x ANA x
Badflower wzięli się znikąd. Słuchając ich debiutanckiego albumu OK, I’M SICK, dodałam do ulubionych jakieś ¾ zawartych na nim utworów. x ANA x otwiera płytę prawdziwą petardą, uderzając nas między oczy ciężkimi gitarowymi riffami, agresywnymi mówionymi zwrotkami i tekstem, w którym wokalista przyznaje się do uzależnienia od pomagającego w walce z nerwicą leku Xanax.
The Maine – American Candy
Po przesłuchaniu najnowszej płyty The Maine, którą zresztą gorąco polecam (recenzja tutaj), postanowiłam wrócić do starszej twórczości zespołu. Na nowo urzekło mnie American Candy, z albumu o tym samym tytule, które powinno służyć za podręcznikowy przykład, jak pisać smutne, ale nie nudne piosenki. Tekst porównuje słodycze do narkotyków, a słabość do nich – do uzależnienia.



