Czego słuchacie w nowym tygodniu czerwca?
Julia Dumitrescu
Daria Zawiałow – Złamane serce jest OK
Daria Zawiałow jak zawsze zaskakuje, oczywiście pozytywnie. Jeszcze nie ochłonęliśmy po premierze FIFI HOLLYWOOD, a artystka już serwuje kolejne porcje muzycznych nowości. Czwarty krążek zapowiada się świetnie, a Złamane serce jest OK trafia do mojej topki piosenek Darii – po takich zapowiedziach z jeszcze większą niecierpliwością wyczekuję pre-orderu albumu!
Dawid Podsiadło – Jump
Pozostając w klimacie rodzimego podwórka, w zeszłym tygodniu Dawid Podsiadło świętował 10-lecie swojej kariery. Jako prezent z okazji wyjątkowej rocznicy podzielił się jubileuszową wersją debiutanckiego krążka Comfort and Happiness, poszerzoną o utwory live oraz kawałki dotychczas dostępne jedynie w wersji fizycznej. Nie ukrywam, że szczególnie czekałam na Jump, dlatego z radością powitałam je na moim Spotify.
Agust D – Snooze (feat. Ryuichi Sakamoto & WOOSUNG of The Rose)
Jedna ze tych współprac, o których nawet nie marzyłam. Agust D, czyli inaczej Suga z BTS zaprezentował świetny debiutancki album, na którym znajdziemy Snooze – wspólny utwór rapera i Woosunga, wokalisty zespołu The Rose. Połączenie głosów tej dwójki to strzał w dziesiątkę, a kompozycja autorstwa legendarnego Ryuichiego Sakamoto powoduje ciarki na całym ciele. Zdecydowanie jeden z najlepszych utworów, które ukazały się w tym roku.
(G)I-DLE – Queencard
W natłoku obowiązków spowodowanych zbliżającym się końcem studiów z chęcią sięgam po lżejsze kawałki, które choć na chwilę pozwolą mi się „zresetować” – Queencard to zdecydowanie jeden z nich. Utwór wręcz emanuje kampem, a (G)I-DLE po raz kolejny pokazują co potrafią, prezentując chwytliwy numer z przymrużeniem oka.
LE SSERAFIM – Eve, Psyche & The Bluebeard’s wife
Co powstanie gdy połączymy postacie Ewy, Psyche i żony Sinobrodego? Świetny, wręcz uzależniający kawałek! Eve, Psyche & The Bluebeard’s wife od LE SSERAFIM to moja ostatnia propozycja na dziś.
Sebastian Torbicz
Akcent – Kylie
Od jakiegoś czasu te bardziej rozrywkowe rozgłośnie radiowe w naszym kraju (Eska, Vox FM) zaczęły odkurzać stare kawałki. Jednym z nich jest przebój z czasów mojego dzieciństwa należący właśnie do rumuńskiej grupy Akcent, której lata świetności przypadały w okolicy 2006 roku. Wtedy to wydali takie hity jak właśnie Kylie, French Kiss, JoKero, czy King of Disco. Bardzo pozytywne zaskoczenie, bo ten hit wciąż ma tę samą moc, co w tamtych czasach i znów podbija zarówno klubowe, jak i weselne parkiety.
Bebe Rexha – Blue Moon
Singiel ten pochodzi z ostatniego albumu artystki o prostym tytule Bebe. Jest to kompozycja wyjątkowa, jedna z najlepszych na krążku. Stylistycznie mieszanka muzyczna i epokowa. Da się wyczuć spore inspiracje muzyką ABBY, te klawisze, flety w tle, nawet tempo. Trochę na wzór Gimme, Gimme, Gimme.., ale to tylko atut. Podoba mi się taki rodzaj inspiracji, bo w połączeniu z nowoczesnym brzmieniem dostaliśmy muzyczną perełkę.
Męskie Granie Orkiestra 2023 – Supermoce
Tegoroczny singiel promujący trasę Męskiego Grania. Powiew świeżości zapewniło dołączenie do składu Mroza. Oprócz niego, zaśpiewali także IGO oraz Vito Bambino. W tym utworze wyraźnie da się wyczuć wpływy najnowszego członka składu. To piosenka idealnie w stylu Mroza, energiczna, z fajnym brzmieniem i gitarami. Jest moc, jeden z lepszych singli MGO w ostatnich latach.
sanah – Marcepan
Pomimo pewnych przeciwności losu, związanych z banem na puszczanie go w rozgłośniach radiowych, ze względu na promowanie pewnej marki papierosów, marcepan stał się kolejnym hitem w dorobku sanah. Bardzo przyjemna kompozycja, chociaż jej tekst wydaje się pisany ze zlepków tego, co przyszło jej do głowy, to szybko zapada w pamięć. Głos sanah brzmi tu bardzo dobrze. Do utworu powstał też dłuższy, barwny i ciekawy teledysk.
Daria – Truth
Ostatni z singli tej utalentowanej wokalistki. Muszę przyznać, że jak mało kto Daria potrafi trzymać pewien poziom muzyki i raczej nie schodzi poniżej pewnego pułapu. Każdy z jej utworów jest na wysokim, a niektóre i na światowym poziomie. Truth należy do tych drugich, jest to chyba jej najlepsza kompozycja. Świetny, wpadający w ucho refren, genialna muzyka z dobrym bitem. Jestem w szoku, bo w końcu mamy popową wokalistkę, której muzyka niczym nie odbiega od hitów z zachodów.
Piotr Sadowski
Lubię podchodzić do Tego Słuchamy tematycznie. Tekst powstaje na patio w kawiarni. W mieście trwa właśnie Orange Warsaw Festival. Pogoda i okoliczności sprzyjają temu, by odpalić moją festiwalową playlistę! Otwiera ją Kendrick, bo chociaż widziałem go już kilka razy na żywo, to na Open’era przyjedzie ze świetnym Mr. Morale & the Big Steppers. Jeśli otrzymamy namiastkę tego, co można było zobaczyć na jego halowej trasie, to będzie to niezapomniany występ!
Sobota na Opku generalnie jest wypakowana po brzegi i już wiem, że trzeba będzie szukać kompromisów po odsłonięciu timetable przez organizatorów. O żadnych kompromisach na pewno nie ma mowy przy moich ukochanych Young Fathers.
Czekam też na sobotni występ tego artysty. Uwielbiam wydany w styczniu album Let’s Start Here, na którym brzmieniem bliżej Yachty’emu jest do Tame Impala niż rapu. Oby zaprezentował nam jak najwięcej kawałków z tego właśnie krążka. Poza tym, come on, wyobraźcie sobie jak wybrzmi viralowy Poland zagrany po raz pierwszy w naszym kraju.
Z nadmorskiego klimatu uderzamy na południe Polski, bo tam na początku sierpnia rozkładam namiot i przez trzy dni mam zamiar odkrywać nową muzykę. Patrzę na line-up OFFa i mam trochę do nadrobienia, ale na pewno nie ominę koncertu Melody’s Echo Chamber. Dream pop i shoegaze idealnie wpasowują się w klimat Doliny Trzech Stawów.
Na koniec największa moja bolączka festiwalowego lata. W terminie OFFa zapowiedziany został występ Jacka Garatta na Salt Wave Festivalu. Pamiętam jak kilka lat temu jarałem się każdym nagraniem jego występów na żywo. Jack to jednoosobowa orkiestra i głos, który świetnie przekazuje emocje. Żałowałem, że w jego peaku popularności nikt nie ściągnął Brytyjczyka do Polski i niestety będę musiał jeszcze poczekać na nasze spotkanie.
