Pierwsze festiwale już za nami, a na zewnątrz wciąz gorąco. Taka atmosfera jest także muzycznie, gdyż ostatnie tygodnie to kilka ciekawych premier. Co do posłuchania polecają nam Piotr, Marta i Michał? Sprawdźcie.
Piotr Krajewski
Daria Zawiałow – Malinowy Chruśniak
Perełka. Jeden z najlepszych polskich singli tego roku. Tak dobrego refrenu dawno nie słyszałem. Jest pazur! Daria mocnym krokiem wchodzi na naszą muzyczną scenę. Nie zrobiła czegoś oczywistego i nie nagrała muzycznej papki, którą przemielą stacje radiowe. Utwór jest utrzymany w interesującym, alternatywnym klimacie. Oj tak, mam smaka na jej płytę. Czekam cierpliwie.
Flume – Never Be Like You (feat. Kai)
Dawno nie słyszałem tak dobrych i udanych eksperymentów z elektroniką. Flume zachwycił mnie swoją drugą płytą. Nie stawia na typową radiową przebojowość ani nie stara się tworzyć tanich klubowych hitów. Never Be Like You to idealny przykład, jak można doskonale wyważyć proporcje. Utwór nie atakuje słuchacza głośnymi, hałaśliwymi dźwiękami. Mimo to wciąż jest jednak niezwykle wyrazisty i chwytliwy. Obowiązkowa pozycja w moim odtwarzaczu.
Brodka – Funeral
Monika nie zawiodła mnie nowym albumem. Uwielbiam Clashes. Nie poszła na łatwiznę. Podjęła ryzyko. Nie wybrała najprostszej drogi i nie nagrała krążka podobnego do multiplatynowej Grandy. Dostaliśmy coś zupełnie innego, odważnego. Brzmienie Funeral tylko to potwierdza. Tak klimatycznego utworu Brodka jeszcze nie miała. Posępne kościelne organy budują niepokojącą i mroczną atmosferę. Chapeau bas! Czekam na jesienną trasę.
Natalia Nykiel – Error
Dziewczyna zachwyca mnie swoimi kolejnymi pomysłami. Udowadnia tym utworem, że sukces i brzmienie Lupus Electro nie były przypadkowe. Można robić dobry electro-pop w Polsce? Można. Natalia jest tego najlepszym przykładem. Error przyciąga i nie chce puścić. Potężna dawka energii na resztę dnia!
Kygo – Raging (feat. Kodaline)
Mimo że jestem wielkim fanem twórczości Kodaline, do Raging przekonywałem się dość długo. Utwór zyskuje jednak po kilku przesłuchaniach. Letni klimat, dużo instrumentów oraz dobry wokal sprawiają, że piosenka momentalnie wbija się do głowy i rozpoczyna się słynne zapętlanie. Przyznać trzeba też, że Kygo jest niezwykle konsekwentny w tym, co robi i stale rozwija się w swoim gatunku – tropical house. Raging to idealna propozycja na zbliżające się wakacje.
Marta Mrowiec
Oh Wonder – Without you
Oh Wonder to moje odkrycie i miłość od pierwszych dźwięków. Świetne wokale w połączeniu z subtelną melodią potrafią zapaść w pamięć. Nie wiem ile razy w ostatnim tygodniu słuchałam tego kawałka, ale nie schodził z playlisty.
Natalia Nykiel – Error
Natalia po raz kolejny udowadnia, że jest niezwykle zdolna. Najnowszy singiel to dawka pozytywnej energii. Miałam okazję posłuchać singla na żywo na koncercie Natalii w Gdańsku i uwierzcie mi, że na żywo brzmi jeszcze lepiej. Niecierpliwie czekam na drugi album.
Nash – Mandalay
Nash to moje odkrycie. Ten duet ma coś w sobie hipnotyzującego. Cała płyta jest świetna, ale to właśnie Mandalay, chyba za sprawą refrenu, najbardziej utkwił mi w głowie. Jest pięknie, prosto i szczerze. Czego chcieć więcej. Nie przegapcie tego debiutu.
IRA – Powtarzaj to
Nie wiem, być może się powtarzam z tym kawałkiem, ale tak to już jest z nowymi płytami ulubionych zespołów. Wałkuję ją od premiery. Uwielbiam wokal Gadowskiego i zdecydowanie wolę go w balladach. Czekam na koncert w mojej okolicy i z przyjemnością się wybiorę, gdyż to zawsze jest fajne przeżycie.
Zaburzenia – Igły
Michała Szuma znacie z naszej redakcji. Wrzucił ten numer u siebie a ja przepadłam. Świetny, trafiający w sedno tekst. Tutaj nie trzeba nic więcej pisać. Posłuchajcie sami.
Michał Szum
Fisz Emade Tworzywo – Telefon
Wybór piątki piosenek do poniższego zestawienia był bodaj najtrudniejszym z dotychczasowych, a wszystko to za sprawą ogromu dobrych rzeczy dziejących się ostatnio w świecie muzycznym. To, co cieszy najbardziej – sporo z nich jest zasługą polskich artystów. Jedną z takich propozycji zapożyczyłem Marcie, a mimo to jest w czym wybierać. I tak oto na pierwszy ogień idzie nowe dzieło braci Waglewskich – przepiękny Telefon. Co tu więcej pisać – chciałbym bliżej być.
Bisz – ?
Pan Jarek powraca i chwała mu za to! Polski rap potrzebuje powiewu świeżości, a ten w wykonaniu Bisza zawsze mi służy. Tym razem poeta (bo z szacunku tak wolę o nim mówić) zaskakuje ciekawymi spostrzeżeniami, co w luźnej interpretacji można odebrać jako arcybragga. Gdyby jednak komuś to nie wystarczyło, zawsze może podjąć się wyprawy w kolejny labirynt, a tam wszystko! Poza Minotaurem…
Biffy Clyro – Wolves of Winter
W tym przypadku co prawda musimy udać się poza granice Polski, lecz gwarantuję, że nie będzie to wycieczka do Sosnowca. Biffy Clyro singlem Wolves of Winter zapowiada swoją nową płytę, która już teraz zapowiada się niesamowicie. Wydaje się, że brzmienie nie przejdzie zbyt wielkich rewolucji, ale w przypadku Szkotów nawet subtelne zmiany mogą dać wymierne korzyści.
XXANAXX – Nie Znajdziesz Mnie (ft. Ten Typ Mes)
Wracamy do Polski. Tym razem coś zgoła odmiennego (przynajmniej dla mnie), bo duet XXANAXX nigdy nie był w kręgu mych zainteresowań. Dzięki temu było mi nieco łatwiej przychylnie odebrać ich najnowszą płytę. Summa Summarum okazała się ona całkiem miłym zjawiskiem, ale ostatecznym testem będzie próba czasu. Póki co polecam singlowy kawałek z Mesem.
Tymin – Wampiry (ft. KID, prod. Pham)
Moją piątkę zakończy imprezowy kawałek Tymina, który krąży wokół mnie już od dłuższego czasu za sprawą mojego kumpla. Na pochwałę zasługuje tu zwłaszcza kosmiczny podkład, będący dzieckiem młodego producenta o wietnamskich korzeniach – Phama. W kwestii samego tekstu… typowy weekend większości studentów, młodzieży licealnej i zapewne paru gimnazjalistów :)
https://www.youtube.com/watch?v=WvUtyunh98A


Flume i Kai – Never Be Like You, a tak to nic dla mnie.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.