Od momentu kiedy SEREBRO rozpoczęły swoją podróż biorąc udział w Konkursie Piosenki Eurowizji, minęło dziesięć lat. Kto mógłby przypuścić, że ten fragment na długiej osi czasu pozwoli wywindować, wtedy około dwudziestoletnie dziewczyny, na sam szczyt muzycznego apogeum? Ich przyszłość w zespole wielokrotnie stawała pod znakiem zapytania, jednak dzięki każdej kolejnej poddawanej przez los próbie stawały się jeszcze silniejsze, nabywały pewności i wytrwałości w dążeniu do wszystkiego, czego pragną osiągnąć. Począwszy od rockowych eksperymentów po refleksyjne ballady – dziś odnalazły swoją drogę, którą podążają na Сила трёх.
Scena muzyczna za wschodnią granicą włada własnymi zasadami. Artystom daleko jest do pośpiechu związanego z wydawaniem nowych płyt, jednak częściej skupiają swoją energię na nagrywaniu kompozycji i intensywnym koncertowaniu. Twórczość SEREBRO jak najbardziej trafia w pole tego schematu. Dziewczyny regularnie prezentują nowe single, które nareszcie przybrały postać fizyczną.

Wśród popowych, dokładnej ujmując, szeroko popularnej produkcji zwykle krąży stereotyp dotyczący tabunu producentów, aranżerów, tekściarzy i długo by tak wymieniać aż lista sięgnie dwu lub niekiedy trzy liczbowej liczby, a ich nazwiska zajmą kilka stron bookletu. SEREBRO mimo iż są ściśle umiejscowione w tymże gatunku – stawiają na wąskie grono autorów oraz wysokiej jakości autentyczność. Ich mentorem od samego początku jest Maksim Fadeev, producent wszystkich piosenek swoich podopiecznych. Сила трёх to także teksty napisane przez wokalistkę i obejmującą rolę liderki – Olgę Seryabkinę. Bez jej wyrazistej osobowości po prostu nie wyobrażam dalszego istnienia grupy. Nie mogłabym także przedstawić lepszej piosenki na rozpoczęcie znajomości z ich najnowszym, trzecim dziełem. A mianowicie od utworu Мало тебя, który od samego początku rysuje przejrzystą wizję, kim obecnie są SEREBRO i jaką drogą zamierzają podążać. Szaleją z miłości, a słuchaczowi ciężko będzie nie oszaleć przez zauroczenie do tego utworu. Jak sugestywnie podpowiada tytuł, wiąż jest mi mało…
Kiss to pierwszy anglojęzyczny utwór na płycie. Produkcja idealnie oscyluje między tym co dobre we współczesnej muzyce, a jednocześnie chwytliwe i bardzo komercyjne. Kolejny dowód, że te kwestie nie muszą się wzajemnie wykluczać. Dziewczyny odnalazły złoty środek. Z poprzednikiem współgra Перепутала, które zbiegają się w tej samej stylistyce. Zachowane zostały proporcje lotnej melodii ze spokojnym refrenem. Obie propozycje dodatkowo zostały obdarzone, tradycyjne dla SEREBRA, bogatą wyobraźnią oraz kreatywnością w teledyskach.
Jedną z istotnych cech i mocnych fundamentów trio jest unikalność. Teksty pisane przez liderkę wielokrotnie są dostosowywane do różnych okoliczności. W Я тебя не отдам nie dość, że usłyszymy prawdziwą eksplozję agresywnych dźwięków, dodatkowo wzbogacono je liryką, którą można zinterpretować na dowolny sposób. Każdy z nas pragnie, aby bliskie nam osoby nigdy nas nie opuszczały. Słuchając tego wykonania można całkowicie się utożsamić z przekazem danych emocji.
Inną odsłonę twórczości rosyjskiego trio mogliśmy poznać podczas ich ogromnego szturmu na listy przebojów dzięki piosence Mama Ljuba. Na Сила трёх właśnie dowiedzieliśmy się, że ma przyrodnie rodzeństwo w formie kawałka My Money (na płycie z wersją oryginalną oraz remiksem), wykonywanego z MOLLY (pseudonim Olgi). Nie jest to stylistyka, która sprawuje u mnie pierwszeństwo, czy też poświęcam jej więcej uwagi. Raczej spełnia funkcję odskoczni od poważniejszych kompozycji. Ostatecznie My Money pobiło pierworodnego, jednak jestem ciekawa jak kawałek brzmiałby w rosyjskim wariancie językowym. Jest przebojowy, niczym kubeł zimnej wody – w sam raz sprawdzi się na imprezy letnią porą. Powtórkę z rozrywki otrzymujemy razem z Sexy Ass. Jak wskazuje sam tytuł, tekst do kanonu dzieł poetyckich się nie zapisze, podobnie jak Mi Mi Mi. Owe piosenki mają rozweselić słuchaczy, wprawiać ich w dobry nastrój. Rezultat? Ta sztuka wychodzi im z ogromnym powodzeniem.
https://www.youtube.com/watch?v=ug6dIRGjpNA
Krótko. Taką odmianę srebra jak w Отпусти меня mogę słuchać bezustannie. Wcześniej dziewczyny deklarowały, że Nigdy Cię nie oddadzą, teraz proszą żebyśmy Pozwoliły im odejść. Chronologia zdarzeń została zachowana. W przypadku kolejnych dwóch kompozycji, gdybym usłyszała je przypadkowo, nie będąc świadoma kto je wykonuje – prawdopodobnie domysł nie przyszedłby mi z łatwością. Mowa o Chocolate, które zostało nagrane z nową wokalistką Katją Kishuk. W europejskiej wersji wokale dziewczyn nie są rozpoznawalne z powodu zaniżenia tonacji ich głosów. Wprowadzony w życie utworu zabieg jest o tyle dziwny, co zabawny ponieważ już wkrótce ukaże się teledysk do piosenki o czekoladowych ciasteczkach. Jestem jednak przekonana, że gdy SEREBRO podejmują się pewnego wyzwania, nie robią tego bez konkretnej przyczyny. We wcześniej wspomnianym Get Lost with Me sytuacja prezentuje się nieco z innej strony, nie wokalnej, natomiast brzmienie nie jest dla nich charakterystyczne. Po pierwszym odsłuchu zaczęły kłębić mi się w myślach niektóre eurowizyjne klasyki. Taki to już syndrom i skutek uboczny regularnego obserwowania tego konkursu.
Jedyną kompozycją do której tekstu nie stworzyła Olga jest Blood Diamond z Yellow Claw. Całość namiętnie klubowa z elementami dubstepu przekierowuje nas do rosyjskiego Не надо больнее, co udowadnia, że lista utworów została bardzo umiejętnie skonstruowana. Ok, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że osoby, które z twórczością srebrnych dziewczyn znają się nie od dziś, zadadzą pytanie – co z nowymi utworami? Ich listę zasila See You Again będący moim odtwarzaczowym pupilem, ponieważ od czasu premiery wciąż permanentnie do niego wracam. Przy tak energicznym, klubowym, aczkolwiek nieprzesłodzonym z ilością dziwnych przeskoków i bitów kawałku z trudem jest usiedzieć na miejscu. Sytuacja zostaje powtórzona przy Storm, któremu śmiało można przypisać miano anglojęzycznego odpowiednika Перепутала z tą różnicą, że zaprezentowany sztorm płynie wprost po dźwiękach. Towarzyszy mi nadzieja, że chociaż jedno z dwóch ostatnich wymienionych tytułów doczeka się swojego odzwierciedlenia na ekranie.
https://www.youtube.com/watch?v=WCJKmqwi-UM
Srebro w codziennej postaci jako metal szlachetny zachwyca swoim blaskiem. W przypadku żeńskiego trio nie jest inaczej. Utrzymywanie się w branży muzycznej na szczycie przez nieprzerwane dziesięć lat w przypadku kilkuosobowego, tym kilkakrotnie zmienianego składu jest wyczynem godnym podziwu. Сила трёх to szlachetny i nieskazitelny pop połączony z muzyką taneczną i electro. Różnorodność jest tu niezwykle odczuwalna – od emocjonalnego obłędu po skrajnie odmienny spokój. Wszystko to zapewniła nam zaledwie kilkuosobowa ekipa – Maksim Fadeev, kompozytor Danil Babichev oraz charyzmatyczna liderka i autorka tekstów – Olga Seryabkina z wokalistkami Poliną Favorską i Darią Shashiną. Żaden z ostatnich słuchanych przeze mnie albumów popowych nie sprawił mi tyle przyjemności oraz poczucia dumy, ponieważ od samego początku uważałam, że wschodni rynek ma się dobrze i jest samowystarczalny pod względem tworzenia nieprzeciętnej i wyjątkowej muzyki.

