Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 54)

Lekko śnieżny poniedziałek umilamy Wam kolejnymi utworami. Dziś swoje TOPY prezentują Zuzanna, Łukasz i Paweł.

Zuzanna Janicka

Shirley Bassey Diamonds Are Forever

Królowa bondowskich numerów, Shirley Bassey, zachwyca w kompozycji Diamonds Are Forever. To niepozbawione kobiecości niesamowicie eleganckie i lekko jazzujące nagranie. Wspaniale zaśpiewany utwór pokazuje ogromną skalę głosu jego autorki.

Jack White feat. Alicia Keys Another Way to Die

Blues rockowy artysta i wokalistka r&b nagrali jeden z najmniej oczywistych i szablonowych numerów przewodnich. W tej trudnej do zanucenia piosence dużo się dzieje, choć moją uwagę zawsze przyciągała Alicia, która nie miała wcześniej z taką stylistyką do czynienia.

Kylie Minogue I Guess I Like It Like That

Zadziwia ten numer w kontekście całej płyty Let’s Get to It. I Guess I Like It Like That cechuje się nowoczesnym (w kontekście 1991 roku) popowo-housowym brzmieniem, samplując na dokładkę I Like It Like That hip hopowego trio Salt-N-Pepa.

Placebo Holocaust

Na wydanej przeszło dziesięć lat temu płycie zbierającej cudze kompozycje w wersji Placebo znalazła się spokojna piosenka Holocaust autorstwa grupy Big Star. Nieperfekcyjnie wykonany, nieidealnie zagrany cover. Ale zostający w pamięci i sprawiający wrażenie utworu granego… live.

Grace Jones Victor Should Have Been a Jazz Musician

Popowo-jazzowemu numerowi blisko do stylistyki znanej z nagrań Sade. Zachwyca lekko zaśpiewany refren oraz saksofonowa solówka. Grace wykonuje tę piosenkę z taką gracją, że tytułowy Victor nie powinien długo opierać się jej (tytułowej) sugestii.

Łukasz Jaćkiewicz

Lion Babe – Where Do We Go

Tak! Tak! Tak! Amerykański duet w końcu zapowiedział wydanie swojego debiutanckiego albumu. Lion Babe postanowili przy tym ujawnić kolejną kompozycję, która będzie go promowała. Where Do We Go to chyba najbardziej stonowana i spokojna kompozycja w ich karierze. Głos wokalistki jednak zdecydowanie daje jej wiele atutów.

Banks – Better

Jedna z wokalistek, które należą do mojego topu od debiutanckiego albumu, przymierza się do wydania swojej nowej płyty. Better to w sumie nic nowego co prezentuje nam Banks, to kontynuacja tego co prezentowała wcześniej. Wszystko jednak brzmi magicznie, dobrze, trochę tajemniczo i ze smakiem. Czekam na płytę.

Cage The Elephant – Mess Around

Cage The Elephant to projekt, o którym praktycznie nic nie wiem. Ich zajawka pojawiła mi się na playliście na Spotify. Przyznam, że bardzo mnie ich kompozycja zaskoczyła. Bardzo alternatywny przykład, miejscowo przytłumiony to niby nic zaskakującego. Kompozycja jednak wpada w ucho, czemu pomaga lekki, niezmanieryzowany męski wokal.

Missy Elliot feat. Pharrell Williams – WTF ( Where They From)

To ma być podobno powrót Missy Elliot. Słynna raperka swoich comebacków zapowiada już co prawdę kilka, ale wszystko wskazuje na to, że teraz się uda. WTF to kompozycja mocno osadzona produkcyjnie w Pharrellu Williamsie. To nic nowatorskiego, to po prostu dobra nuta. Missy głosowo jest w formie, a z kompozycją warto się zapoznać.

AudioDamn! – Radar

Na koniec coś lżejszego, wprost na wieczorny chillout. Radar utrzymane jest w lekko dance’owej koncepcji, którą przenika męski falset. Cudne, nieprawdaż?

Paweł Markiewicz

Taco Hemingway – Następna Stacja

Twórczość Hemingwaya poznałem stosunkowo niedawno. Skupiając się na ostatnim mini-albumie, można dostrzec konsekwentność w tym, co tworzy Szcześniak. Na EPce znalazło się 8 utworów i tak naprawdę każdy z nich zasługuję na większą uwagę. Mi najbardziej do gustu przypadła Następna Stacja, chyba jeden z najlepszych beatów na mini-albumie + do tego ciekawy tekst odnoszący się do polskiej stolicy – Warszawy.

Zabrocki feat. Katarzyna Nosowska – Czemu wciąż jest czwartek

Kolejna nowość na mojej playliście. Zabrockiego wcześniej nie znałem – Nosowskiej wstyd nie znać. Utwór Czemu wciąż jest czwartek, jest jednym z najlepszych, jakie powstały na polskim rynku muzycznym w 2015 r. Wszystko odpowiednio wyważone, piosenka jakby w zwolnionym tempie. Nieprzeciętny tekst, który trzeba zrozumieć i głos Katarzyny Nosowskiej, która każdemu utworowi nadaje klimatu.

Gwen Stefani – Used To Love You

Ciekawi mnie, czy kiedy będzie taki utwór Gwen, który mi się nie spodoba. Ostatnie Spark The Fire i Baby Don’t Lie, które może nie zawojowały na listach przebojów, jednak na długo zapadły mi w uszach. Teraz przyszła kolej na nową erę. Niedawno wydany nowy singiel Used To Love You pokochałem od pierwszego odtworzenia. Chętnie go słucham nie tylko ze względu na specyficzny głos artystki, ale również na prosty, lecz piękny tekst.

Kesha feat. will.i.am. – Crazy Kids

Przez pewien czas Kesha nieźle rozrabiała na światowym rynku muzycznym. Teraz z niego zniknęła z wiadomych powodów, jednak do jej singli, jak i reszty utworów z płyt często wracam. Jedną z jej najlepszych piosenek/remiksem jest bez wątpienia Crazy Kids z gościnnym udziałem will.i.am . Nie wiem jak Wy, ale ja czekam na powrót Keshy i ciekaw jestem, co tym razem nam zaprezentuje.

Cheryl Cole – Parachute

Teraz cofnijmy się 5 lat wstecz. 2010 r. swoją karierę rozpoczyna Cheryl Cole, która podbiła serca Brytyjczyków, ale również serca ludzi na całym świecie. Jako trzeci i ostatni wydany singiel z 3 Words, został wydany utwór Parachute. Piosenka najlepsza na debiutancie i uwielbiam do niej powracać. Rzekłbym, że jest to klasyk, który trzeba znać na brytyjskim rynku muzycznym.

Czytaj również