Dajecie wiarę, że to już połowa stycznia?! Sprawdźcie, czego dziś słuchają nasi redaktorzy.
Magdalena Halik
FKA Twigs – killer
Ten singiel brytyjskiej wokalistki i autorki tekstów oczarował mnie od pierwszego przesłuchania. To co mnie najbardziej urzekło to niesamowity wokal artystki, który idealnie komponuje się z wszystkimi dźwiękami. Idealna piosenka na chillowe wieczory.
Miley Cyrus – Flowers
Czy kogoś zaskoczyło to, że ta piosenka znalazła się w tym zestawieniu? Co prawda ranking odnosi się do całego tygodnia, ale od piątku nowy singiel Miley jest u mnie w kółko zapętlany. Nie wiem czy bardziej podoba mi się sam numer, czy cała jego otoczka i koncept według którego został stworzony.
The Weeknd – Is There Someone Else
Numer pochodzi z ostatniej płyty The Weeknda, która została wydana w styczniu tamtego roku. Niedawno wraz z resztą redaktorów tworzyliśmy swoje zestawienia ulubionych utworów oraz płyt pochodzących z 2022 roku i właśnie przy tej okazji odświeżyłam sobie piosenki pochodzące z płyty Dawn FM.
Zalia – Biegnę
O istnieniu tej piosenki dowiedziałam się podczas słuchaniu wywiadu z Zalią, podczas którego pojawił się jej wątek. Postanowiłam więc przesłuchać tego utworu i nie żałuję! Polecam włączyć sobie ten kawałek i wsłuchać się tekst, ponieważ niesie on za sobą bardzo fajny przekaz.
Kacperczyk – LIVE SESSION
Moja miłość do utworów z płyty Kryzys wieku wczesnego nie przemija z czasem. Z tego powodu bardzo ucieszyłam się gdy bracia Kacperczyk opublikowali kilka numerów nagranych w wersji live. Najbardziej cieszy mnie fakt, że wśród wybrańców znalazła się piosenka pod tytułem Sebiksy, która jest moim osobistym faworytem.
Marta Muśko
Robin McAuley – Alive
Nadchodzący miesiąc obiecuje nadejście wielu ciekawych premier w świecie muzyki rockowej. Robin McAuley, który góruje wśród moich ulubionych wykonawców, właśnie zapowiedział nowy solowy album – Alive i promujący go singiel tytułowy. Czas dla tego pana najwyraźniej zatrzymał się w miejscu, bowiem jego głos brzmi niezmiennie od ponad czterech dekad.
Beast in Black – Blade Runner
Tym razem w oczekiwaniu na polskie koncerty Bestii w czerni, panowie jeszcze bardziej podgrzewają ten czas z nowym teledyskiem do utworu Blade Runner ze świetnej, trzeciej płyty studyjnej Dark Connection.
Revolution Saints – Eagle Fligh
Współczesna supergrupa Revolution Saints w odnowionym, lecz niemniej muzycznie świetnym składzie – basistą Jeffem Pilsonem i gitarzystą Joelem Hoekstra, wspólnie ze stałym wokalistą i perkustistą – Deenem Castronovo, zapowiedzieli premierę wspólnego projektu w połowie tego roku. Obecnie mamy już konkretny przedsmak w postaci singla Eagle Flight. Talent pana gitarzysty zwrócił na siebie mą uwagę jeszcze na koncercie grupy Whitesnake, natomiast do Deena Castronovo należy moim zdaniem jeden z najciekawszych barw głosu na obecnej scenie rockowej. Fakt, że muzycy połączyli swoje siły potęguje jeszcze większą ciekawość dalszych losów tej rewolucji.
Måneskin – GOSSIP ft. Tom Morello
GOSSIP pewnie każdy już widział i słyszał. Rockowa sensacja ze słonecznej Italii nie przestaje zaskakiwać i muzycznie oferuję naprawdę kawał porządnego brzmienia i osobowości (której brakuje w przypadku wielu współczesnych gwiazd).
Roy Orbison – In Dreams
Jeśli oglądaliście serial Wednesday, zapewne większość skojarzy ten utwór. Tymczasem gdy dla sporej części jest to nowość, dla mnie było pozytywnym zasko
Robert Płachta
Madonna – Back That Up To The Beat
Back That Up To The Beat to teoretycznie niewydane, oryginalne demo piosenki Madonny sprzed lat (prawdopodobnie era Rebel Heart). Teoretycznie, ponieważ przy okazji wydania specjalnej edycji krążka Madame X, piosenka ujrzała światło dzienne w zupełnie nowej aranżacji. A jednak to pierwowzór skradł serca użytkowników TikToka. Ogromne ukłony w kierunku ekipy Madonny, która nie przespała okazji i niemal natychmiast wypuściła utwór w świat.
The Weeknd – Nothing Is Lost (You Give Me Strength)
Piosenka nagrana na potrzeby filmu „Avatar: Istota Wody” to bardzo ciekawa w mojej opinii pozycja. Inna od ostatniej twórczości Abela, o bardziej radiowym brzmieniu. A jednak fantastyczne klimaty Pandory zdają się idealnie pasować do wokalisty. Chociaż singiel od początku mi się podobał, słysząc go w kinie pokochałem go jeszcze bardziej.
Britney Spears – Heaven On Earth
Gdybym miał wymienić idealne, wzorowe albumy popowe lat 00., Blackout od niezastąpionej Britney Spears niewątpliwie znalazłby się na podium muzycznej biblii. Płyta to wydawnictwo niemalże na wskroś idealne, od początku do końca. Powracając do niego za każdym razem odkrywam nowe detale, a w ostatnim czasie moją uwagę w pełni skupił kawałek Heaven On Earth. Zabrzmi trochę boomersko, ale takich piosenek już nie robią!
Bee Gees – More Than A Woman (SG’s Paradise Edit)
Dzięki współpracy z Tove Lo nad utworem Call On Me, twórczość SG Lewisa stała się mi nieco bliższa. Tak odkryłem też wspaniały edit utworu More Than A Woman od Bee Gees. A cóż to za piękna wersja! Jeśli myślicie, że wspaniałych i sielskich klimatów disco nie da się podkręcić jeszcze bardziej, to zachęcam was do przesłuchania singla.
Chemise – She Can’t Love You
Dotychczas nie znałem Chemise, wykonawczyni tego kawałka. Właściwie to trudno mi powiedzieć, że teraz już ją znam, ponieważ w internecie nie figurują o niej żadne informacje, a jej twórczość ogranicza się tylko do tej piosenki w licznych wariantach. Chcę wiedzieć, dlaczego! Mimo monotonnego refrenu całość zupełnie skradła moje serce.

