Ostatni tydzień listopada przed nami, czego słuchacie?
Marcin Jaguś
Ania Leon, Bokka — Apocalypse Afterparty
Zakochałem się w tym singlu zaraz po pierwszym przesłuchaniu. BOKKA i Ania Leon tak cudownie się w nim dopełniają, zresztą w tym utworze słychać charakterystyczne brzmienia tych obu biegunów. Delikatny refren w wykonaniu BOKKI i mroczne elektroniczne brzmienia Ani Leon. Dla mnie to idealne połączenie.
Swiernalis — Nagasaki (Kayax XX Rework)
Swiernalisa obserwuje już od czasów promocji jego debiutanckiego albumu i widzę jak daleką drogę ten artysta przebył. Jestem dumny, że możemy go usłyszeć w coraz to nowych projektach. Słyszeć go w utworze Kasi Nosowskiej jest czymś jeszcze przyjemniejszym. Z niecierpliwością czekam na jego kolejny, 3 już album.
Daria Zawiałow, Dawid Podsiadło — Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Klimat i piękno tego utworu odkryłem na nowo jakiś tydzień temu na koncercie Darii Zawiałow w Katowicach. Artystka ten numer wykonuje na swojej specjalnej trasie koncertowej, u jej boku tym razem możemy usłyszeć Rubensa, którego debiutancki album miał premierę w listopadzie tego roku. Jednak wersja z Męskiego Grania jest dla mnie o tyle ważna, że zeszłoroczna trasą była moim pierwszym fizycznym doświadczeniem z festiwalem, który od lat jest dla mnie świętem polskiej piosenki.
Hurt — Mary Czary
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów tego zespołu jest inny singiel z tego samego albumu, jednak to właśnie Mary Czary są dla mnie kwintesencją Hurtu. Rock połączony z popem i elektroniką oraz wyważone teksty, które czasem są niebanalne, a czasem wręcz przeciwnie. Cały album Załoga G pomimo swoich lat jest jednym z moich ulubionych polskich wydawnictw.
JAWNY — adios
Ten artysta jest naprawdę obiecującym nazwiskiem na scanie zagranicznego, alternatywnego rocka. Dotychczas zaprezentowany przez niego materiał w postaci kilku minialbumów jest lekki i interesujący. JAWNY dopiero w tym roku zdecydował się pokazać w którą stronę pójdzie na swoim debiutanckim longplayu i efektem tej decyzji jest klimatyczny singiel adios.
Marta Muśko
McAuley Schneker Group – Bad Boys
W Polsce na platformy streamingowe właśnie trafił album Save Yourself grupy MSG z 1989 roku. Jest to jedyna płyta zespołu, której nie posiadam w wersji fizycznej, tak więc cieszę się, że Spotify przyszło z odsieczą. Uważam, że jest to jeden z najbardziej niedocenianych zespołów rockowych, płyt oraz etapów w twórczości gitarzysty Michaela Schenkera. Nie ma tu ani jednego złego utworu, co najwyżej Źli chłopcy z okropnie dobrym wokalem Robina McAuleya.
Joan Jett – Dirty Deeds
Żeńska przedstawicielka sceny rockowej, Joan Jett nagrała swoją wersję przeboju grupy AC/DC, skracając tytuł do Dirty Deeds. Cover znalazł się na płycie The Hit List z jej interpretacjami rockowych klasyków. Muzycznie – konkretnie i z zadziorem.
Eros Ramazzotti – Ama
Eros Ramazzotti niedawno zaprezentował swój 15 studyjny krążek zatytułowany Battito infinito. Pierwszym singlem z tego wydawnictwa jest Ama. W skrócie: włoska maszyna do wydawania przebojów, niezmiennie od ponad trzech dekad.
Dire Straits – Expresso Love
Muzyka zespołu Dire Straits nigdy nie była mi szczególnie bliska. Bardziej kojarzyła mi się z radiowymi przebojami, aczkolwiek niedawno uległo to zmianie. Genialne numery Expresso Love wraz z Tunnel Of Love z płyty Making Movies aktualnie stawiają mnie na nogi bardziej niż kofeina.
Def Leppard – U Rok Mi
Zespół powrócił w tym roku z wyczekiwaną płytą oraz koncertowym ogłoszeniem. Na Diamond Star Halos muzycy trzymają wysoki poziom, bawią się muzyką pop i rockiem, jak za młodzieńczych czasów. U Rok Mi ze świetną gitarową solówką jest jednym z tych utworów, której rytm potrafi porządnie zakołysać.
Arek Zroślak
Taylor Swift – You’re on Your Own, Kid
Muszę się do czegoś przyznać – nigdy specjalnie nie byłem fanem Taylor Swift, jakoś nie mogłem przekonać do jej twórczości (z wyjątkiem duetów z The Civil War czy Bon Iver). Tymczasem album Midnights bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Jednak moje serce podbiło spokojne, acz przebojowe You’re on Your Own, Kid.
S10 – Nooit Meer Spijt ft. Froukje
S10 to jedno z moich odkryć tegorocznej Eurowizji, natomiast Froujke znam, bardzo lubię i śledzę od dawna. Dlatego z niecierpliwością czekałem na kolejną współpracę obu holenderskich artystek. Na szczęście się nie zawiodłem. Nooit Meer Spijt kupiło mnie praktycznie od pierwszych sekund, a przy refrenie za każdym razem szaleję z zachwytu.
Hozier – Swan Upon Leda
Hozier powrócił i to w jakim stylu. Swan Upon Leda ma jeden z najlepszych intrumentali jakie słyszałem w tym roku, no i ten tekst.
Piotr Zioła – Wszystko co mam
Najnowszy album Piotra Zioła bardzo dobrze „działa” przy jesiennej, pochmurnej aurze. W końcu któż by nie chciał w szarym listopadzie zamówić taksówki i wyjechać do Włoch?
Natalia Szroeder – Zima
Od jakiegoś czasu Natalia Szroeder wyrasta na moją ulubienicę na polskim rynku muzycznym. Jej najnowszy singiel Zima tylko podtrzymuje mnie w tym przekonaniu. Czysta delikatność i subtelność zaklęta w niecałe 3,5 minuty, uwielbiam.

