Łukasz Mantiuk
Tamino – The Longing
Na nowy album Tamino czekałem bardzo długo i muszę przyznać, że lekko mnie zawiódł. Wypada dosyć blado przy krążku, o którym opowiem niżej, ale ten utwór jest cudowny. Warto posłuchać chociażby go (oraz You Don’t Own Me).
Marcus Mumford, Phoebe Bridgers – Stonecatcher
Niespodziewanie, krążek który najbardziej przypadł mi w ostatnich dniach to debiut Marcusa Mumforda znanego z Mumford & Sons. A jeden z moich ulubionych utworów to właśnie Stonecatcher.
Taylor Swift – hoax
It’s folklore season, baby! Często wracam do Folklore i Evermore i z niecierpliwością czekam na Midnights.
Dawid Tyszkowski – Nie poznaję cię
Epka Dawida Tyszkowskiego jest dla mnie drugim najważniejszym albumem 2022 w Polsce (po Ofelii). A ten singiel zapowiada jego debiut, który prawdopodobnie będzie u mnie w TOP-ce 2023. Bardzo czekam.
Ethan Hodges – Slipping Through My Fingers
I na koniec cover przeboju Abby, idealnie wpasowuje się w jesienny mood.
Miłosz Musiał
Polonia Disco – Związane Oczy
Polska muzyka niezależna ma wiele twarzy. Jedną z najbardziej intrygujących wydaje mi się Polonia Disco, czyli kolektyw gromadzący miłośników muzycznych eksperymentów, którzy zostają wrzuceni w barwny świat inspiracji muzyką chodnikową. Utwory Polonii powstają na songwriterskich warsztatach, a każdy z nich jest podpisany (zawsze inną) nazwą fikcyjnego zespołu. Z szerokiej dyskografii kolektywu najbardziej do gustu przypadł mi kawałek Związane Oczy, którego twórcy podpisali się aliasem Pak Choi.
Monofon – Ich wszystkich
Poetyka geniusza na tle jazzującego instrumentarium z funkowym feelingiem i uderzająca świeżość – tak mógłbym podsumować debiutancką płytę grupy Monofon. Album Monomiasto to doskonałe domknięcie muzycznej kariery Jacka „Budynia” Szymkiewicza, którego straciliśmy w kwietniu tego roku. W warstwie lirycznej autor pozwolił sobie na kilka gorzkich refleksji o tych, którzy mają chore ambicje i chęci rządzenia. Najbardziej dosadnym przykładem wydaje się być kawałek Ich wszystkich podsumowany kultowym cytatem z Butelek z benzyną… ekipy Cool Kids Of Death.
Frank Leen – Bombonierki
Debiutancka płyta Frank Leena będzie bombowa! Artysta zdradził dużą jej część podczas występu na tegorocznym Offie i tym samym sprostał wyjątkowo trudnemu zadaniu. Sprawił, że festiwalowa publika bawiła się, jakby znała utwory na pamięć, a przecież mówimy o materiale przedpremierowym. Jedynym znanym na tamten moment singlem były Bombonierki, które ujrzały światło dzienne kilka tygodni wcześniej. Jeśli wierzyć wersjom koncertowym, utwór jest reprezentatywny dla całej płyty i doskonale oddaje jej przebojowy charakter.
ATLVNTA – Anthrax
Z twórczością duetu Kasia Golomska x Kamil Durski po raz pierwszy spotkałem się w 2015 roku przy okazji singla Mokotów wydanego jeszcze pod szyldem Lilly Hates Roses. Artyści już wtedy zyskali moją sympatię i zapisali się na liście zespołów, których muzyczne kroki będę regularnie śledził. Odnoszę jednak wrażenie, że wraz z ponownym startem kariery jako ATLVNTA, ich muzyka wskoczyła na zupełnie nowy poziom. Najlepszym potwierdzeniem moich słów jest singiel Anthrax, który zachwyca nastrojowością i subtelnością. Pozycja obowiązkowa dla miłośników leniwych brzmień.
Dezerter – Pałac
Premiera albumu po 36 latach od sesji nagraniowej? Czemu nie! Legendarna grupa Dezerter oficjalnie opublikowała materiał nagrany w 1986 roku przy okazji sesji do składanki Jak Punk To Punk. Album 1986, Co będzie jutro? to 26 minut punkowego czadu w najczystszej surowej formie. Na wokalu nieżyjący już Dariusz „Skandal” Hajn, a w ramach promocji singiel Pałac – Nieznana do tej pory wersja klasyka z albumu Wszyscy Przeciwko Wszystkim.
Katarzyna Latała
KOKO – Freak
Nie mam w zwyczaju interesować się karierą i życiem artystów, bo zwyczajnie nie starczyłoby mi czasu na słuchanie. Nie mam pojęcia skąd znam tę piosenkę, ale jest ze mną już od kilku lat i nigdy mnie nie zawodzi. Jak się okazuje, zespół KOKO nie jest jeszcze popularny, ale trzymam za nich mocno kciuki!
Alfie Templeman – Happiness in Liquid Form
Ten pochodzący z Anglii artysta ma zaledwie 19 lat, a już staje się rozpoznawalny w kręgu fanów Indie popu. Jego piosenka Happines In Liquid Form ma w sobie coś relaksującego, co sprawia, że można poczuć się jak główny bohater jakiegoś sympatycznego filmu.
Taylor Swift – exile
Tu z kolei piosenka, którą pokochałam od pierwszego usłyszenia jej w finałowej scenie 3 sezonu You. Nikomu nie życzę, aby stała się soundtrackiem jego życia, jednak mimo wszystko polecam. W końcu motyw „wiedziałem, że tak będzie” jest w pewien sposób bliski dla każdego z nas.
Kathia – Same shit, different boy
Kathia, songwriterka z Poznania, stworzyła bardzo przyjemną w odbiorze melodię, kryjącą za sobą smutną treść. Każdy się kiedyś rozczarował, a Same shit, different boy jest doskonałą ilustracją dla tego uczucia (chociaż sama w sobie z rozczarowaniem nie ma nic wspólnego).
Conan Gray – People Watching
Pozostając w przygnębiającej tematyce zakończę moją listę piosenką też smutną, ale dającą słuchaczowi mały ułamek nadziei. Conan Gray wyznaje, że kiedyś w końcu na pewno się zakocha, ale póki co tylko się rozgląda, prawie jak na zakupach w drogerii.

