Sebastian Torbicz
Ich Troje – Nie Szukaj Mnie
Najnowszy singiel z nadchodzącej płyty zespołu Projekt X. Muszę przyznać, że jest to kawał dobrego gitarowego grania. Do tego powrót Ani Świątczak na wokal, zdecydowanie na plus. Brakowało mi takich kompozycji w ostatniej twórczości zespołu, gdyż jest to muzyczna torpeda! Oczywiści Wiśniewski nie był by sobą, gdyby nie była to nasza wersja niemieckiego utworu. Jest to oczywiście utwór Anyplace, Anywhere, Anytime, popularnej artystki lat 90tych, czyli Neny. W tej interpretacji nabrał nowego powera.
Everybody Loves An Outlaw – I See Red
Utwór ten, zdecydowanie stylem i klimatem mocno odbiega od pozostałej czwórki mojego zestawienia. Nie mogło go jednak w nim zabraknąć. Przyznam, że wpadłem na niego przypadkiem w sieci i od tamtej pory towarzyszy mi przy wieczornym relaksie po ciężkim dniu. Świetna kompozycja, linia instrumentalna. Ta gitara, każdy dźwięk odpowiednio zaintonowany, majstersztyk. O zachrypniętym głosie wokalistki, który robi genialną robotę nie wspominając!
Grzegorz Hyży – Kochanie to ja!
Grzegorz powrócił (tak, wiem, że utwór jest z maja) ! Trzeba przyznać, że jest to powrót w dobrym stylu. Jego najnowszy utwór pokazuje, że mimo mniejszej aktywności w ostatnim czasie Hyży nadal ma dryg do tworzenia hitów. Piosenka z miejsca zagościła na listach przebojów, jak i również na mojej prywatnej playliście.
bryska – #fejm
Oczywiście jak w przypadku większości utworów, które wpadają mi w ucho, na ten również wpadłem przypadkiem. Może coś w tym jest. Wpadłem na niego, bo ostatnio w sieci zrobiło się głośniej jego wykonaniu przez bryską w duecie z Dawidem Kwiatkowskim. Jest to fajna kompozycja, w dodatku tekst z przekazem. Muzycznie wakacyjne klimaty, w sam raz na lato, mimo, że piosenka jest zupełnie o czym innym.
Dawid Kwiatkowski – Co Z Nami Będzie
Na koniec jeden z ostatnich singli Dawida. Bardzo lekka i wpadająca w ucho kompozycja. Podoba mi się w niej bardzo partia gitarowa. Może nie jest skomplikowana, ale ma w sobie coś wyjątkowego. Do tego prosty do zapamiętania tekst refrenu, idealne do auta, a najlepiej sprawdza się w wersji koncertowej!
Martyna Szota
Sorry Boys –Mapy Gwiazd
Wpada w ucho za pierwszym razem, zwłaszcza na żywo, zapowiada nadchodzący nowy album Sorry Boys i nie chce wyjść z głowy. A do tego przedstawia nam nową postać–Starry. Kim jest? Sprawdźcie w teledysku i na social mediach zespołu, bo tam zostawiła dla Was kilka wiadomości. Jako fanka zarówno koncept albumów jak i wszelakich alter ego, i całej oprawy artystycznej wokół płyty–jestem zachwycona!
Nanga – alert
Dobrze by było, gdyby wszyscy wiedzieli, że upalne, słoneczne latko, wcale nie jest takie fajne, bo to efekt wciąż postępujących zmian klimatycznych, ba! wręcz kryzysu klimatycznego. O tym wszystkim w rytmie podwodnego rejwu śpiewa Magda, która po raz kolejny celnie opisuje rzeczywistość, między wierszami wplatając jeszcze inną ważną kwestię, o której mało kto mówi głośno–potrzebę miłości. Jeśli spojrzeć na piosenkę i teledysk również w kontekście ostatniej katastrofy ekologicznej w Odrze, nasuwa się pytanie: Czy Dubrowska to prorokini?
Calvin Harris, Justin Timberlake, Halsey, Pharrell – Stay With Me
Wakacje i lato dobiegają końca, ale na mojej playliście wciąż gra ta piosenka. Hipnotyzujący głos Halsey, król tanecznych rytmów J.T. i pełen wakacyjnego luzu Pharell na bicie Harissa jak mało co dodają energii i wprawiają w ruch nie tylko nogi. Zastanawiam się do tej pory czemu jeszcze nie nagrałam na Instagramie żadnej rolki, jak do tego tańczę? Sprawdźcie sami, poprawia humor od razu!
Tove Lo – 2 Die 4
Jeszcze jeden utwór z cyklu summer hits. Nie wiem ile km w te wakacje przejechałam na rowerze z tą piosenką w słuchawkach. Nie zawsze odświeżanie starych, dobrze znanych sampli wychodzi na dobre, tu jednak zdało egzamin na 6, a Tove bardzo skutecznie podgrzała atmosferę oczekiwania na wydanie płyty.

Jessie Ware – Free Yourself
Jeśli chodzi o najgorętsze rzeczy, to wciąż najgorętszym pomysłem, którego podobnie jak Jessie jestem orędowniczką, jest otwarte i odważne wyrażanie własnego ja, pozwalanie sobie na emocje i śmiałe sięganie po przyjemność. Obie więc głośno śpiewamy: UWOLNIJCIE SIEBIE! A w teledysku polecamy przegląd modowych trendów.
Marcin Jaguś
Anieli – Przesilenie
Na album tego czarującego duetu wyczekuję z niecierpliwością, ona – wokalistka zespołu Firebirds, on – członek zespołu Hey. Wśród zapowiedzi ich nadchodzącego krążka znalazł się także utwór z Kasią Nosowską. Tym razem Anieli stworzyli cudowny i melancholijny hymn tegorocznego lata, które już dobiega końca. Słuchając tego utworu z uśmiechem na twarzy patrzę na to, co było i wyczekuję kolejnych krótkich nocy, majowych burz i bzów.
Daria ze Śląska – Falstart albo faul
Sam nazywam ją muzyczną siostrą Kaśki Sochackiej, bo tak jak ona, Daria ma piękną charyzmę w głosie, która wręcz hipnotyzuje, a do tego wszystkiego cudownie bawi się metaforami w tekście. Jednak ten kawałek nie jest zabawą, tylko troskliwym spojrzeniem na życie codziennie. Daria tego lata wielokrotnie koncertowała u boku Korteza, a sam debiut uznaję, za bardzo udany.
Rita Ora – Big
Teraz czas na coś mocnego i klubowego. W momencie premiery EP-ki, na której możemy znaleźć ten kawałek nie wierzyłem, że Rita Ora stworzyła coś tak dosadnego, obserwowałem jej karierę od początku i zapamiętałem ją jako charyzmatyczną, popową diwę. Współpraca z Davidem Guettą i Imanbekiem przyniosła naprawdę ciekawy rezultat. Żałuję jedynie, że nie dostaliśmy pełnego albumu. Utwór dopełniony jest klimatycznym teledyskiem zrealizowanym w Bułgarii.
Natalia Nykiel – Niech Płonie
Natalia Nykiel nie boi się eksperymentować z muzyką, dowodem na jest utwór Atlantyk utrzymany w stylu muzyki country, ale nie o nim tutaj mowa. Niech Płonie to wstęp do 3 pełnego albumu artystki i już od samego początku doświadczamy pełne spektrum talentów Natalii, która nie boi się wysunąć dźwięki na pierwszy plan, tutaj w postaci świetnego przerywnika. Kawałek ten idealnie obrazuje nam to, co usłyszymy w dalszych utworach płyty Regnum.
Maanam feat. Kasia Nosowska – Się ściemnia
Swoje zestawienie zakończę drugim duetem, ale za to jakim! Dwie cudowne, charyzmatyczne i silne kobiety, spotkały się na jednej scenie i zrobiły coś niewyobrażalnego. Zarówno Kora jak i Kasia Nosowska tym występem zarysowały swoją pozycję na scenie polskiego rocka, można by rzecz nawet, że po wieki. Jestem wręcz wdzięczny, że cały koncert jubileuszowy został zarejestrowany i wydany w postaci albumu.

