Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 391)

Sylwia Krzywonos

Beyoncé Alien Superstar

Po długim oczekiwaniu na wydawnictwo niezwiązane z jakimkolwiek projektem, Bey wraca i to z hukiem. Renaissance to zupełnie oddzielny rozdział w karierze artystki ale czy wcześniej zdarzało jej się być przewidywalną? Nigdy – i za to ją kochamy. Na albumie znajdziemy sporo genialnych utworów, ale obecnie moim faworytem jest Alien Superstar. To jednak się zmieni – z każdym odsłuchem krążka, odkrywam coś nowego co zmienia mój wybór.

Daria ze ŚląskaFalstart albo faul

Objawienie wytwórni Jazzboy Records. Daria wydała niedawno swój debiutancki singiel Falstart albo faul, niesamowicie fantastyczny singiel. Jeśli zaczyna na tak wysokim poziomie to jej album będzie wprost ucztą muzyczną. Artystka dała się poznać na koncertach Korteza jako gościni. Mam nadzieję, że już niedługo usłyszymy ją na własnych koncertach z materiałem pokroju Falstartu… .

Runforrest Come Talk To Me

Runforrest powraca z solowym materiałem. Utwór Come Talk To Me jest pierwszą zapowiedzią EP-ki, która pojawi się jesienią bieżącego roku. Runforrest ponownie nie zawodzi i zaprasza nas do świata swojej twórczości. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji na poznanie Grześka, mocno polecam. Według Piotra Stelmacha, jest on jednym z najciekawszych debiutów polskiej sceny muzycznej.

Karaś/RoguckiFilm

Również jesienią otrzymamy drugi album duetu Karaś/Rogucki. Do tej pory poznaliśmy z niego single jak Zapasowy Tlen czy Jutro Spróbujemy Jeszcze Raz. Tym razem, artyści zaprezentowali Film. Singiel grany był już na koncertach i nie mogłam doczekać się jego studyjnej wersji. Szykuje nam się tak dobry album jak ten debiutancki.

Tomasz MakowieckiYour Foreign Books

Do Moizmu Tomasza Makowieckiego powracam ciągle. Od wielu lat jest to mój ulubiony polski album, osobista „jedynka” na liście. Jako że w rubryce nie mogę wrzucić całego krążka, wybrałam utwór Your Foreign Books. Gdybym miała przedstawić komuś czym jest Moizm, to poleciłabym właśnie ten singiel.

Piotr Sadowski

DIIV Under the Sun

Patrzę na OFFowe relacje z niemałym smutkiem wypisanym na twarzy. Przegapiłem wiele dobrego i już wiem, że w przyszłym roku nie popełnię tego błędu. Na pocieszenie pozostaje mi słuchać świetnych kawałków z Is the Is Are autorstwa DIIV, którzy podobno zjedli pierwszy dzień festiwalu.

The KooksNaive

Moje festiwalowe serduszko pocieszać mogę jeszcze myślą, że już za miesiąc spotkamy się na warszawskim Bemowie z takimi osobistościami jak Jorja Smith, Jamie XX, Tame Impala czy właśnie The Kooks. Nie jestem w stanie ocenić, na czyj koncert czekam najbardziej. Na pewno fajnie będzie przenieść się do czasów lat pierwszych szkół i zaszaleć przy Naive!

Fred again… Jungle

Muzyczny świat Fred again… nie należy mi do najbliższych, ale na fali popularności nagrania z jego Boiler Rooma sprawdziłem, o co tyle krzyku i powiem Wam, że całkiem to przyjemne! Zostawiam Was z Jungle, ale polecam obejrzeć cały występ. Zastrzyk pozytywnej energii gwarantowany!

bLAck pARtySoakin (feat. Gwen Bunn)

W piątek ukazał się nowy krążek bLAck pARty. Jeśli spodoba się Wam vibe Soakin z Gwen Bunn na feacie, to lećcie obczaić cały album. Jest bardzo miło, a atrakcyjności płycie dodają goście, wśród których znaleźli się Saba lub Childish Gambino.

BEAM Ice Cola

Nie pamiętam gdzie wyhaczyłem polecenie tego gościa, ale jestem za to bardzo wdzięczny! BEAM czerpie z tego co najlepsze. W jego twórczości czuć inspirowanie się takimi zawodnikami jak Travis czy ye. Jednocześnie jest to bardzo świeże i zdaje się, że wkrótce świat szeroko usłyszy o artyście z Jamajki. W końcu dopiero co pojawił się na albumie samej Beyoncé.

Katarzyna Derezińska

thekayetan & Mery Spolsky – hebefrenicze

To utwór, który porwał mnie już w dniu premiery. Świetny, mocny bit z ciekawym tekstem. Do tego teledysk, oddający całkowicie klimat tej piosenki. Lekko psychodeliczny, osadzony w klimacie Mery, ale też bardzo lubię thekayetana w takim wydaniu. Czekam z niecierpliwością na jego drugi album.

Krzysztof Zalewski (MTV Unplugged) – Ptaki

Przy pierwszym odsłuchaniu nie byłam fanką tej odsłony Zalewskiego, ale po koncercie na trasie Męskiego Grania zdecydowanie zmieniłam podejście. Ptaki szczególnie wpadły mi w ucho, dodają mi mnóstwo energii, pewności siebie. Bardzo pozytywny utwór, idealny na rozpoczęcie letniego dnia.

Billie Eilish – TV

Muzyka Billie nie kojarzy mi się dobrze, choć bardzo ją lubię, ale wprowadza mnie w smutny, nostalgiczny nastrój. Guitar Songs też są utrzymane w takim klimacie. Mimo to, porwały mnie totalnie. Szczególnie TV, w którym niesamowicie urzeka mnie warstwa liryczna i wymowne „Maybe I’m the problem” na końcu piosenki. Piękny, wzruszający i smutny utwór.

Marissa – Wczoraj

Ta piosenka nie wyróżnia się jakoś szczególnie na tle ostatnich premier, jednak ma w sobie coś takiego, co sprawia, że codziennie jej melodia chodzi mi po głowie. Niby nie ma w niej nic nadzwyczajnego, ale wpada w ucho totalnie. Trudno powiedzieć czy ma potencjał na letni hit ze względu na tematykę utworu, chociaż myślę, że niejeden plażowicz śpiewałby z Marissą puszczoną w głośniku.

LP – Goodbye

Niestety album Churches przesłuchałam dopiero niedawno. Byłam zaskoczona, bo LP nie porwała mnie innymi wydaniami. Z ostatnim albumem było zupełnie inaczej. Szczególnie lubię Goodbye. Ma w sobie dużo energii, w piosence aż „słychać” uśmiech artystki.

Czytaj również