W sierpień wchodzimy z muzycznymi propozycjami od Darka, Marty i Julii. Na tapecie dużo rocka oraz brzmień k-popowych.

Dariusz Kozera
Hyolyn – No Thanks
Moje wakacyjne Tego Słuchamy nie mogło rozpocząć się żadnym innym utworem. Kawałek No Thanks to najnowszy singiel mojej ukochanej koreańskiej artystki Hyolyn. Utwór odpowiada za promocję mini albumu iCE. Piosenka jest doskonałą propozycją na wakacje i ciekawą mieszanką stylów. Refren błyskawicznie wpada do głowy i nie chce z niej wyjść.
Hyolyn – Over You
Pomimo iż w K-popie to zazwyczaj utwory tytułowe są tymi najlepszymi propozycjami z albumów tak w przypadku płyty iCE moje serce skradł utwór, który otwiera całą EPkę. Over You to typowo popowa piosenka, która jednak ma w sobie coś niezwykłe co sprawia, że mogę jej słuchać bez znudzenia całymi godzinami.
Chung Ha – Sparkling
Po 1.5 roku, nie licząc jednego single albumu, królowa Chung Ha w końcu wróciła. Długo przyszło nam czekać na nową muzykę od tej artystki ale było warto. Za promocję albumu odpowiada Sparkling, utwór idealny do puszczenia w trakcie imprezy nad basenem. Mimo iż uwielbiam ta piosenkarkę w nieco mroczniejszej stronie to bardzo tęskniłem za jej typowo wakacyjnymi utworami. Nic więc dziwnego, że tak często wracam do tego kawałka.
Chung Ha – California Dream
Poza wspomnianym wyżej utworem jeszcze jedna piosenka z płyty Bare & Rare part. 1. Mowa tutaj o California Dream czyli kawałku, który bez problemu przyjąłby się w amerykańskich rozgłośniach radiowych. Oczywiście by tego dokonać musiałby również zostać nagrany w całości po angielsku, jednak Chung Ha z pewnością sprostałaby temu zadaniu.
Purple Kiss – Nerdy
Na sam koniec pozostawiłem zespół, który z każdym kolejnym albumem coraz bardziej podbija moje serduszko. Purple Kiss jak dla mnie nie mają sobie równych wśród zespołów w K-popie z podobnym stażem. Ich najnowszy singiel przewodni, jak i cały album, udowodniły mi że naprawdę warto śledzić ten girlsband.
Julia Dumitrescu
ATEEZ – Guerilla
ATEEZ powrócili z nowym albumem, a wraz z nim zaprezentowali najnowszy singiel Guerrilla. Nie spodziewałabym się, że połączenie EDM z mocnym oraz psychodelicznym brzmieniem będzie strzałem w 10, a jednak – wyszło im to znakomicie. Dodatkowo jestem zachwycona klipem, który jest w surowym, anarchistycznym klimacie. Ten zespół mnie nigdy nie zawodzi, stawiając sobie samemu coraz wyższą poprzeczkę. I tak było tym razem – Guerrilla to nowe brzmienie dla ATEEZ, ale wypadli w nim świetnie.
J-Hope – = (Equal Sign)
Dawno nic mnie tak nie ekscytowało jak solowa twórczość członków BTS, którzy odkrywają coraz to kolejne karty swoich możliwości. Na pierwszy ogień poszedł J-Hope, a Equal Sign to zdecydowanie jeden z moich ulubieńców. To przyjemny, lekki kawałek, jednak to warstwa liryczna jest jego kartą przetargową. Wydaje się, że mówienie o równości jest czymś absolutnie codziennym, lecz w konserwatywnym i zamkniętym społeczeństwie, jakie spotkamy w Korei Płd. – to duży ruch.
Męskie Granie Orkiestra 2018 – Szare Miraże
Przy okazji tegorocznej edycji Męskiego Grania, powróciłam myślami do mojej pierwszej edycji, której doświadczyłam osobiście. Szare Miraże to mój faworyt na setliście, a usłyszenie go na żywo pamiętnego 28 lipca 2018 roku nadaje mu dodatkowego, niestety przygnębiającego, znaczenia. Co roku tego dnia mam gdzieś z tyłu głowy ten cover; tak było i teraz.
NCT U – Yestoday
Od pewnego czasu brakowało mi piosenki, która wraz z każdym kolejnym przesłuchaniem będzie dla mnie coraz lepsza. Na ratunek przyszło Yestoday od NCT U, w której zakochałam się kilka miesięcy temu i wciąż słucham jej na zapętleniu. Idealny kawałek na ciepłe dni, łączący hip-hopowe brzmienie z jazzowymi smaczkami. Dodatkowo, w utworze usłyszymy jeden z moich ulubionych wokali ever, co powoduje u mnie jeszcze większą miłość do tego utworu.
DPR IAN – Mood
Nowości od DPR IAN zawsze cieszą, bo Christian nigdy nie zawodzi. Dlatego czekałam na jego pierwszy album studyjny, a Mood to kawałek, który zasługuje na szczególnie wyróżnienie. Poza funkowym brzmieniem, duży plus za już charakterystyczny dla artysty początek utworu – bardzo doceniam takie „muzyczne znaki wodne”. Poza tym utwór został umieszczony w fantastycznym mini-filmie MITO Movie, który wizualizuje twórczość artysty – jeśli lubicie takie kreatywne rozwiązania, koniecznie sprawdźcie!
Marta Muśko
Guns N’ Roses – Garden Of Eden
Na pobudkę w poniedziałek. I każdego innego dnia, muzyka Guns N’ Roses stawia na nogi lepiej niż kawa.
Five Finger Death Punch – Welcome To The Circus
Nigdy nie byłam zwolenniczką stylistyki Five Finger Death Punch jeśli chodzi o ich wizerunek, ale muszę przyznać, że od czasu do czasu muzykom uda się nagrać świetny kawałek. Najnowsze, agresywne Welcome To The Circus z aktualnie króluje w mojej playliście.
Gary Moore & Phil Lynott – Out In The Fields
Gary Moore jest jednym z najbardziej cenionych muzyków rockowych i bluesowych ubiegłego wieku. Od czasu wizyty Europe i Whitesnake w Krakowie, gdzie dane nam było usłyszeć kilka utworów artysty tuż przed rozpoczęciem koncertu, zdałam sobie sprawę, jak bardzo go brakuje i chciałabym chociaż raz przeżyć jego występ na żywo.
Sabrina Carpenter – Looking at Me
Piosenka ma już trzy lata i sporą popularność za sobą, a ja o jej istnieniu dowiedziałam się całkiem niedawno. Mimo, że trudno jest mi odnaleźć coś interesującego we współczesnej muzyce rozrywkowej, ta latynosko-popowa mieszanka z niebanalnym tekstem wyjątkowo do mnie przemawia.
Charles & Eddie – I’m Gonna Love You (24-7-365)
Autorzy przeboju Would I Lie To You?, Charles & Eddie byli jednym z bardziej obiecujących duetów soul i R&B w latach 90-tych. Niestety ich wspólna muzyczna przygoda zakończyła się na dwóch płytach. I’m Gonna Love You (24-7-365) to kolejny singiel z pozytywnym vibe, wydany na drugim albumie Chocolate Milk w 1995 roku.

