Czego dziś słuchacie?
Karolina Posytek
Brodka – Sadza
Zawsze cieszą mnie nowości od Brodki, a jak są to solowe i autorskie utwory, to szczęście jest podwójne! Nie jest już chyba tajemnicą, że Sadza to zapowiedź nowego albumu artystki, którego producentem będzie 1988. Genialny jest również klip, którego reżyserką i autorką scenariusza jest sama Brodka. Nie od dziś wiadomo, że artystka przykłada dużą wagę nie tylko do tekstów i muzyki, ale również całej strony wizualnej. I Sadzą po raz kolejny udowodniła, że tak właśnie jest. Nie mogę się doczekać, aż usłyszę ten utwór na żywo, ale póki co pozostaje mi cieszyć się wersją studyjną!
Rubens – Jakoś trzymam się
Rubens to artysta, któremu kibicuję od momentu ukazania się jego debiutanckiego singla. W tym roku już zachwycił mnie EP-ką Wynoszę się, ale minialbum był dopiero początkiem muzycznej działalności Piotrka. Niedawno ukazał się nowy utwór artysty, Jakoś trzymam się, który jest zwiastunem długogrającego wydawnictwa Rubensa. Premiera debiutanckiego longplaya planowana jest już na jesień tego roku! Nie pozostaje mi nic innego niż czekać na tę płytę w nadziei, że po drodze uda mi się usłyszeć Piotrka na żywo, a tych okazji, tego lata, będzie kilka!
Ania Leon – Przypadki
Niedawno ukazał się debiutancki album Ani Leon, a Przypadki to najnowszy singiel z tejże płyty. To jeden z moich ulubionych kawałków z tego wydawnictwa. Utwór ten miałam okazję usłyszeć na żywo jeszcze długo przed premierą, gdyż Ania Leon grała go na supportach poprzedzających koncerty innych artystów. Ten bit był na tyle charakterystyczny, że na długo pozostał w mojej głowie i naprawdę bardzo ucieszył mnie moment, w którym ukazał się on w wersji studyjnej i teraz w końcu mogę wracać do niego w każdej chwili.
EEMME – Worthless
EEMEE, czyli Szymon Paduszyński to wrocławski muzyk, który udziela się również w zespole Neony, a w przeszłości związany był z grupami takimi jak Jamal czy Hello My Sunshine. Na co dzień zasila zespół Krzysztofa Zalewskiego. Minialbum Live Session EP, z którego pochodzi utwór Worthless ukazał się w 2020 roku. Niedawno, w kwietniu bieżącego roku, EEMEE pojawił się gościnnie w utworze World of Yours zespołu LUSHY!, do którego napisał tekst. Polecam Wam i ten utwór, jednak na dziś wybrałam coś z autorskiego dorobku Szymona. Podrzucam wersję z live sesji dla Radia Opole, ponieważ towarzyszy jej obrazek!
PAULA ROMA – Cześć, tu Złość
Utwór Cześć, tu Złość to najnowszy singiel PAULI ROMY oraz liryczna kontynuacja utworu Cześć, tu Miłość z debiutanckiej EP-ki artystki. Tyle, że tym razem piosenka poświęcona jest innej emocji – nie miłości, a złości. Wraz z utworem ukazał się również klip, który warto obejrzeć do samego końca! Artystka pracuje obecnie nad długogrającym albumem, na który szczerze bardzo czekam. Premiera wydawnictwa planowana jest na jesień tego roku, a producentem płyty będzie Jurek Zagórski, z którym artystka pracowała również nad swoim debiutanckim minialbumem.
Patrycja Szydlak
Marc Martel – Love of my life
Jestem ogromną fanką zespołu Queen i po ostatnim koncercie Marca Martela znów zapętlam ich twórczość, na zmianę z wykonami Martela. Marc to wokalista, który jak nikt inny moim zdaniem, potrafi odtworzyć wokal Freddiego, z ogromnym szacunkiem odnosząc się do muzyki brytyjskiego zespołu. Z ciekawostek, Marc brał udział w nagraniach wokali do filmu Bohemian Rhapsody. Jestem pod wrażeniem tego talentu!
Kaśka Sochacka + Vito Bambino – Boję się o Ciebie
Uwielbiam Kaśkę, uwielbiam Vito. To połączenie już po pierwszym odsłuchu sprawiło, że przepadłam. Vito jest teraz rozchwytywany, ale uważam, że to jedna z jego najlepszych współprac.
The XX – Intro
Ogólnie nie jestem aż taką fanką instrumentalnych kawałków, jednak Intro potrafię zapętlać godzinami. Na szczęście ktoś stworzył i wrzucił na YT godzinną wersję. To jeden z najlepszych utworów do pracy, gdy potrzebuję się bardzo skupić. Liczę na jakieś nowości od tego duetu…
Męskie Granie Orkiestra 2021 (Daria Zawiałow, Dawid Podsiadło, Vito Bambino) – I Ciebie też, bardzo
Hymn z 2021 jest w moim top 3 hymnów Męskiego Grania i raczej nie spodziewam się, żeby szybko miał z niego wypaść. Usłyszenie tego na żywo na ostatnim koncercie Dawida sprawiło, że zakochałam się w tym utworze na nowo.
Ellie Goulding – Anything Could Happen
W oczekiwaniu na nowości od Ellie, odświeżyłam sobie jej stare utwory i aż trudno mi uwierzyć, że to już praktycznie 10 lat od premiery Anything Could Happen. Uwielbiam Ellie z tej ery!

