Sprawdźcie, czego dziś słuchamy.
Karolina Posytek
Martin Lange – Luz
Luz to najnowszy singiel duetu Martin Lange, który tworzą Michał Lange oraz Marcin Makowiec. Chłopaków możecie kojarzyć, choć niekoniecznie z wyglądu czy z imienia i nazwiska, ale w branży muzycznej obecni są od dawna i stoją za utworami dla wielu polskich artystów, m.in. Kasi Lins, Rosalie. czy Reni Jusis. Już 13 maja zadebiutują z własnym materiałem, ja już wiem, że będzie to bardzo dobry polski album 2022 roku, a Wy, mam nadzieję, przekonacie się o tym za chwilę. Wrzućcie na Luz z duetem Martin Lange i poczujcie energetycznego, muzycznego kopa!
Natalia Przybysz – Varsovie (Kayax XX Rework)
W kwietniu miała miejsce druga seria akcji Kayax XX Rework, którą wytwórnia świętuje swoje dwudziestolecie. Za przygotowanie jednego z reworków odpowiedzialna była Natalia Przybysz wraz ze swoim zespołem. Podjęli się stworzenia nowej wersji utworu Varsovie autorstwa Brodki. I mimo, że oryginał w wykonaniu Moniki po prostu uwielbiam, to ta aranżacja również przypadła mi do gustu. Z pewnością jest to kayaxowy cover, do którego będę wracać. Varsovie w wykonaniu Natalii, to również jedna z nielicznych, przynajmniej w ostatnim czasie, okazji do posłuchania czegoś po angielsku w wykonaniu Pani Przybysz, gdyż każdy kto śledzi twórczość artystki wie, że wybiera raczej śpiewanie po polsku.
Brodka – Kropki kreski
Pozostanę nadal w temacie utworów Brodki. Granda to tak genialny album, że mimo upływu lat, często do niego wracam. Cieszę się również, że część utworów z tej płyty Brodka wciąż śpiewa na swoich koncertach. I o ile tytułowa Granda to wielki hit, tak np. Kropki kreski nie zostały nigdy nawet singlem. Mimo tego w zeszłym roku była okazja na usłyszenie tej piosenki na żywo, co bardzo mnie ucieszyło. A w związku z tym, że czas tegorocznych koncertów plenerowych nadchodzi wielkimi krokami, a nawet pierwsze z nich są już za nami, to żyję nadzieją, że i w tym roku będę miała okazję usłyszeć Kropki kreski w wersji live!
Mrozu – Zima
Pierwszego kwietnia Mrozu wydał nowy album, który absolutnie nie okazał się żartem! Złote Bloki to świetna płyta, którą Mrozu pokazał, że utrzymuje muzyczny poziom, który już wcześniej zaprezentował na Zewie i Aurze. Do zestawienia wybrałam utwór Zima, lecz tak naprawdę polecam ten album w całości. W kwietniu miałam okazję być na koncercie Mroza i powiem tak, jeżeli kogoś z Was ten artysta nie do końca przekonuje w wersji studyjnej, to gwarantuję, że w wersji live rozwali Was swoją energią i charyzmą sceniczną. Koncertowy Mrozu to prawdziwy ogień!
Męskie Granie Orkiestra 2018 (Kortez, Podsiadło, Zalewski) – Początek
Tegoroczne Męskie Granie zbliża się wielkimi krokami. Mimo, że nie znamy jeszcze zbyt wielu szczegółów wydarzenia, to moje myśli krążą wokół tej trasy. Jednym z moich ulubionych hymnów MG jest Początek, czyli hymn Męskiego Grania z 2018 roku. Mam szczególny sentyment akurat do tego utworu, ponieważ Krzysztof Zalewski, na którego koncerty często uczęszczam, gra go solowo na swoich trasach. Ten utwór brzmi dobrze w każdej wersji, z kolegami Kortezem i Podsiadłą, bez nich, a także wzbogacony o dodatkowe instrumenty i zagrany w wersji Unplugged, którą zyskał nie tak dawno. Czy w tegorocznej Orkiestrze znajdzie się któryś z Panów z MGO 2018? Miejmy nadzieję, że już wkrótce się przekonamy!
Marta Muśko
Def Leppard – Kick
Obecny rok przyniósł przebudzenie w muzyce rockowej. Jedną z nadchodzących premier jest dwunasty album studyjny zespołu Def Leppard o nazwie Diamond Star Halos. Materiał na płytę powstawał przez dwa pandemiczne lata, a jedną z jej zapowiedzi jest singiel Kick.
Ronnie Atkins – Make It Count
Ronnie Atkins jest jednym z moich tegorocznych muzycznych odkryć. Druga solowa płyta artysty, która wyszła w marcu tego roku jest symbolem prawdziwej siły i determinacji. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak ogromne pokłady energii i optymizmu posiada ten facet, pomimo zdrowotnych trudności, które ścigają go od lat. Tytułowe Make It Count od sentymentalnej ballady przeradza się… sami posłuchajcie.
Pretty Maids – Firesoul Fly
Idąc tropem starszej twórczości Ronnie Atkinsa, usłyszałam i pokochałam album Undress Your Madness z 2019 roku od zespołu Pretty Maids. Firesoul Fly jest mocne, z pazurem i budującym przesłaniem, czego w dzisiejszych czasach każdy z nas potrzebuje.
Black Swan – Miracle
Kolejna wydawnicza premiera, obok której każdy miłośnik starego hard rocka nie przejdzie obojętnie. Robin McAuley, Reb Beach, Jeff Pilson, Matt Starr tworzący supergrupę Black Swan wydali na świat swoje drugie wspólne dzieło – Generation Mind. Trudno mi wytypować jeden z najlepszych utworów, ale Miracle na pewno zalicza się do ich grona.
Antique – Ti Ti
Jeszcze kilka miesięcy temu słuchając płyty Die For You z rozmarzeniem myślałam o ich powrocie, który wydawał się niemożliwy do zrealizowania. A jednak, po 20 latach jeden z najsłynniejszych greckich duetów Antique, powrócił do studia. Elena Paparizou i Nikos Panagiotidis ponownie zabierają nas do słonecznej Grecji w rytm charakterystycznych, etnicznych melodii utworu Ti Ti. Chciałabym, aby ich twórcze zjednanie było czymś więcej niż jednorazową przygodą.
Sylwia Krzywonos
Igo – Brudas
W oczekiwaniu na pierwszy solowy album, Igo dzieli się kolejnymi singlami. Niedawno poznaliśmy Brudasa, drugą po Helenie zapowiedź jesiennego wydawnictwa. Po przesłuchaniu obu utworów i zasłyszanej na koncercie niewydanej jeszcze reszty, możemy być pewni, że kolejny debiut Igo będzie trzymał wysoki poziom.
Youth Novels – Blue
Duet Youth Novels wydał niedawno kolejną, magiczną EP-kę. Otwiera ją singiel o tym samym tytule – Blue – osobiście, mój ulubieniec. Polecam jednak wsłuchać się w pozostałe utwory, całość zabierze Was ponownie w magiczny świat duetu.
We Draw A – Ciemniej
Grupę We Draw A tworzą Radek Krzyżanowski i Piotr Lewandowski – Radka kojarzycie na pewno z trio Kamp!. Po kilku latach podzielili się nowym singlem Ciemniej, co mam nadzieję, oznacza nowy album bądź chociaż EP-kę. Jeśli nie znacie We Draw A, bardzo bardzo ich polecam, chłopaki tworzą już od 2013 roku.
Sanah – Eldorado feat. Daria Zawiałow
Jestem bardzo zdziwiona dodaniem do mojej „piątki” Sanah, ale here we are. Nie jestem fanką Sanah, nie zostanę nią jednak muszę przyznać że album Uczta dał utwory jakie i mi również się spodobały. W Eldorado z Darią słychać mocne jej wpływy, ale całość pięknie się zgrała w przyjemnym duecie.
Róisín Murphy – Something More
Ostatnio miałam okazję być na koncercie Róisín Murphy i… brak słow. Co za kobieta petarda! Artystka promowała swój album Róisín Machine, przy okazji prezentując także przekrój całej swojej kariery solo i z zespołem Moloko. Zarówno Something More i pozostałe utwory setlisty wybrzmiały niesamowicie, wraz z fantastyczną oprawą i samą genialną Róisín, która przebierała się kilkanaście razy (!) podczas występu.

