Sprawdźcie, czego słuchają dziś nasi redaktorzy.
Jagoda Dobrzyńska
Renata Przemyk & Igor Herbut – Kochana
Tu się nie da inaczej napisać, jak tylko nabrać powietrza i… DAAAJESZ MIII NIEPOKORNE MYŚLI, NIE-PO-KO-JE! No, po prostu kocham. Mogłabym słuchać i słuchać, aczkolwiek wciąż jest to tak samo świetna interpretacja, co w oryginale z Katarzyną Nosowską. Tak, czy siak… znajome twarze z Częstochowy będą wiedzieć o co chodzi.
Ania Leon – Łezki
Ania to mój muzyczny debiut roku 2022, mimo że mamy dopiero kwiecień. Ja jestem po prostu nią totalnie zauroczona i z niecierpliwością czekam na album. Warto dodać, iż Leon ostatnio wydała drugi singiel – Tańcz.
Akurat – Hahahaczyk
Prawdą jest to, że jak człowiek sobie przypomni o tym kawałku – to sobie go puści, logiczne. Ale tak łatwo z głowy już nie wyjdzie. Ja potrafię nucić Hahahaczyka dosłownie przez cały dzień. Także, jak ktoś tego nie zna, a chce posłuchać, to tylko i wyłącznie na Waszą odpowiedzialność.
Justyna Steczkowska – Wrogu mój
Nie wiem dlaczego, ale tak strasznie mi się spodobała „solówka” ze skrzypcami z występu Justyny Steczkowskiej w ramach polskiego Woodstocku w roku 2010, że aż musiałam się tym z Wami podzielić. Przypomniałam sobie o tym za sprawą tak zwanych Domówek prowadzonych przez Jurka Owsiaka na YouTube.
Rysy – Zona
Ledwo polski duet RYSY powrócił z nowym krążkiem po kilku latach ciszy, a tu już nowy singiel. Szczerze powiedziawszy, przypadł mi do gustu od razu – jeszcze szybciej, niż cała ostatnia płyta.
Sylwia Krzywonos
Harry Styles – As It Was
Po piątkowej premierze, moje zestawienie po prostu musi otworzyć Harry Styles. Artysta ogłosił niedawno swój trzeci album, a już teraz udostępnił pierwszą jego zapowiedź. Singiel As It Was jest muzycznie i wizualnie bardzo dobrym otwarciem nowej ery w karierze. Co więcej, w pierwszej dobie po premierze, singiel pobił rekord odtworzeń dla męskiego wykonawcy w serwisie Spotify w ilości ponad 16 103 000.
Miley Cyrus – Like a Prayer Live
W piątek otrzymaliśmy również kolejny album Miley Cyrus. Jest to wydawnictwo w pełni koncertowe, na którym słyszymy takie utwory jak Edge Of Midnight, Wrecking Ball czy klasyki jak See You Again. Całość przeplatana jest krótkimi przemowami artystki do publiczności, jednak sam album – świetny. Natomiast moją uwagę przykuł cover hitu Madonny, Like a Prayer. Głos Miley, jak dzwon, niesamowicie wybronił się w tej wersji.
Depeche Mode – Enjoy The Silence – Hands and Feet Mix
W oczekiwaniu i nadziei na kolejny album Depeszów, zespół udostępnia fanom zremasterowane wydawnictwa z singlami z przeszłości wraz z bonusami w postaci remiksów czy wersji demo. Violator, czyli prawdopodobnie najlepszy i najsłynniejszy album w karierze muzyków, został wydany, ponownie, w formie fizycznej w lipcu, a ostatnio trafił m.in. na Spotify. Na nim znajdziemy Enjoy The Silence w mixie Hands and Feet, który brzmieniem mocno przypomina mi koncerty z trasy Global Spirit Tour.
Hurts – Wonderful Life
Dziś dużo o oczekiwaniu – Hurts powrócili, wydali album, ogłosili trasę i zniknęli. Prawdopodobnie nikt nie wie co dzieje się z duetem z Manchesteru. Wydany w 2020 roku album Faith miał duży potencjał na genialnie wybrzmienie na żywo. Niestety, Theo i Adam odwołali trasę z wielu powodów (w tym dwa koncerty w Polsce). W ramach przypomnienia o nich, dziś dla Was Wonderful Life. Mam nadzieję, że niedługo ponownie będziemy mieli okazję na posłuchanie tego wspaniałego zespołu na żywo.
Tom Odell – Another Love
Another Love Toma Odella zyskało nowe życie – niestety, w tragicznych okolicznościach. Utwór towarzyszy wielu opowieściom, filmom o makabrycznej wojnie w Ukrainie. Tom, świadomy siły i pasji utworu, także wspiera obywateli Ukrainy podczas tego strasznego czasu – wystąpił w ramach specjalnego koncertu w Wielkiej Brytanii, a zarejestrowany występ przyprawia o ciarki. Slava Ukraini!
Robert Płachta
Charli XCX – Selfish Girl
Gdybym poniższe zestawienie tworzył jeszcze tydzień temu, zamiast Selfish Girl z pewnością znalazłyby się tutaj Constant Repeat lub Baby – prawdopodobnie moje ulubione piosenki z płyty CRASH. Najnowsza album Charli XCX ciasno wypełnia każdą wolną chwilę mojego czasu od momentu premiery, śladami której poszło wydawnictwo deluxe. W ten sposób do popowych bangerów na zapętleniu dołączyła pozycja Selfish Girl. Czas pędzić na parkiet!
Crystal Waters – Gypsy Woman (She’s Homeless)
W temacie parkietu i tańców nie mogło zabraknąć absolutnej perełki. Gypsy Woman (She’s Homeless) regularnie raz na jakiś czas pojawia się w mojej codziennej playliście – tym razem za sprawą słonecznej wiosennej pogody, która wymagała odpowiedniego humoru i dynamiki. Chyba najbardziej znana pozycja od Crystal Waters z debiutanckiego albumu Surprise z 1991 roku. Klasyka muzyki house i ponadczasowa piosenka.
Pabllo Vittar – Follow Me ft. Rina Sawayama
Chociaż zestawienie dotyczy całego minionego tygodnia, świeżutka premiera prosto z piątku szturmem wdarła się podium mojej playlisty, lecąc na zapętleniu cały weekend. Gorące brazylijskie klimaty w wykonaniu Pabllo to czysta przyjemność dla uszu, a połączenie ich ze zjawiskowym głosem Riny Sawayamy potęguje efekt. Jeśli artystka kryje więcej takich perełek, to nadchodzące lato zapowiada się wybitnie.
Utah Saints – Something Good
Moja ulubiona pozycja od Utah Saints – electro duetu również z imperium, nad którym słońce nie zachodzi (oby przede wszystkim w muzycznych kwestiach). Kawałek pochodzi z debiutanckiego albumu nazwanego od samej formacji i zawiera w sobie sample wokali niezastąpionej Kate Bush z piosenki Cloudbusting. W roku wydania, a więc 1992, Something Good wdarło się na 4. miejsce notowania UK Singles Chart.
Kelis – Millionaire ft. André 3000
Chociaż niewątpliwie największy sukces z albumu Tasty odniósł utwór Milkshake, wśród czternastu pozycji znalazły się również inne perełki. Jedną z nich jest Millionaire z gościnnym występem rapera André 3000. Kawałek daje niepowtarzalny vibe lat 2000, przeplatając w sobie najlepsze elementy synth-funku i muzyki elektronicznej. Millionaire miało jednak swój moment chwały – piosenka debiutowała na 3. miejscu brytyjskiej listy przebojów.

