Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 364)

Adrianna Małolepszy

Bastille – Give Me The Future

Give Me The Future grupy Bastille, pochodzący z ich nadchodzącego albumu nie chce ostatnio opuścić mojej głowy. Świetne wokale i muzyka to jedno, ale to co wyróżnia go na tle innych to niesamowity klimat science fiction, który przejawia się nie tylko w tekście, ale i w opracowaniu graficznym singla. Z ogromną niecierpliwością czekam na całą płytę!

KIWI – Duch

Duch to jeden z singli z debiutanckiego albumu KIWI, który będzie miał swoją premierę w tym tygodniu. Uwielbiam w nim połączenie bardzo niestandardowego, ciekawego rytmu z ogromnie personalną, emocjonalną historią przekazana poprzez tekst.

Brandi Carlile – Letter To The Past

Wydaje się, że Letter To The Past to typowa ballada oparta na pianinie. W pewnym sensie może nawet tak jest. To co mnie w niej porusza to po pierwsze genialnie skonstruowany tekst, ale też, a może nawet przede wszystkim ogromna charyzma Brandi, która bije z utworu. To właśnie dzięki niej dotyka na tyle mocno, że nie da się przejść obok tej piosenki obojętnie.

Sia – Hey Boy feat. Burna Boy

Hey Boy ogromnie przekonał mnie do siebie bijącą z niego energią i genialnym rytmem, a wyjątkowa, lekko „chropowata” barwa głosu Sii dodaje mu jeszcze więcej charakteru. Jest to jedna z tych piosenek, których nie da się wyłączyć po tylko jednym przesłuchaniu.

Noah Cyrus – Liar

Na koniec coś troszkę starszego, od czego nie mogę się ostatnio uwolnić. Dzięki swoim emocjom, delikatności i szczerości Noah stworzyła absolutnie wyjątkowy utwór.
Jej wokale zgrywają się z melodią tak idealnie, że słuchając po prostu płyniemy z historią, a na rękach pojawia się gęsia skórka.

Sebastian Torbicz

FarrukoPepas

Jak w większości utworów, które bardzo długo goszczą na moich playlistach, podobnie i ten trafił na nią przypadkowo. Usłyszałem go gdzieś na instagramie i z marszu mi się spodobał. Tym bardziej często go słucham właśnie teraz, ze względu na śnieg i mróz za oknem. Muzyka Farruko zdecydowanie ociepla mi ten czas i przypomina ciepłe lato.

Polina GagarinaSpektakl Okonchen

Polina bez wątpienia jest wielką gwiazdą w Rosji. Szerszej publiczności poza swoim krajem dała się poznać w 2015 roku, kiedy to zajęła 2 miejsce w Konkursie Eurowizji z utworem Million Voices. Wybrany przeze mnie utwór znalazł się na jej EP-ce wydanej w 2012 roku. Od jego wersji studyjnej zdecydowanie wolę tę wykonywaną na żywo, dlatego też taką Wam zaprezentuję.

KungsLipstick

Ten francuski DJ i producent muzyczny zdążył już wcześniej zasłynąć swoim hitem Never Going Home. Na całe szczęście nie zwalnia tempa, bo teraz podbija rozgłośnie radiowe z kolejnym utworem jakim jest Lipstick. Niby prosta konstrukcja i tekst, a jednak ma coś w sobie. Fajna linia basu i zapętlony na całym utworze sampel.

Bryskaodbicie (Mark Neve Remix)

Jak nie jestem przekonany do podstawowych wersji utworów tej artystki, tak zremiksowane wersje, które ostatnio udostępnia podbijają moje serce. Najpierw lato (pocałuj mnie), a teraz to. Przypadkiem usłyszałem ten utwór w radiu i bez zawahania uznałem, że muszę poznać jego tytuł. Świetna kompozycja, dobry bit i świetnie dobrane sample, szybko wpada w ucho. Jak dla mnie mogłaby tworzyć właśnie w takim klubowym stylu, jej głos i teksty idealnie do tego pasują!

NieboKoniec Świata

Na koniec mojego zestawienia tradycyjnie coś niekoniecznie popularnego. Nie tak dawno miałem okazję recenzować album tego młodego na naszym rynku muzycznym duetu. Koniec Świata to zdecydowanie mój ulubiony utwór z ich krążka Olimp. Mocne, gitarowe brzmienie z rockowym pazurem. Prym wiodą soczysty riff i żywa perkusja, czyli coś, co lubię!

Marta Muśko

Deep PurpleSpace Truckin’

W ostatnim czasie rządziła u mnie wyłącznie muzyka rockowa w różnorodnej formie. Chociaż Space Truckin’ jest jednym z najbardziej flagowych utworów od Deep Purple, osobiście mnie przekonał dopiero w formie soundtracku do jednego z najlepszych seriali jaki miałam okazję obejrzeć – Ash vs. Evil Dead. Doskonałe połączenie świetnie zrobionego kina grozy z komedią i kultową muzyką w tle.

RSOTruth

Od wydania albumu Radio Free America mijają cztery lata, ale tak na prawdę teraz zaczęłam dostrzegać w nim zalety. Były wokalista i gitarzysta zespołu Bon Jovi, Richie Sambora oraz jego ówczesna życiowa partnerka, również śpiewająca i grająca Orianthi, nagrali przyjemnie zbalansowany pop-rockowy materiał. Na początek, emocjonalna ballada Truth.

RSO Masterpiece

Słodko-rock’n’rollowy duet niestety nie przetrwał próby czasu i rozstali się niedługo po wydaniu debiutu RSO. Żałuję, że nie doczekaliśmy się chociażby jednego teledysku.

Meat Loaf I’d Do Anything for Love (But I Won’t Do That) (Live 1993)

Świat żegna kolejną legendę muzyki. Twórczość Meat Loaf’a jest ze mną od bardzo wielu lat i nigdy nie widziałam człowieka tak bardzo zaangażowanego i żyjącego piosenką na scenie jak on. Kompozycja I’d Do Anything for Love (But I Won’t Do That) pochodząca z szóstej płyty zatytułowanej Bat Out of Hell II: Back Into Hell z 1993 roku jest do dziś jednym z największych przebojów w historii muzyki. Ja polecam ją posłuchać w blisko trzynastominutowej wersji na żywo.

Scorpions Rock Believer

Oni wciąż wierzą w rocka i pielęgnują go na przestrzeni 50 lat. Zespół Scorpions już w lutym rozgrzeje nasze głośniki (i mam nadzieję, że również koncertowe hale) płytą Rock Believer. Po pierwszym singlu Peacemaker, muzycy zaprezentowali sentymentalny teledysk do tytułowego utworu.

Czytaj również