Nowy tydzień, nowe utwory, sprawdźcie, czego słuchamy.
Robert Płachta
MARINA – Happy Loner
Pierwsza pozycja spośród dodatkowych perełek na wersji deluxe Ancient Dreams In A Modern Land to niezwykle osobista i wzruszająca piosenka. MARINA w nieco ponad trzech minutach, pośród idealnie dobranych słów i pięknej warstwy dźwiękowej opowiada o uczuciu, które często towarzyszy wielu z nas, choć być może boimy się do tego przyznać. Happy Loner jest niczym ciepły kocyk od artystki, która otulając nim zapewnia, że wszystko będzie dobrze. A robi to jak nikt inny.
Janelle Monáe – Screwed
Screwed to piąta pozycja na Dirty Computer – trzecim albumie studyjnym niepowtarzalnej Janelle Monáe. Gościnnie w piosence możemy usłyszeć Zoë Kravitz, o której być może nie wszyscy wiedzieli (w tym ja sam), że śpiewa. Kawałek świetnie oddaje ducha całego albumu i daje energicznego kopa w zimowe wieczory. Do potańczenia i pośpiewania, w oczekiwaniu na nowości od Janelle.
Grimes – Belly of the Beat
Grimes nie tylko zamykała muzycznie mój ubiegły rok, ale także z pompą otworzyła nowy. I cóż, trzyma się dzielnie. Belly of the Beat to prawdopodobnie mój ulubiony kawałek w całej jej karierze z prawdopodobnie najlepszego albumu, jaki dotychczas wydała, a mowa tutaj o Art Angels. Euforyczny bit chwyta za serce równie mocno, co podnoszący na duchu tekst. Przesłanie jest bardzo proste: wystarczy oddać się muzyce, a wszystko będzie dobrze.
AURORA – A Dangerous Thing
Już tylko kilka dni dzieli nas od premiery nowego albumu AURORY. The Gods We Can Touch to pierwsze wydawnictwo w nowym roku, na które z niecierpliwością czekam, a wydane ostatnio dwa single sprawiły, że moja ekscytacja tylko wzrosła. Jest coś niesamowitego w połączeniu głosu Norweżki z instrumentami strunowymi, jakiekolwiek by nie były. Utwór jest niemalże esencją AURORY i bardzo przypomina mi debiutancki album All My Demons Greeting Me As A Friend.
Halsey – Nightmare (Reprise)
Chociaż Nightmare nie jest kawałkiem nowym w dorobku Halsey, to jego reedycja sprawiła, że pokochałem go jeszcze mocniej. Słuchając wersji deluxe albumu If I Can’t Have Love, I Want Power mam wrażenie, jakby piosenka od początku była stworzona z myślą o nim. Zadziorny rockowy duch Halsey niemal krzyczy z każdej sekundy utworu. To właśnie w takim wydaniu lubię słuchać jej najbardziej.
Ewa Polaczkiewicz
Harry Styles – Kiwi
Swoje zestawienie zacznę od jednego z moich ulubionych utworów brytyjskiego artysty. Kiwi leci u mnie na słuchawkach niezmiennie od 4 lat. I muszę powiedzieć szczerze – rockowy Harry to mój ulubiony Harry. Liczę, że zgodnie z plotkami, następny album artysty będzie utrzymany właśnie w takim klimacie.
Foster The People – Lotus Eater
Zespół Marka Fostera znany jest głównie z kawałka Pumped Up Kicks z 2011 roku. Jednak swoją płytą z 2017 roku – Sacred Hearts Club udowodnili, że bardzo dobrze radzą sobie w nieco cięższych brzmieniach. Lotus Eater, razem z Sit Next To Me, to moi zdecydowanymi faworyci jeżeli chodzi o ten album.
The Neighbourhood – Baby Came Home
Ponownie, dawka dobrego rocka. Niedawno miałam okazję przypomnieć sobie starsze kawałki grupy The Neighbourhood i absolutnie dla nich przepadłam. Bardzo żałuję, że wiele z nich, np. Wires, Leaving Tonight czy właśnie Baby Came Home trafiły jedynie na EPkę, a nie na longplay. Liczę również na to, że zespół w przyszłości powróci do korzeni i znowu zacznie tworzyć muzykę w takim klimacie, bo jest to absolutny majstersztyk!
Måneskin – Zitti e Buoni
Moje największe odkrycie ubiegłego roku. Zespół poznałam właśnie dzięki tej piosence, tuż po jej premierze w marcu. Od tej pory leci u mnie nieprzerwanie, praktycznie codziennie. Bez cienia wątpliwości mogę również stwierdzić, że jest to jedna z tych piosenek, które starzeją się jak wino – z czasem słucha się ich nawet lepiej niż na początku.
Ørganek – Doppelgänger
Na koniec czas na polski kawałek. Wydana niedawno płyta Ørganka Na razie stoję, na razie patrzę skradła moje serce (tak jak poprzednie). Uwielbiam wszystkie utwory, jednak to właśnie Doppelgänger najbardziej przypadł mi do gustu. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, to gorąco polecam zapoznanie się z nim. Gwarantuję, że nie pożałujecie!
Christian Cieślak
The Weeknd – Sacrifice
Nie mam żadnych wątpliwości, że najnowszy album The Weeknda jest po prostu fantastyczny. Nie dość, że kryje w sobie niezwykle intrygującą historię o życiowych zmianach, tak została podana mi w bardzo intrygujący i po prostu fajny sposób. Dawn FM to wschód nowej artystycznej osobowości swojego autora, co jest niezwykle intrygujące.
FKA twigs, The Weeknd – Tears In The Club
Równie zajmujący moją głowę jest najnowsze dzieło jednej z moich ulubienic zeszłego roku, czyli FKA twigs. Jej mixtape zatytułowany CAPRISONGS to celebracja zwykłego życia niezwykłej artystki, która tym razem chciała porobić fajne piosenki, porzucając na chwilę swoje eksperymentatorskie zapędy. Promujący go singiel z The Weekndem to jedna z moich ulubionych piosenek w jej dotychczasowej twórczości.
Normani, Cardi B – Wild Side
Tak jak rok 2022 dostarczył mi co nieco dobrej muzyki, tak z co raz większą niecierpliwością czekam na debiutancki album Normani. Jej ostatni singiel, który nagrała wspólnie z Cardi B wzbudził we spore zainteresowanie tym, co być może się na nim znajdzie. Wild Side zapowiada krążek odważny i elektryzujący, który być może sprawi, że Normani staje się ikoną muzyki, czego jej życzę.
Little Simz – Introvert
Bardzo się cieszę, że powstało takie dzieło jak Sometimes I Might Be Introvert. Brytyjska wokalistka i raperka Little Simz zabrała mnie w cudowną podróż po świecie, gdzie introwertyczni ludzie muszą głośno walczyć o swoje. To było niezwykle odświeżające doświadczenie, tym bardziej w obliczu co raz bardziej krzykliwej i przewrażliwionej muzyce XXI wieku.
Spice Girls – Wannabe
Na koniec, niezwykle gorąco polecam Wam trzyczęściowy dokument zatytułowany „Spice Girls: rewolucja Girl Power”. Choć jestem dopiero po seansie pierwszego odcinka, już wiem, że to będzie jedno z ważniejszych filmowych doświadczeń jakie miałem szansę obejrzeć. Zresztą, największy girls band świata zasługuje na najlepszy dokument możliwy.

