Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 328)

Wiosna powoli się rozkręca, a my prezentujemy najnowsze wydanie Tego Słuchamy. Tym razem propozycje wybrali Karolina, Damian i Ada.

Karolina Babik

Son Feci Bisiklet – Bilirim

Son Feci Bisiklet to jeden z tych zespołów, które zachęciły mnie do dalszej eksploracji tureckiego rynku muzycznego, przez co pałam do nich szczególnie dużym sentymentem i sympatią. Ich najnowszy singiel – Bilirim – to kompozycja, która nawet po odpaleniu o 7 rano gwarantuje momentalne wprowadzenie w doskonały nastrój.

Foster The People – Life on the Nickel

Maj to miesiąc, który od lat kojarzy mi się z Foster The People. To właśnie od majowego koncertu amerykańskiej grupy w Polsce rozpoczęłam swoją przygodę z koncertowaniem. Choć od tamtej pory uczestniczyłam w wielu, wielu innych świetnych koncertach, występ Foster The People wciąż plasuje się w mojej osobistej, ścisłej czołówce. W pandemicznej sytuacji, gdy świat koncertów i festiwali nie funkcjonuje, szczególnie miło jest odtworzyć sobie tego typu wspomnienia!

James Bay – Chew On My Heart

W dni, gdy pogoda za oknem nie budzi wiosennego nastroju z pomocą przychodzi mi James Bay, z energicznym singlem Chew On My Heart. James zdecydowanie zintensyfikował moją słabość do brytyjskiej muzyki!

Stach Bukowski feat. KIWI – Chłodno

Stach Bukowski całkowicie skradł moje serce debiutanckim albumem. Z ciekawością i nadzieją na kolejną muzyczną dobroć włączyłam więc nowy singiel – Chłodno, nagrany we współpracy z KIWI. Nie zawiodłam się. Kolejny numer do zapętlania!

Zara Larsson – Lush Life

„Skacząc” po muzycznych kanałach trafiłam ostatnio na krótki dokument dotyczący szwedzkiej wokalistki, zawierający również kilka piosenek wykonanych przez nią na żywo. Dzięki temu przypomniałam sobie o hicie Lush Life, który od tygodnia nieustannie chodzi mi po głowie – i wcale mi to nie przeszkadza!

Damian Olszewski

Bluszcz – Mars Volta

Drzewa zaczynają się zielenić, a ja nie znam bardziej wiosennego zespołu niż Bluszcz. Mars Volta jest tak naładowane pozytywną energią, że sprawdzi się zarówno w wiosennych porządkach, jak i do zakrapianych alkoholem tańców przy grillu. Polecam również wszystkim tym, którzy w muzyce uwielbiają doszukiwać odniesień do popkultury, szczególnie tej, pochodzącej z lat 90.

KRÓL – TERAZ MOŻEMY JUŻ

Nie mówcie nikomu, ale KRÓL wydał kolejny świetny album. Uwielbiam vibe tego kawałka, do którego sama chodzi noga, a głowa kiwa się w rytm basu. W zasadzie utwór łączy w sobie wszystko to, za co pokochaliśmy Błażeja. Wciągający, elektroniczny beat i nieoczywisty, poetycki tekst łączą się tu ze sobą, w taki sposób, że nie sposób pomylić tego artystę z kimkolwiek innym.

ATLVANTA – Anthrax

Czy rap może opowiadać o metalu? Duet Kasia Golomowska i Kamil Duraski z Lilly Hates Roses udowadnia, że jak najbardziej tak. Póki co, otrzymaliśmy jedynie niewielką próbkę tego, co może nam zaoferować ATLVANTA, ale ja jestem kupiony. Tym bardziej, że para artystów, podobnie, jak wcześniej omawiany Bluszcz, idealnie diagnozuje pokolenie milenialsów.

Billie Eilish – Your Power

To już trzeci singiel promujący nadchodzący album Happier Than Ever, który ma ukazać w połowie wakacji. Po zmysłowym My Future i zawadiackim Therefore I Am, przyszedł czas na piękną akustyczną balladę pt. Your Power. Co tu więcej mówić, trzy utwory, trzy twarze Billie. Nie mogę się doczekać, czym jeszcze zaskoczy mnie młoda królowa dark popu.

Royal Blood – Hold On

Najnowszy album Royal Blood Typhoons nie tworzy koła na nowo, zespół za to stawia na sprawdzoną formułę, jest dużo powera, jest czas na wytchnienie. To ile euforii, zabawy i tanecznego potencjału nadal tkwi w grupie, najlepiej obrazuje Hold On. Kawałek przy tym, że jest lekki, odwołuje się do, na szczęście wygranej, walki frontmana z problemami mentalnymi i narkotykami. Dobrze, że Mike Kerr wyszedł na prostą, a fani otrzymali świeżą królewską krew, co jeszcze do niedawna wcale nie było takie oczywiste.

Adrianna Małolepszy

The Kid LAROI, Miley Cyrus – Without You

Jedną z piosenek, od których nie mogę się uwolnić właściwie od momentu premiery jest nowa wersja Without You z udziałem Miley Cyrus. Uważam, że obecność artystki w tym numerze naprawdę dużo mu dodała. Kawałek niesamowicie wpada w ucho i nie wydaje mi się, bym kiedykolwiek wyłączyła go po pojedynczym przesłuchaniu.

Kaśka Sochacka, Vito Bambino – Boję się o Ciebie

The Kid Laroi i Miley to nie jedyny duet, który stworzył ostatnio bardzo trafiający do mnie utwór. Kolejna niesamowita kolaboracja, o której nie sposób nie wspomnieć to Kaśka Sochacka i Vito Bambino i ich Boję się o Ciebie.
Niesamowity, poetycki tekst, idealnie dobrane do niego dźwięki i jakże klimatyczny, magiczny teledysk. To wszystko razem tworzy tak poruszającą całość, że mogę Was tylko prosić abyście znaleźli te trzy i pół minuty i dali temu utworowi szansę.
Jestem oczarowana.

Sanah – Warcaby

Gdy tylko usłyszałam pierwsze dźwięki Warcabów z nowej płyty Sanah wiedziałam, że to będzie coś! Nowe brzmienie, ciekawa, nowoczesna aranżacja… Poznajemy też nowy kolor wokalu Zuzi. Nie wspominając już o genialnym rytmie, który od razu niesie słuchacza tam gdzie chce. Jestem zdecydowanie na tak! Posłuchajcie!

Rozen – Tylko Cisza

Teraz troszkę folku. Tylko Cisza grupy Rozen to utwór, który absolutnie musiał znaleźć się w mojej dzisiejszej piątce. Uwielbiam w nim jego emocjonalność, idealnie dopracowany, przemyślany tekst i ciekawy dobór dźwięków i instrumentów. Piosenka ma w sobie coś z ulicznej orkiestry, a jednocześnie zupełnie nie traci poetyckich, osobistych walorów, które trafiają w odpowiednie struny. Uwielbiam, kiedy takie nietuzinkowe rozwiązania się sprawdzają.

Bajm – Krótka Historia

Kilka dni temu ukazała się autobiograficzna książka Beaty Kozidrak pod tytułem Gorąca Krew. Po jej przeczytaniu wróciłam do kilku wspomnianych w niej utworów i przypomniałam sobie jak bardzo je lubię.
Jednym z nich jest Krótka Historia, wydana w 2008 roku jako jedyna premierowa propozycja z albumu Ballady 2 zespołu Bajm. Piosenka naprawdę świetnie oddaje zawarte w tekście emocje, a o świetnym wokalu samej Beaty nie muszę chyba pisać, prawda?

Może Wy też będziecie chcieli tak jak ja odświeżyć w swojej pamięci ten utwór.

Czytaj również