Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 316)

Dzisiejszym wydaniu Tego Słuchamy, za sprawa Bartka, Marty i Miłosza, dominują alternatywnie i nostalgiczne brzmienia.

Bartek Szymański

Nirvana – Come As You Are

Ten legendarny zespół rockowy wydał wiele ponadczasowych hitów, jednak najczęściej zdarza mi się wracać właśnie do tej piosenki. W szczególny nastrój wprowadza mnie wykonanie jej na żywo podczas MTV Unplugged w 1993, czyli zaledwie rok przed tragiczną śmiercią wokalisty. Cobain śpiewa tutaj do pewnej osoby, aby pozostała sobą i się nie zmieniała. Najważniejsze jest to, aby po prostu nikogo nie udawać.

Olivia Rodrigo – drivers license

Z początkiem 2021 roku piosenka ta zrobiła spore zamieszanie na światowym rynku muzycznym bijąc kilka nowych rekordów. Po pierwszym przesłuchaniu nie byłem nią zachwycony, jednak z każdym kolejnym podobała mi się coraz bardziej, tak że teraz regularnie odtwarzam ją kilka razy dziennie.

Julia Marcell – Cincina

Julia Marcell jest jedną z moich ulubionych polskich wokalistek. Każda jej płyta jest zupełnie inna. Artystka jest bardzo dobrym obserwatorem rzeczywistości i potrafi w doskonały sposób układać do tego muzyczną historię. Różnorodność kompozycji i ciekawe teksty przyciągają moją uwagę, a jednocześnie skłaniają do chwili refleksji.

Pezet – Broniewski (prod. Louis Villain)

Utwór Broniewski znalazł się na wydanej niedawno rozszerzonej wersji poprzedniego albumu warszawskiego rapera- Muzyka współczesna Extended. Po kilku tygodniach tego roku wiem, że ta piosenka będzie na pewno towarzyszyła mi przez cały 2021. Z każdym odsłuchaniem wywołuje ona u mnie potężne odczucia nostalgii. Występują tutaj trafne metafory, które z pewnością niektóre każdy może przypisać sobie.

The Dumplings – Ach nie mnie jednej

Zespół młodych muzyków w 2017 roku nagrał niezwykły cover piosenki, którą w orginale wykonywali Skaldowie i Łucja Prus. Nowa wersja utworu powstała w ramach projektu NowOsiecka zrealizowanego w NOSPR Katowice. Powiem szczerze, że gdy usłyszałem ją po raz pierwszy raz byłem pewny, że jest to nowy utwór The Dumplings. Zupełnie nowa interpretacja i aranżacja spowodowały, że powstała genialna piosenka, która potwierdziła, że teksty Agnieszki Osieckiej są po prostu ponadczasowe.

Marta Muśko

The Roop – Discoteque

W 2020 roku zespół The Roop za sprawą utworu On Fire był moim pretendentem do zwycięstwa na Eurowizji. Szczerze nie oczekiwałam, że uda im się powtórzyć sukces oraz stworzyć kolejny przebój na miarę poprzednika, a już tym bardziej, że go przebiją. A oni to zrobili! Jestem zachwycona brzmieniem Discoteque i pozostaje życzyć im powodzenia oraz podbicia sceny w Rotterdamie. Widząc to, co zaprezentowano na scenie litewskich preselekcji, jestem o nich spokojna i gotowa na dyskotekę w maju.

Paul Stanley’s Soul Station – Could It Be I’m Falling In Love

Śpiewa, komponuje, gra, pisze, maluje, prowadzi biznesy – podsumowując: Paul Stanley to człowiek wielu talentów. Choć znany głównie jako wokalista zespołu rockowego KISS, nieco bardziej wnikliwi słuchacze wiedzą, że artysta doskonale radzi sobie w wielu stylach muzycznych, czego najlepszym dowodem był chociażby perfekcyjnie zagrany przez niego Upiór w Operze. Grupa Soul Station powstała już pół dekady temu, lecz dotychczas dała się poznać jako projekt koncertowy. Teraz zapowiedziana na 19 marca premiera płyty Now And Then odsłania kolejne oblicze muzyka w rytmie soulu i r&b, a na przedsmak poznajcie drugi zapowiadający singiel Could It Be I’m Falling In Love.

KISS – Heart Of Chrome

W ramach dopełnienia o różnorodności, numer Heart Of Chrome z płyty Revenge z 1992 roku. Polecam zapoznać się z całą zawartością – nie znajdziecie tam słabych utworów.

Alfie Zappacosta – Here In my Heart

Wokalista i kompozytor Alfie Zappacosta jest teraz w piątej dekadzie swojej kariery. Po wielkich sukcesach w latach osiemdziesiątych, artysta zbuntował się wytwórniom i sam zaczął pracować na swój artystyczny dorobek. Po kilku latach przerwy, w miniony piątek zaprezentował nowy album studyjny, muzycznie eklektyczny Saved, który czerpie z elementów popu, jazzu, gospel i rocka.

AC/DC – Touch Too Much

Elektryzującej muzyki AC/DC nigdy nie jest za dużo. Tym razem cofamy się o 42 lata do 1979 roku, kiedy to świat usłyszał o kultowym albumie Highway to Hell z niepowtarzalnym wokalem Bona Scott’a. Ta muzyka nigdy się nie zestarzeje.

Miłosz Musiał

The Velvet Underground & Nico – Venus in Furs

Pewien znany market z owadem w nazwie skłonił mnie do małej podróży w czasie. Podczas mojej ostatniej wizyty w dyskoncie natknąłem się na winylowe wydanie The Velvet Underground & Nico, czyli płyty, z którą wiążę początki mojej przygody z rockowymi brzmieniami. Perwersyjna muzyka Lou Reeda i spółki po latach brzmi jeszcze lepiej niż w momencie, w którym było mi dane usłyszeć ją po raz pierwszy. Moim faworytem pozostaje niepokojące Venus in Furs. Gdyby płyty można było potraktować jak szkolne lektury, to ta obok tytułu miałaby dużą gwiazdkę.

The Stooges – Search and Destroy

Z Punk Rockiem było tak, że Brytyjczycy mieli Pistolsów i The Clash, a Amerykanie Ramonesów i The Stooges. Tym razem skupimy się na ostatniej z tych kapel – pierwszej i najbardziej żywiołowej odsłonie Iggy’ego Popa. Wystarczy posłuchać otwierającego numeru z płyty Raw PowerSearch & Destoy, aby na dobre zakochać się w Stoogesach i już nigdy nie wracać do stanu pierwotnego. Energia płynąca z tego nagrania równa się wypiciu czterech filiżanek mocnej porannej kawy.

Tame Impala – Let It Happen

Nie przepadam za porównywaniem utworów różnych wykonawców, jednak w tym przypadku nie da się inaczej. Uważam, że utwór Let It Happen z repertuaru Tame Impali ma w sobie coś z doorsowkiego Light My Fire. Obie kompozycje mogły by się ciągnąć w nieskończoność, a jednak nigdy nie nudzę się słuchając ich i celebruję każdą partię instrumentarium. To nie słychane, że dożyliśmy czasów, w których możemy kogoś nazwać muzycznym spadkobiercą talentu Jima Morrisona… A tym kimś jest Kevin Parker!

Arlo Parks – Caroline

Coś mi podpowiada, że rok 2021 będzie rokiem obiecujących debiutantów. Pierwszą z nich jest Arlo Parks, która pod koniec stycznia opublikowała swoją pierwszą pełnowymiarową płytę. Album nosi tytuł Collapsed in Sunbeams i jest poważnym kandydatem do płyty roku 2021. Nie mogę wyjść z podziwu songwriterskiego talentu tej młodej wokalistki. Szczególnie przypadł mi do gustu tekst utoru Caroline, który jest zapisem małżeńskiej kłótni widzianej oczami osoby trzeciej.

Easy Life – OJPL

Jestem fanem YouTube’owej serii COLORS SHOW. To właśnie dzięki niej po raz pierwszy usłyszałem o zespole Easy Life i ich kapitalnej piosence OJPL. Ten prosty w budowie utwór za każdym razem przynosi mi wiele radochy i pozwala na chwilę zapomnieć o panującej za oknem zimowej aurze. Dzięki chłopakom z Easy Life mam wrażenie, że lato coraz bliżej.

Czytaj również