Święta coraz bliżej, co widać na playlistach naszych redaktorów. Jednak zimowe klasyki to nie wszystko, co w tym tygodniu proponują Karolina, Michał i Patrycja.

Karolina Babik
Wham! – Last Christmas
Nie ma grudniowego dnia bez Last Christmas! Myślę, że dzięki mnie George i Andrew zyskali co najmniej tysiące wyświetleń i odsłuchań piosenki, bo odkąd pamiętam, co roku w okresie świątecznym odpalam ją minimum (słowo „minimum” nie zostało użyte przypadkowo…) kilka razy dziennie. Nie wiem jak to możliwe, że nie mam dość tego kawałka. Może to po prostu wynik mojej ogromnej miłości do słynnego duetu lat 80-tych.
Michael Bublé – It’s Beginning To Look A Lot Like Christmas
Pozostając przy świątecznej klasyce. Michael Bublé to mój kolejny nieodłączny towarzysz okresu grudniowego. Choć nie jestem fanką świątecznych płyt z coverami, tak Michael pozostaje tu wyjątkiem. Krążek Christmas odtwarzam co roku!
Taylor Swift feat. Bon Iver – exile
Nagrody Grammy od kilku lat zdają się budzić szczególnie dużo emocji. Podobnie było w tym roku. Niespodziewane nominacje i brak nominacji dla faworytów (The Weeknd…) to gorący temat w branży muzycznej. W tym roku za najlepszy duet pop nominację zdobyli m.in. Taylor Swift i Bon Iver – w tym przypadku jest to wyróżnienie w pełni zasłużone! „Cause you never gave a warning sign (I gave so many signs)”… Zapętlając trzymam kciuki za statuetkę!
Shawn Mendes – Wonder
Shawn jest jednym z tych wokalistów, których karierę obserwuję od samego początku. Od zawsze dużo przyjemności sprawia mi śledzenie rozwoju utalentowanych twórców, a do ich grona Kanadyjczyk niewątpliwie się zalicza! Na półki sklepowe trafił właśnie jego kolejny album, a pochodzący z niego singiel Wonder zapisał się u mnie w rankingu najlepszych piosenek pop tego roku.
The Beatles – Help!
W ubiegłym tygodniu minęło już 40 lat od śmierci Johna Lennona. O legendarnym artyście do dziś pamiętają miliony fanów na całym świecie – do których grona się zaliczam. Nie mogłam więc nie powrócić do kompozycji Brytyjczyka, o których pamięć, miejmy nadzieję, nie przeminie przez kolejne dziesiątki, setki lat…
Michał Karasek
Taylor Swift – willow
Taylor Swift zna znaczenie słowa „niespodzianka”. Wokalistka niespodziewanie wydała 9. album studyjny zatytułowany evermore. Jest to kontynuacja poprzedniego, również tegorocznego, ósmego albumu folklore. Głównym singlem promującym evermore jest willow, do którego nakręcono magiczny, baśniowy teledysk stanowiący kontynuację klipu do utworu cardigan z poprzedniego albumu.
Gwen Stefani – Let Me Reintroduce Myself
W miniony poniedziałek Gwen Stefani wydała nowy singiel. Let Me Reintroduce Myself to pierwszy, autorski, nieświąteczny singiel wokalistki od przeszło czterech lat. Utwór został utrzymany w klimatach reggae i jest najprawdopodobniej zapowiedzią piątego albumu Gwen.
Shawn Mendes – Teach Me How To Love
Na początku grudnia odbyła się premiera czwartego albumu Shawna Mendesa. Wonder, bo taki tytuł nosi krążek, jest bardzo różnorodny – znajdziemy tutaj zarówno utwory spokojniejsze, balladowe, jak i szybsze, które mogłyby odnieść komercyjny sukces. Ja preferuję te żwawsze numery, a jednym z nich jest właśnie Teach Me How To Love.
Kwiat Jabłoni – Mogło być nic
Już teraz drugi album Kasi i Jacka Sienkiewiczów jest jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie wydawnictw przyszłego roku. Mogło być nic to pierwszy zwiastun krążka, a jednocześnie tytuł drugiego albumu. Rodzeństwo poprzez ten utwór chce zwrócić uwagę odbiorcy na niezwykły charakter wszystkich sytuacji (nawet tych zwykłych, błahych), które mogą nas spotkać każdego dnia.
Mariah Carey – All I Want For Christmas Is You
Do świąt Bożego Narodzenia coraz bliżej, więc w moich słuchawkach coraz częściej pojawiają się świąteczne utwory. Dla mnie osobiście hymnem każdych świąt jest właśnie All I Want For Christmas Is You autorstwa Mariah Carey. Choć utwór ma już ponad 26 lat, to wcale nie przeszkadza mu to, by wspinać się na szczyty list przebojów na całym świecie w przedświątecznym okresie. Główny singiel Mariah zwiastujący album Merry Christmas doczekał się także odświeżonego teledysku, który opublikowano grudniu ub.r.
Patrycja Szydlak
Andrzej Zaucha – Byłaś serca biciem
Moja grudniowa playlista wyjątkowo została zdominowana przez kawałki sprzed lat, starsze i młodsze. Jednak ten utwór Andrzeja Zauchy to moim zdaniem jeden z niezaprzeczalnych hitów lat 80. Klasyk.
La Roux – Let me down gently
Uwielbiam La Roux, zarówno w tych bardziej elektronicznych, energetycznych klimatach jak i w spokojniejszej wersji. Let me down gently to jeden z moich ulubionych utworów. Żałuję, że jej popularność w Polsce jest stosunkowo mała.
Dido – Here with me
Czasami trudno mi uwierzyć, że niektóre z tych kawałków mają już ponad 10 lat. Kiedy to minęło? Dla mnie Dido i jej Here with me jest ponadczasowe.
Tymek, Kuba Karaś, Urbański – Oczko w głowie
Gdy ten kawałek miał premierę dwa tygodnie temu, przepadłam totalnie. Zapętliłam praktycznie na cały dzień i póki co, to jest jeden z moich topów ostatnich tygodni. Uważam, że Tymek ma bardzo przyjemny głos, jednak jego rapowe kawałki to niekoniecznie mój klimat, posłucham sporadycznie. Współpraca z Karasiem i Urbańskim to złoto.
Florence + the Machine – Wish that you were here
Florence kocham miłością bezgraniczną, ale bywają takie dłuższe okresy, kiedy wcale jej nie słucham. Połowa grudnia jednak została zdominowana właśnie przez Wish that you were here. Ten utwór ma dla mnie ogromny poziom magii.

