Drugi tydzień swoje pięć aktualnie słuchanych utworów prezentują nowi redaktorzy. Dzisiaj padło na Dominikę, Kacpra i kolejnego w redakcji Michała. :)
Michał Szum
Marmozets – Move, Shake, Hide
Ten młody brytyjski zespół już od paru miesięcy gości na mojej playliście. Ich debiutancka płyta, The Weird and Wonderful, była w moim ścisłym top 2014 roku i od momentu jej wydania bacznie śledzę poczynania Marmozets. Energia, mocny wokal i charakterystyczne brzmienie – te cechy decydują o tym, że każdy fan rocka powinien zapoznać się z Move, Shake, Hide.
KęKę – Zmysły
Nie lubię Kękiego. Jego styl po prostu nie przypada mi do gustu i to się chyba szybko nie zmieni. Jednak jak i w przypadku wielu wykonawców, o których mam podobne zdanie, także i w jego twórczości znalazłem coś niezwykłego. Bardzo polecam tę piosenkę zwłaszcza w połączeniu z klipem, bowiem w minionych tygodniach wiele razy pomagały mi one znaleźć motywację do wyjścia na ciężkie wybieganie.
2CELLOS – Hysteria
Ten duet jest mieszanką wybuchową – połączenie klasyki i nowoczesnego brzmienia. Dla kogoś, kto może boi się od razu zagłębiać w twórczość Mozarta czy Vivaldiego, mogą być dobrym początkiem do rozpoczęcia przygody z tym pięknym gatunkiem muzyki. A jeżeli jesteś w dodatku fanem Muse, to kawałek Hystieria w wydaniu wiolonczelowym powinien przypaść Ci do gustu.
Buka, Skor – Heban
Projekt Imago, stworzony przez trójmiejskich raperów Bukę i Skora, jest powiewem świeżości na polskiej scenie. Niestety mała popularność zapewne nie pozwoli im na większe przebicie się z tym materiałem, a szkoda, bo płyta jest arcydziełem. Faktem jest natomiast to, że połączenie rapu, rocka i muzyki klasycznej jeszcze nigdy nie było tak spektakularne jak w tym przypadku. W najbliższym czasie na All About Music pojawi się zresztą moja recenzja tego albumu, gdzie nieco szerzej opowiem o moich odczuciach. Tymczasem zapraszam do przesłuchania piosenki Heban.
Echosmith – Tell Her You Love Her
Cóż mogę napisać: głos wokalistki Echosmith zauroczył mnie od pierwszej nutki. Piosenka Tell Her You Love Her jest bardzo ckliwa, romantyczna, miła, piękna dla ucha, urocza i tak dalej. Krótko mówiąc: zupełnie nie w moim stylu! Mimo to postanowiłem ją tutaj umieścić, bowiem płyta Talking Dreams parę razy ostatnio zagościła w moich słuchawkach. Poza tym poczułem potrzebę, żeby podzielić się nią z Wami.
Dominika Konaszewska
5 Seconds of Summer – Beside You
Jeszcze w sobotę wieczorem w Berlinie kompletnie nie czułam, że idę na koncert tego zespołu z Australii, który największą sławę zyskał dzięki wsparciu i supportowaniu One Direction. Jednak będąc na arenie o2, słysząc tych czterech chłopaków na żywo po raz trzeci (wcześniej na dwóch koncertach 1D w Dublinie), utwierdziłam się w przekonaniu, że to właśnie Beside You zaraz obok Amnesia jest moim faworytem z ich debiutanckiej płyty 5 Seconds of Summer. Śpiewająca pod koniec utworu bez żadnej pomocy ze strony zespołu publiczność sprawiła, że miałam ciarki na ciele i uśmiech na twarzy. A utwór ten będzie siedzieć mi w głowie przez bardzo długi czas.
https://www.youtube.com/watch?v=JOJZGvk8r_M
Years & Years – Shine
Shine to kolejny kawałek zapowiadający debiutancki album trio z Wielkiej Brytanii, które szturmem podbija Europę. Całe wydawnictwo, którego szczerze nie mogę się już doczekać, pojawi się 10. lipca. To będzie dawka naprawdę porządnie zrobionej elektronicznej muzyki, która wprawia każdą część ciała w ruch. Przynajmniej u mnie.
James Arthur – Promise
James Arthur powraca. Pomimo wielu medialnych upadków, nie poddał się i już ogłosił 3 koncerty w Polsce we wrześniu: w Gdańsku, Warszawie i Wrocławiu. Zgadnijcie, kto ma zamiar wybrać się na wszystkie trzy… Tymczasem pojawia się nowa piosenka, której studyjnej wersji niestety jeszcze nie ma, jednak mamy wykonanie na żywo w Portugalii. To powrót do korzeni Jamesa, czyli bardziej „surowego” grania, niż przedstawił nam na debiutanckiej płycie po wygranej w brytyjskim X Factorze. Jestem pewna, że nową płytą pokaże swoją prawdziwą twarz i sprawi, że ludzie, którzy byli mu przeciwni, będą z przyjemnością słuchać jego muzyki.
StarGuardMuffin – Rootsman Soul
Mało kto chyba pamięta, że Kamil Bednarek nie zawsze występował pod taką nazwą i w takim składzie jak teraz. Zanim wydał jestem…, pod nazwą StarGuardMuffin funkcjonował zespół, do którego utworów zawsze wracam, bo związane są z nim niezwykle ważne i radosne wspomnienia ze świetnymi ludźmi. Ten kawałek pochodzi z EPki nagranej na Jamajce podczas pierwszego wyjazdu Kamila do tamtego miejsca i jest chyba moją ulubioną piosenką z dorobku SGM. I właśnie przy jej akompaniamencie oczekuję na premierę nowego albumu Kamila, oddycham…. A przed Wami moje ulubione wykonanie na żywo:
One Direction – 18
Nie byłabym chyba sobą, gdyby nie pojawiło się tutaj nic od 1D, zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń związanych z tym boysbandem. 18 to ballada z ostatniego krążka chłopaków, Four, napisana przez samego Eda Sheerana, co da się zauważyć zaraz po pierwszych dźwiękach i słowach. I choć często zastanawiam się, jakby ten utwór brzmiał w wykonaniu rudego Brytyjczyka, to uważam, że chłopaki z One Direction nadali mu świetnego klimatu swoimi głosami i zrobili kawał dobrej roboty.
Kacper Rogalewski
Everything Everything – Distant Past
Od kilku lat z podziwem przyglądam się poczynaniom zespołu Everything Everything. 18 lutego 2015 roku w sieci pojawił się pierwszy singiel z nadchodzącej płyty kapeli czyli Distant Past. Paradoksalnie spodziewałem się, że nowe kompozycje młodego zespołu z Manchesteru będą zaskakujące. Najnowsza propozycja od Everything Everything jest o wiele bardziej dojarzała od poprzednich albumów. Jednak Distant Past wciąż emanuje świeżością i oryginalnością. Wisienką na torcie jest oczywiście wokal Jonathana, który przechodzi samego siebie.
The Chemical Brothers – Sometimes I Feel So Deserted
The Chemical Brothers w końcu obudzili się z długiego snu zimowego. Tom Rowlands oraz Ed Simons oficjalnie powrócili 21 kwietnia publikując najnowszy singiel pt. Sometimes I Feel So Deserted. Niewątpliwie trzeba przyznać, iż duet powoli powraca do korzeni. Jestem przekonany, że piosenka rewelacyjnie poradzi sobie podczas letniej trasy koncertowej The Chemical Brothers.
Sufjan Stevens – No Shade in the Shadow of the Cross
Zdecydowanie najbardziej melancholijna piosenka z moich wszystkich propozycji. Jako, że maj był dla mnie stresującym miesiącem czasami potrzebowałem ukojenia. Utwór No Shade in the Shadow of the Cross to piosenka niezwykle odprężająca. Sufjan swoim głosem potrafi uspokoić wszystkie emocje z prędkością światła. Do tego to dzieło posiada wspaniały tekst, który idealnie komponuje się z dość minimalistyczną melodią.
Blur – There Are Too Many of Us
Na najnowszy album zespołu Blur przyszło nam czekać 12 lat. Wydaje mi się, że ten czas oczekiwania był warty najnowszego krążka. Panowie bowiem nie bez przypadku są nazywani legendami brytyjskiego rocku. Udowadniają to właśnie takimi utworami jak There Are Too Many of Us, który już teraz jest dla mnie jednym z najważniejszych kawałków w bieżącym roku. Uważam, że ten utwór ani trochę nie ustępuje największym dokonaniom tej kapeli. Rozmarzony wokal Damona Albarna, ciekawy tekst i podniosła atmosfera to po prostu świetny przepis na współczesny Blur.
Modest Mouse – Lampshades On Fire
Powtarzanie stałych schematów zdecydowania sprawdza się w przypadku zespołu Modest Mouse. Lampshades On Fire to powrót do starych nawyków zespołu. Pomimo tego, że w piosenka kompletnie nie zaskakuje jest warta uwagi. W końcu skonczy rytm i energiczny wokal Isaaca Brocka to kwintesencja tej kapeli.


