Nowy tydzień, nowe Tego Słuchamy. Czego słuchacie?

Weronika Oszajca
Ralph Kamiński – Tygrys
Na zeszłorocznym albumie Ralpha Kamińskiego nie ma utworu, który nie zasługiwałby na szczególną uwagę. W swoim zestawieniu postanowiłam umieścić jedną z prostszych kompozycyjnie piosenek, w której za sprawą delikatnej linii melodycznej kompozytor podkreślił wagę śpiewanych słów. Kto z nas nie był wychowywany według pewnych utartych schematów, kto nie przeżył młodzieńczego buntu, próbując uciec od świata niczym tygrys z klatki? Wybrana przeze mnie piosenka pozwala wrócić myślami do tamtych lat. Zarówno Tygrys, jak i cały album, to dzieła o wyjątkowej wrażliwości, skłaniające do myślenia i wywołujące łzy. Myślę, że każdy powinien dać mu szansę.
Nick Cave & The Bad Seeds – Waiting For You
Mówią, że nic tak dobrze nie wspomaga powstawania wybitnych dzieł jak cierpienie i strata. Ghosteen to kolejny, zeszłoroczny album, obok którego nie można przejść obojętnie. Nick Cave włożył w niego cały swój gniew i przeżywaną żałobę, z którą zmaga się po nagłej, tragicznej śmierci ukochanego syna Arthura. Wybrany przeze mnie kawałek Waiting For You świetnie odzwierciedla zarówno emocje przeżywane przez artystę, jak i to czego możemy spodziewać się po całym, dwuczęściowym wydawnictwie. Mimo wszechogarniającego mroku i melancholii, w tej nucie twórca pozostawia zarówno sobie, jak i odbiorcy siłę wzmocnioną światełkiem nadziei – wspomnianą w tekście kotwicą. To piękna, chwytająca za serce kompozycja, która przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi muzyki inspirowanej szczerymi emocjami.
Miley Cyrus – Mother’s Daughter
Nie spoczywająca na laurach w poszukiwaniu siebie, młoda wokalistka porównywana najczęściej z kameleonem, w końcu odnalazła własne kolory. Odważnie wyraziła je na swojej krótkiej EPce She Is Coming, oraz w Mother’s Daughter, kawałku promującym majowe wydawnictwo, który od pewnego czasu nie daje mi spokoju. Abstrahując od kontrowersyjnego wideo, sam utwór to swoisty manifest umiłowania wolności i o ile często nie mogłam się przekonać do poczynań młodej wokalistki, o tyle ten utwór świetnie do mnie trafia i pomaga zrozumieć jej zachowanie. Świetnie wyprodukowany kawałek wpadający w ucho oraz przesłanie, przypominające o szanowaniu swojej wolności – czegóż chcieć więcej?
Halsey – You Should Be Sad
Nie mogłam doczekać się najnowszego, trzeciego studyjnego albumu Halsey. Napisana podczas pobytu w Nashville, inspirowana muzyką country piosenka You Should Be Sad okazała się być kolejnym singlem promującym styczniowe wydawnictwo Manic i jak wyjaśniła sama artystka, to właśnie z country pochodzą najbardziej łamiące serca piosenki. Mimo że mojego nie udało jej się złamać, to wpadająca w ucho, nieco nostalgiczna melodia wzbogacona gitarowym riffem oraz charakterystyczny głos wokalistki sprawiają, że nuta należy do tych umilających długie wieczory.
Melanie Martinez – Teacher’s Pet
Luty zakończyłam, bawiąc się na koncercie (a raczej cudownym spektaklu, ,,koncert” to za mało) zaserwowanym polskim fanom przez Melanie Martinez. Zupełnie na nowo doświadczyłam całego zamysłu i głębi towarzyszącym K-12 – zarówno samej muzyce, jak i filmowi. To niezwykłe, jak ta jedyna w swoim rodzaju młoda artystka w delikatnej, wręcz przesłodzonej melodycznie i estetycznie otoczce potrafi przekazać brutalną prawdę o świecie. Piosenką, która należy do moich ulubionych jest High School Sweethearts, nuta traktująca o trudnej, licealnej miłości oraz o związanych z nią oczekiwaniach – oddaniu, wierności oraz szczerej akceptacji. Kawałek momentalnie wpada w ucho i pozostaje w pamięci.
Marta Muśko
Orchestral Manoeuvres In The Dark – Stand Above Mе
Przed i po genialnym koncercie w Warszawie, zespół OMD przejął niemal całą moją playlistę. W związku z przeglądem całej bogatej dyskografii zespołu, zaczęłam na nowo odkrywać i jeszcze bardziej doceniać takie płyty Universal czy Liberator z którego pochodzi uderzający brzmieniem singiel Stand Above Mе.
Dmitry Malikov – Нет, ты не для меня
Artysta, o którym słuch w Polsce praktycznie nie istnieje, w Rosji zapracował na miano jednego z najlepszych pianistów ostatnich lat. Do tego śpiewa, komponuje i z ekranu daje się poznać jako człowiek z ogromnym poczuciem humoru. Niedawno świętował swoje 50 urodziny (z czym wizualnie trudno się zgodzić), a ja po raz kolejny wpadłam po uszy w jego twórczość.
Army Of Lovers – King Midas
Zespół kojarzy mi się z erą kaset VHS i stacji muzycznych, gdzie każdą premierę ich każdego teledysku oglądało się z ogromnym zaciekawieniem. Pozytywni, kreatywni, inni. Do dziś do zwariowanej armii kochanków odczuwam ogromny sentyment, a King Midas to jedna z tych nieulegających przesyceniu piosenek.
The Pussycat Dolls – React
O powrocie najsłynniejszego girlsbandu ostatniej dekady było ostatnio bardzo głośno. Singiel React mimo, że nie trafi na podium moich ulubionych utworów od słynnych kociaków, muszę przyznać, że wpada w ucho już po pierwszym zapoznaniu. Odbiór piosenki umocnił teledysk i choreografia, które trzymają dawny wysoki poziom.
Revolution Saints – When The Heartache Has Gone
Na rockowej scenie nową muzyką wciąż nie przestaje zaskakiwać zespół Revolution Saints składający się z muzyków dawniej grających w innych znanych grupach – Deen Castronovo, Doug Aldrich i Jack Blades. Panowie właśnie wydali już trzeci album studyjny zatytułowany Rise, będącym mieszanką rockowych oraz lirycznych numerów.
Łukasz Mantiuk
Duncan Laurence – Ice Age
Halo panie Duncan, gdzie jest album. Gdzie jest trzeci singiel. Gdzie jest cokolwiek. Ja natomiast nagminnie słucham piosenek w wersji live, a moim faworytem na kolejny singiel jest Ice Age.
Diodato – Fai rumore
Włochy na Eurowizji. Od samego początku był to mój faworyt. Zwycięstwa raczej nie będzie, ale TOP 10 pewnie tak. I tak powinno być.
Monique – Make Me Human
Kolejny kraj, który chce powalczyć o zwycięstwo. Co prawda Litwa jeszcze tej piosenki nie wybrała, ale wszystko wskazuje na to, że wybierze. Wilno 2021?
Stach Bukowski – Pif-Paf
Nie wiem, kim jest ten pan i skąd się wziął, ale ta piosenka przypadła mi do gustu.
The Pussycat Dolls – React
Powrót Nicole Scherzinger, tym razem pod nazwą Pussycat Dolls. Jej koleżanki miały śpiewać, a wciąż robią tylko za chórki.

