
Kolejny poniedziałek i kolejne wydanie naszego Tego Sluchamy. Sprawdźcie, co w tym tygodniu przygotowali dla Was Sylwia, Weronika oraz Dariusz.
Weronika Szymańska
Amber Run – Affection
Nowy singiely nadchodzącą płytę grupy Amber Run jeszcze bardziej zwiększył mi apetyt na ich koncert, który już w tym tygodniu, podczas festiwalu Colours of Ostrava! Tobędzie piękny set. A i sama płyta Philophobia też zapowiada się bardzo klimatycznie. Taki Amber Run lubię najbardziej!
Xavier Rudd – Spirit Bird
Moje ostatnie odkrycie, czyli Xavier Rudd i jego niezwykła kompozycja Spirit Bird. To utwór, który wciąga od pierwszych dźwięków, a to jak jest w nim budowane napięcie pod koniec – mistrzostwo! Koniecznie sprawdźcie tego Pana, który zresztą również zaprezentuje się na Colours of Ostrava.
Bon Iver – Hey, Ma
Moje Tego Słuchamy jest w tym tygodniu jakieś mocno melancholijne, ale same piękne rzeczy odkrywam! Z lekkim poślizgiem, ale dotarłam w końcu do singla zwiastującego nową płytę grupy Bon Iver – Hey, Ma. Ależ to jest kawałek! Perfekcyjnie zbudowana kompozycja, wszystko się tam zgadza. Jeden z piękniejszych, współczesnych utworów.
Unknown Mortal Orchestra – Multi-Love
Przypomniał mi się ostatnio ten hicior sprzed czterech lat i nie wychodzi z głowy. Uważajcie, bo też złapiecie bakcyla! Trochę przebijamy wcześniejszą nostalgię, choć pewien współczynnik został zachowany. Ale myślę, że jakby się ktoś uparł, to nawet by potańczył do Multi-Love.
KROKI – Gospels for the Tired
Na koniec coś z naszego podwórka. Najnowszy singiel z najnowszej płyty zespołu KROKI – Gospels for the Tired. Utwór idealny pod każdym względem. Napięcie budowane od początku aż do kulminacji wszystkich muzycznych emocji zawartych w tym kawałku. Rewelacja!
Sylwia Krzywonos
Beyoncé – Spirit
Queen B i jeden z najważniejszych filmów dzieciństwa – czego chcieć więcej? Na ekranach panuje już Król Lew, w którym artystka udzieliła głosu Nali i obdarowała nas singlem promującym film. Nie umniejszając wspaniałości Lemonade i Everything Is Love, cudownie znów usłyszeć Beyoncé w balladzie jak za dawnych czasów. Wsłuchajcie się w Spirit, ponieważ to jak Queen B prezentuje swoją skalę głosu, robi ogromne wrażenie! I do tego ten teledysk! Wystarczy tylko włączyć i podziwiać.
Depeche Mode – Where’s The Revolution
Depeche Mode towarzyszą mi już wiele lat jako jeden z najważniejszych dla mnie zespołów. Mogłabym wymieniać i wymieniać za co kocham ten zespół i ich najlepsze kawałki. Chciałabym jednak skupić się na singlu z ostatniej płyty, 14. z kolei – Spirit. Odnoszę wrażenie, że ten album nie został wystarczająco doceniony, a to naprawdę kawał dobrej muzyki. Where’s The Revolution to patetyczny singiel, który gdzieś nam zaginął, a spokojnie mógłby być hymnem obecnych zdarzeń na świecie. Do tego fantastyczny teledysk, minimalistyczny, w typowej stylistyce DM, za którego kamera stanął oczywiście Anton Corbijn. Wspaniały zespół, genialna twórczość – mam nadzieję, że ponownie będę miała okazję podziwiać ich spektakl na żywo.
Scarlet Envy – Feeling Is Mutual
Scarlet Envy może kojarzyć się głównie fanom programu RuPaul’s Drag Race. Po wielu sezonach, popularność i sympatię widzów uzyskało wiele drag queens, które oprócz występowania, tworzą także własną muzykę. Obecnie to dosyć popularny zabieg, jedne single są dobre, inne niekoniecznie trafione. Feeling Is Mutual wyjątkowo wpadł mi w ucho przede wszystkim ze względu na nietypowy styl dla charakterystyki w świecie drag. Niektórzy okrzyknęli Scarlet „Laną Del Rey w dragu”. Z niecierpliwością czekam na jej dalszą twórczość, mając nadzieje, że ponownie będą to podobne klimaty co przy pierwszym singlu.
Daria Zawiałow – Gdybym Miała Serce
Osobiście to dla mnie jedna z lepszych piosenek na płycie Helsinki. Uwielbiałam Darię za jej poprzednie utwory, ale tym razem totalnie skradła moje serce. Słuchając jej, wyczuwam sporą inspirację klimatem lat 80., obecnie bardzo modnym, ale to dobra moda, taka, która według mnie może trwać i trwać. Przyjemny bit, który sprawia, że mimowolnie tupie nóżka, pięknie uzupełnia się z naprawdę dobrym tekstem. Nic, tylko słuchać!
Aly & AJ – Promises
Pamiętacie Potencial Breakup Song? Piosenka, która leczyła złamane serca 10-12 latek, a po latach może spokojnie spocząć w kategorii „guilty pleasure”. Trochę ze śmiechem wspominam tamte czasy i żartuję z singla dziewczyn sprzed lat, ale obecnie tworzą one naprawdę dobrą muzykę. Wystarczy posłuchać Promises czy Church, aby przekonać się jak Aly i AJ zmieniły się i swoje podejście do tworzenia muzyki.
Dariusz Kozera
Iggy Azalea – Started
Iggy Azalea w końcu dotrzymała obietnicy i wypuściła swój drugi studyjny album. Czekać trzeba było dość długo. Czy było warto? Moim zdaniem niestety nie. Raperka wydała bardzo przeciętny album, na którym tylko pojedyncze utwory mogą zwrócić większą uwagę słuchaczy. Wielka szkoda, bo po singlach takich jak Started spodziewałem się o wiele więcej.
Jax Jones feat. Demi Lovato & Stefflon Don – Instruction
Jax Jones w końcu zapowiedział wydanie swojego debiutanckiego krążka. Jak można się było spodziewać, będzie to mieszanka wszystkich dotychczasowych singli z kilkoma nowymi numerami. Jak mam być szczery, to bardzo się cieszę z takiego rozwiązania, ponieważ większość z tych do tej pory opublikowanych naprawdę uwielbiam.
Miley Cyrus feat. French Montana – FU
Wracanie od czasu do czasu do płyty Bangerz jest dla mnie czystą przyjemnością. Jest to dla mnie jedna z niewielu popowych płyt, która w pełni zasługuje na ocenę 10/10. Moim zdaniem Miley doskonale brzmi w klimatach, w jakich utrzymany jest wspomniany krążek. Bazując na EPce She Is Coming mogę stwierdzić, że nowy album utrzymany będzie w podobnym klimacie, co niezmiernie mnie cieszy.
Roksana Węgiel – Dobrze Jest, Jak Jest
Ostatnio jedna znajoma poprosiła w trakcie spotkania, aby włączyć piosenkę Roksany Węgiel Dobrze Jest, Jak Jest. Szczerze powiedziawszy byłem nastawiony nieco sceptycznie, gdyż za jej największym hitem zwyczajnie nie przepadam. Zamieszczony poniżej kawałek przypadł mi jednak o wiele bardziej do gustu. Może powinienem dać szansę Roksanie i w końcu zabrać się za przesłuchanie jej debiutu.
Ailee – I Will Always Love You
Jak to mam w zwyczaju, na koniec zostawiam miejcie dla kpopu. Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić niezwykle utalentowaną wokalistkę z niesamowitym wokalem. Jak wiadomo, I Will Always Love You to utwór ponadczasowy, z którym wielu wokalistów i wokalistek próbuje się mierzyć. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Ailee, której cover znajdziecie poniżej, zaśpiewała to moim zdaniem genialnie. Z resztą, co tu dużo gadać. Po prostu wciśnijcie play i sami sprawdźcie.
