Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 229)

Kolejny tydzień i kolejne Tego Słuchamy przygotowane przez trzech naszych redaktorów. Czyje zestawienie najbardziej przypadło Wam do Gustu? Nikoli, Piotra czy może Darka?

Nikola Nina Skopowska

Florence and The Machine – Jenny of Oldstones

Wielu fanów Gry o Tron pewnie jeszcze nie otrząsnęło się po odcinku finałowym serialu. Mimo że nie należę do tej grupy, to ten utwór sprawia, że mam ochotę nadrobić zaległości. Nie ma chyba bardziej pasującego zespołu do tego serialu niż Florence and The Machine, a wokal Florence jest wręcz stworzony dla tej kompozycji.

Aurora – The Seed

Jeden z najbardziej magicznych głosów na świecie. The Seed to piosenka, która nie tylko zachwyca muzycznie, ale też przesłaniem. Jest to mocny komentarz dotyczący dzisiejszych czasów, pod którym podpisuję się obiema rękami. Do tego niesamowicie obrazowy teledysk, który jednocześnie przeraża i zachwyca. Mam nadzieję, że choć kilku osobom uświadomi to jak krzywdzące są dla ziemi, działania człowieka.

Piotr Zioła – Safari

Mimo że w teledysku zima, piosenka ta kojarzy mi się bardzo mocno ze słońcem, festiwalami i koncertami pod odkrytym niebem. Dlatego gdy tylko można poczuć lato, wracam do tego utworu. Słuchałam tej piosenki dziesiątki razy, ale za każdym razem odkrywam ją na nowo. Do tego nie znam osoby, która by potrafiła się oprzeć wokalowi Piotra Zioła!

The Reconteurs – Help Me Stranger

Orange Warsaw Festival zbliża się wielkimi krokami, a The Reconteurs to jeden z zespołów, które możemy zobaczyć podczas tegorocznej edycji festiwalu. Help Me Stranger zapowiada album, który ma się ukazać pod koniec czerwca tego roku. Jest na co czekać! Nie da się lepiej opisać ich muzyki, niż słowem „ogień”!

Holaki feat. Ralph Kaminski – Niewidzialna droga

Wielu fanów Holaka, czekało na ten projekt i słusznie! Album w całości bardzo przyjemny, ale szczególnie ta pozycja zdecydowanie zapada w pamięć. To nie pierwszy raz, kiedy można usłyszeć Ralpha wraz z raperem i po raz kolejny to strzał w dziesiątkę. Nie potrafię zliczyć ile razy słuchałam tego utworu, ale za każdym razem wracam do niego z taką samą euforią.

Piotr Sadowski

Clairo – Bags

Tego od piątku słucham najczęściej! Równo o północy moja ulubiona wokalistka podzieliła się z nami nowym singlem, który jest zwiastunem jej pierwszego studyjnego albumu. Bedroomowe gitarki i jej delikatny głos to wszystko czego mi potrzeba. Premiera krążka Immunity już 2 sierpnia!

schafter – hot coffee

Swój debiutancki longplay w miniony piątek zapowiedział jeszcze jeden artysta. Nastoletni schafter już zdążył namieszać na polskim muzycznym podwórku i jestem przekonany, że będzie o nim już tylko głośniej. Potwierdza to niesamowicie klimatycznym singlem hot coffee, który jest mocnym kandydatem do miana najlepszego letniaczka w 2019 roku.

Miley Cyrus – Malibu

1 czerwca otwieram swój festiwalowy sezon! Na start drugi dzień Orange Warsaw Festivalu, do którego ostatecznie przekonała mnie właśnie Miley Cyrus. Kilka ładnych lat temu byłem zakochany w serialu Hannah Montana i od pierwszych odcinków marzyłem o zobaczeniu Miley na żywo. A marzenia trzeba spełniać!

Miles Kane – Come Closer

Zanim jednak usłyszę Miley, na mniejszej scenie wystąpi Miles Kane. Brytyjczyk jest autorem jednego z moich ulubionych kawałków ever! Come Closer jak żaden inny utwór kojarzy mi się z festiwalowym szaleństwem. Nie mogę się doczekać!

Aminé – Places + Faces Freestyle

A na koniec jeszcze świeży kawałek od Aminé! Do twórczości tego rapera zawsze podchodzę z niezwykłym entuzjazmem, mega pozytywny człowiek! Polecam słuchać z przyjemnym teledyskiem, który nakręcony został podczas jego trasy koncertowej.

Dariusz Kozera

Ania Karwan – Słucham Cię w Radiu Co Tydzień

Koncert Ani Karwan był dla mnie doświadczeniem muzycznym na bardzo wysokim poziomie. Wokalistka podbiła moje serce swoją płytą, jednak na koncercie skradła je w całości. Piękny wokal, szczere emocje i doskonała więź z fanami. Czarny Świat zapewne znacie bardzo dobrze, dlatego ja zaproponuję Wam nieco bardziej wakacyjną nutę.

Cleo – Na pół

Gdy patrzę w jaką stronę rozwija się kariera Cleo, to zastanawiam się po prostu dlaczego… Nie bardzo rozumiem jak dziewczyna z naprawdę porządnym kawałkiem głosu może się w taki sposób marnować. Zdecydowanie wolę ją w takich klimatach jak ten.

Ellie Goulding – Flux

Ellie Goulding należy do grona tych wokalistek, który po drodze gdzieś po prostu się zagubiły. Na szczęście nowe utwory artystki o wiele bardziej trafiają w mój gust niż to, co zaprezentowała na swojej trzeciej studyjnej płycie. Z dotychczas opublikowanych zapowiedzi najnowszej płyty najczęściej wracam do kawałka Flux. Prosta, a jednocześnie piękna i pełna emocji ballada. Jak dobrze jest znowu usłyszeć Ellie w takiej wersji.

Carly Rae Jepsen – Emotion

Bardzo chciałem wrzucić tutaj jakiś utwór z najnowszej płyty Carly. Niestety najnowszy album wokalistki zatytułowany Dedicated dość mocno mnie rozczarował. Oczywiście to nie tak, że jest to jakaś wybitnie zła płyta. Moim zdaniem jednak nie dorasta do pięt swojej poprzedniczce.

Na sam koniec standardowo przygotowałem coś ze świata kpopu, któremu ostatnio poświęcam sporą część uwagi. Na dzisiaj przygotowałem utwór, który pod względem melodii jest bardzo pozytywny, jeżeli jednak zagłębicie się w jego warstwę liryczną, to odkryjecie zupełnie inną stronę piosenki. Jestem pewien, że wielu z Was odnajdzie fragmenty swojej historii w tej kompozycji.

Czytaj również