Nowy tydzień przed nami, czas na dawkę utworów, w których się zasłuchujemy. Dzisiaj swoje pięć obłędnych piosenek prezentują Wam Łukasz Mantiuk, Piotr Krajewski i Damian Mączyński.
Łukasz Mantiuk
Meghan Trainor – Bang Dem Sticks + Dear Future Husband
Z nowości ostatnimi dniami rządzi u mnie płyta Meghan Trainor. Genialna nie jest, ale na pewno zaliczę ją do udanych debiutów. Bang Dem Stick to utwór, który powinien być kolejnym singlem. Lekko różni się od All About That Bass i All About That Bass Part 2, tzn. Lips Are Movin, a jednocześnie wpada w ucho, jest lekki. Jeśli nie to, to Dear Future Husband, które ostatni również często męczę. Jednak Wam chciałem zaproponować ten kawałek, bo jest świetny.
Ellie Goulding – Love Me Like You Do
Obawiam się nowego albumu Ellie Goulding. Nie wiem co z tego wyjdzie, z jednej strony Halcyon było świetne, z drugiej strony dodatki na Halcyon Days już nie. Plus nieustanne romanse Ellie z mainstreamem, i to takim popowym, złym, oklepanym. Love Me Like You Do mnie zaskoczyło, jest dobre, słuchalne. Niczym się nie wyróżnia, ale takie Burn czy Goddes Gracious bije na głowę. Idź tą drogą Ellie, idź.
ZHU – Faded + Stay Closer
Nie wiem co ten kawałek w sobie ma, jest prosty jak budowa cepa, a jednak wpada w ucho. Doskonale się przy nim jedzie, doskonale stoi w korku. Nie dziwię się, że ludzie chcą go słuchać. Polecam również zapoznać się z całą epką Nightday ZHU. Zawiera więcej takich perełek jak Faded, chociażby wymienione tutaj przeze mnie Stay Closer, które śmiało mogłoby być kolejnym singlem. Polskie radia grałyby go z radością!
Matt McAndrew – Wasted Love
Matt brał udział w siódmej edycji The Voice w Stanach Zjednoczonych (tej najnowszej), ale przegrał z kolejnym muzykiem country. Niestety, Ameryka znów źle wybrała i to Matt odniesie sukces, a owy muzyk country polegnie. Po raz pierwszy na siedem sezonów Voice’a, finałowa trójka zaprezentowała swoje debiutanckie single przed ogłoszeniem werdyktu. Wasted Love to właśnie singiel Matta. Trochę przypomina mi Take Me to Church Hoziera, może dlatego tak mi się podoba.
https://www.youtube.com/watch?v=4rrOkJ3la5M
David Guetta – Hey Mama (feat. Nicki Minaj, Bebe Rexha & Afrojack)
Album Davida Guetty – Listen – nie zachwycił mnie, ale miał swoje 'momenty’. Hey Mama to jeden z nich. Utwór zaskakuje podobnie jak Dangerous (które kocham!). Jest inny, nie taki oklepany, żadna tam łupanka. Głosy Nicki i Bebe idealnie koegzystują. Warto zapoznać się z tą piosenką, mam nadzieję, że kiedyś będzie singlem i powtórzy sukces Turn Me On (też z Nicki).
Piotr Krajewski
Hozier – Jackie And Wilson
Jedna z lepszych kompozycji na albumie. To chyba najbardziej pozytywny i bluesowo brzmiący kawałek Hoziera. Dlaczego właśnie taki tytuł? Na cześć Jackie Wilsona, znanego amerykańskiego artysty, który jest wielką inspiracją Irlandczyka. Słuchając tego utworu można poczuć się, jak podczas kameralnego sobotniego koncertu w jednym z amerykańskich pubów. Idealna propozycja dla lubiących mocniejsze, gitarowe brzmienia.
Vance Joy – Georgia
Idealny przykład utworu, któremu zupełnie nie potrzebna jest produkcja z prawdziwego zdarzenia. Wystarczy prosty, melancholijnie brzmiący dźwięk gitary i wokal. Tylko tyle potrzeba, aby stworzyć piękną balladę, a zarazem jeden z najlepszych utworów na płycie.
Mikky Ekko – U
Interesująca propozycja od artysty, znanego i kojarzonego wciąż przede wszystkim z utworem Stay, wspólnie nagranym z Rihanną. Trzeba jednak przyznać, iż Mikky wypada świetnie w takich alternatywnych kompozycjach. Bardzo zmysłowy i delikatny numer, przypominający mi nieco utwory z repertuaru The Weeknd.
Modest Mouse – Lampshades On Fire
Tego zespołu nie można pomylić z żadnym innym. Udało im się w dość krótkim czasie stworzyć własne, bardzo oryginalne brzmienie. Tak też jest z tym utworem. To prosta trzyminutowa kompozycja, z niezwykle chwytliwym beatem, którego ciężko nie zapamiętać. Słucha się naprawdę przyjemnie.
Banks – Change
Utwór, który jest kwintesencją wyjątkowego stylu Banks. Niezwykle udane połączenie pięknych, gładkich dźwięków r&b i delikatnej elektroniki. Trudno też nie wspomnieć o wokalu artystki, tak bardzo onirycznie brzmiącym tu. Oby więcej takich kawałków!
Damian Mączyński
Kękę – Wyjebane (tak mocno)
Pierwszy singiel zwiastujący nowy album radomskiego rapera(Nowe rzeczy), którego premiera zapowiadana jest na 20. 3. 2015 roku. Znakomicie brzmiący, bujający bit ze smyczkowym motywem, doprawiony bezkompromisowym tekstem Kękę. Raper w dosadny sposób mówi, iż ma gdzieś rewie mody na scenie. Pozostaje sobą i dzięki swojej pracy osiągnął sukces. Mocarne rozpoczęcie roku w wykonaniu twórcy Takich rzeczy.
Dwa Sławy – Ciężki zawód
Dwa Sławy w ostatnim czasie zbierają liczne pochwały. Zapowiadający nowy album – Ludzie sztosy, Ciężki zawód, to nowoczesny, zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej, energetyczny banger. Kapitalne flow raperów, liczne hashtagi oraz zabawy słowem. Jednym słowem: SZTOS!!!
O.S.T.R. feat. Sacha Vee – Ja, Ty, My, Wy, Oni
Spokojny, jazzujący singiel od Ostrego. Łódzki raper potwierdza formę techniczną, równocześnie nie zaniedbując warstwy tekstowej. Prawdziwe wersy o nas samych. Ciepła barwa głosu Sachy dodają uroku utworowi. Podróż zwana życiem zapowiada się bardzo dobrze !!!
PRhyme – Courtesy
Tym razem coś z amerykańskiej rap sceny. Kolaboracja legendarnego Dj’a Premiera oraz reprezentanta Detroit – Royce’a da 5’9”. Króciutki, półtoraminutowy numer oparty na organowym samplu i prostym bicie, po którym Royce płynie wybornie. Wspaniały klimat przywołujący złote czasy hip-hopu.
Iron Maiden – Seventh Son of a Seventh Son
Jeden z najbardziej wielowątkowych, trwający niemal dziesięć minut, utwór w karierze Iron Maiden. Liczne zmiany tempa, zaskakujące motywy. Co my tu mamy? Mroczny, chóralny wstęp, przyspieszenia, melodyjne riffy, zwolnienia. W połowie pojawia się nawet keyboard. Do tego wspaniałe, wysokie wokalizy Dickinsona. Połamana gra gitar oraz mnogość solówek kończą ten genialny popis Żelaznej Dziewicy.

