I kolejny tydzień rozpoczynamy typami naszych redaktorów. Swoje piątki prezentują Wam Marta (bardzo po polsku), Naczelny (mainstreamowo i zaskakująco) oraz Łukasz T. (również mainstreamowo, również dobrze).
Marta Mrowiec
Julia Marcell – Andrew
Daniel Spanielak feat. Katarzyna Kowalczyk – Back Home
Kasia Stankiewicz – Schyłek lata
neena – Roses
Pablopavo \ Iwanek \ Praczas – Październikowy facet
Łukasz Mantiuk
Snow Patrol – Set The Fire To The Third Bar
Ostatnio natchnęło mnie trochę na starocie i tak oto wpadłem na Set The Fire To The Third Bar Snow Patrol. Mają oni wiele znakomitych piosenek, jednak tę lubię najbardziej. Wiąże się bardzo z moim życiem prywatnym, to też dlatego mam do niej taki sentyment.
Sia – Move Your Body
Krążek This Is Acting nie jest do końca udany, może dlatego, że jest zlepkiem wszystkiego, co się Sii nie udało. Move Your Body było ponoć napisane dla Shakiry. Co prawda bardziej widziałbym w tym Beyoncé, może dlatego tak mi się podoba ten utwór. Jest ciekawy, energiczny i ma fajny tekst. Dopracowałbym jedynie produkcję, gdyż w refrenie jest trochę za głośno i zbyt tłoczno.
Zayn — PILLOWTALK
One Direction, One Direction. Czy Zaynowi kiedyś uda się sprawić, że nie będzie kojarzony z tym zespołem? Cóż, Justinowi Timberlake’owi się udało. Jeśli kariera Zayna potoczy się tak jak Justina, to brawo. Ta piosenka jest znakomita i zwiastuje znakomity początek i wielką karierę. Oby płyta była równie dobra.
Rihanna — Love on the Brain
Styczeń to płyty-zaskoczenia. Zaskoczeniami jest ich jakość. Rihanna wydała dobrą płytę, baa, wydała znakomitą płytę. Jej najlepszym momentem jest utwor Love on the Brain, utwór, jakiego w swojej karierze Rih jeszcze nie miała. Co prawda było Stay czy Unfaithful, ale Love on the Brain to coś niesamowitego, epickiego i naprawdę… zaskakującego (jak na nią).
Panic! at the Disco – Golden Days
Tak jak pisałem wyżej, płyty-zaskoczenia. Panic! at the Disco dla mnie to nowość, nie słuchałem ich wcześniej, a do przesłuchania tego krążka zachęcił mnie tytułowy singiel. Cały krążek jest znakomity, a Golden Days to drugi najlepszy utwór po Death of a Bachelor. Ale tak czy siak polecam przesłuchać cały krążek.
Łukasz Tworzewski
Lukas Graham – 7 Years
Panic! At The Disco: Emperor’s New Clothes
Maria Peszek – Polska A B C i D
Mela Koteluk – Żurawie Origami
Rihanna – Love On the Brain
Nie przypominam sobie czy kiedykolwiek jakaś piosenka Rihanny zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie od pierwszego przesłuchania. To ballada, co do której nie sposób przejść obojętnie. Odkąd ją usłyszałem nie mogę się od niej uwolnić. Brawo Rihanna. Artystka w mojej ocenie powróciła z bardzo dojrzałym, wypracowanym materiałem muzycznym, z którym na długo się nie rozstanę i będę odkrywał kolejne zalety tego długo wyczekiwanego wydawnictwa.



