W dzisiejszym wydaniu Tego słuchają przed Wami artystka doskonała, wielka, kompletna. Katarzyna Groniec. Sprawdźcie, czego słucha na co dzień.
Benjamin Clementine – London
Wzorzec z Sèvres. Artysta kompletny. Moje największe odkrycie. Z cyklu tych przy których się nie oddycha, żeby niczego nie zepsuć.
Devendra Banhart – Taurobolium
Ten rodzaj nonszalancji, przedziwnego odrealnienia, trochę jakby nieobecnego wokalu, poczucia, że muzyka płynie tak jakby od niechcenia.
Lhasa de Sela – Con Toda Palabra
Wierzę we wszystko co zaśpiewała Lhasa. Czystość, prawda i piękno – tak mogłabym ją opisać trzema słowami. Zdążyła nagrać tylko trzy płyty.
Fiona Apple – Every Single Night
Zakochałam się w jej drugiej płycie i odtąd pilnuję, żeby niczego nie przeoczyć. Łobuz w sukience. Uwielbiam.
Sonny Boy Williamson – Bye Bye Bird
A oto dowód, że muzyka przenika wszechświat wystarczy dobry odbiornik! Sonny Boy Williamson nie potrafił się podpisać. I co z tego?


