Dziś nowoczesne technologie otaczają nas z każdej strony. Możemy dzięki temu mieć dostęp do serwisów społecznościowych, kasyn, które oferują bonus za rejestrację bez depozytu, serwisów informacyjnych. Niestety coraz częściej korzystanie z różnych serwisów wpływa na naszą moralność, która niestety coraz bardziej upada.
Zmiany w naszym życiu
Już od pewnego czasu cyfrowe urządzenia, elementy z nimi związane, zwłaszcza media społecznościowe i smartfony sieją spustoszenie w zakresie naszej koncentracji. Przenosimy swoją uwagę ze spraw bieżących na ekran smartfona, komputera, przez co wiele osób traci kontakt z rzeczywistością. Czy jednak mogą też sprawić, że staniemy się mniej etyczni?
Dla wielu z nas scrollowanie na smartfonie czy ekranie komputera to już codzienność, jak i wręcz uzależnienie. Sami musimy sobie przyznać, że zdarzyło nam się, że podczas rozmowy z kimś przez telefon, zamiast w całości skupić się na rozmówcy, przeglądaliśmy w tym czasie pocztę, media społecznościowe, informacyjne. Jest to niestety oznaką naszych czasów, gdzie najwięcej uwagi poświęcamy informacjom na ekranach. To jednak nie jedyny przykład, który pokazuje, że coś się stało złego z naszym społeczeństwem. Kolejna sytuacja – oglądamy lub czytamy materiał o klęsce głodu w Jemenie, wybranym kraju afrykańskim. Na chwilę robi się nam smutno, po czym załączamy stronę z memami, śmieszne filmiki na YT i zapominamy o tym, o czym przed chwilą czytaliśmy. Zapewne 99 na 100 osób nie zrobi czegoś więcej i nie wpłaci choćby datków na UNICEF, PCK. Pokazuje to niestety, że z naszą moralnością jest coraz gorzej. Trzeba jednak pamiętać o tym, że tak było również w mniejszym stopniu jeszcze przed wynalezieniem mediów społecznościowych. W filmie Hotel Rwanda, reporter grany przez Joaquina Phoenixa wyjaśnia głównemu bohaterowi, że mieszkańcy USA oglądający podczas kolacji reportaż o masakrze w Rwandzie, powiedzą, że to okropne, po czym wrócą do posiłku. Dziś mamy to samo, jednak z kilkukrotnie wzmocnionym efektem.
Smartfony dają nam dziś możliwość rejestrowania różnych wydarzeń poprzez zdjęcia i materiały wideo. Wielu przechodniów, którzy są lub będą świadkami wypadku samochodowego, incydentu, bójki, wyciąga telefon, aby sfilmować to, co widzi. Dawniej jednak większa grupa osób ruszyłaby z pomocą, próbowała powstrzymać bójkę. Niestety z badań wynika, że sporo osób woli uwieczniać takie sytuacje, aby zyskać potem popularność w mediach społecznościowych. Było kiedyś takie słynne zdjęcie mężczyzny w metrze, którego fotoreporter uwiecznił tuż przed przejechaniem przez pociąg. Ważniejsze dla niego było zrobienie zdjęcia niż podjęcie choćby najmniejszej próby pomocy. Dziś każdy z nas ma telefon w kieszeni.
Technologia cyfrowa skraca czas naszej uwagi i sprawia, że stajemy się bardziej rozproszeni. W wielu przypadkach jesteśmy mniej empatyczni, mniej skłonni do etycznych działań. Mówi się nawet o tym, że technologia degraduje naszą zdolność do moralnej uwagi, czyli umiejętność dostrzegania moralnie istotnych cech danej sytuacji, gdzie jesteśmy w stanie odpowiednio zareagować. Jest coraz więcej dowodów na to, że nasze urządzenia naprawdę mają na nas taki negatywny wpływ.
W ciągu ostatniej dekady spora grupa psychologów przeprowadziła badania na temat tego, w jaki sposób i jak często korzystamy z mediów społecznościowych, a także, jak wpływają one na nasze zdrowie psychiczne. Odkryto przede wszystkim, że media społecznościowe zachęcają użytkowników do porównywania się z innymi. Gdy widzimy, że komuś się powodzi w życiu, to szukamy innych osób wśród znajomych lub obserwowanych, którzy mogą mieć gorzej od nas – dzięki temu dowartościowujemy się. Ponadto wiele osób lubi wrzucać fałszywe informacje o sobie, aby zdobywać uznanie, choć w rzeczywistości mogą potrzebować pomocy, rozmowy. Na podobnej zasadzie lubimy cieszyć się z porażek innych, a wiele sukcesów pomijamy, bądź po prostu klikamy lubię to.


