Shocking! Taylor Swift wykupiła prawa do swojej muzyki! Co z Rep.TV?

Taylor Swift odzyskała pełne prawa do oryginalnych nagrań swoich pierwszych sześciu albumów, kończąc trwający od 2019 roku spór o własność jej muzyki. W piątek 30 maja 2025 roku artystka ogłosiła, że wykupiła prawa do masterów od firmy inwestycyjnej Shamrock Capital, która nabyła je wcześniej od Scootera Brauna. Transakcja, której wartość szacowana jest na setki milionów dolarów, oznacza, że Swift po raz pierwszy od lat ma pełną kontrolę nad swoim wczesnym katalogiem muzycznym.

Przypomnijmy, że w 2019 roku Scooter Braun przejął wytwórnię Big Machine Records, do której należały prawa do pierwszych sześciu albumów Swift. Artystka publicznie skrytykowała tę transakcję, twierdząc, że nie dano jej szansy na wykupienie własnych nagrań. W odpowiedzi rozpoczęła projekt ponownego nagrywania swoich albumów pod nazwą „Taylor’s Version”, aby odzyskać kontrolę nad swoją muzyką i zminimalizować wartość oryginalnych nagrań.

All of the music I’ve ever made… now belongs… to me.

And all my music videos.
All the concert films.
The album art and photography.
The unreleased songs.
The memories. The magic. The madness.
Every single era.
My entire life’s work.

Cała muzyka, którą kiedykolwiek stworzyłam… teraz należy… do mnie.

I wszystkie moje teledyski.
Wszystkie filmy koncertowe.
Okładki albumów i zdjęcia.
Niewydane utwory.
Wspomnienia. Magia. Szaleństwo.
Każda pojedyncza era.
Cała praca mojego życia.

Do tej pory Swift wydała nowe wersje albumów „Fearless”, „Red”, „Speak Now” i „1989”, które odniosły ogromny sukces komercyjny, przewyższając oryginały pod względem sprzedaży i streamingu. Pozostały jeszcze dwa albumy do ponownego nagrania: debiutancki „Taylor Swift” oraz „Reputation”. W liście opublikowanym na stronie Taylorswfit.com artystka zdradziła, że nagrała już w całości debiutancki album od nowa, ale Reputation nie został jeszcze nawet tknięte w 1/4.

Wiem, wiem. Co z Rep TV? Pełna szczerość: nie nagrałam jeszcze nawet jednej czwartej. Album Reputation był tak bardzo związany z tamtym okresem mojego życia, że za każdym razem, gdy próbowałam go odtworzyć, natrafiałam na ścianę. Cały ten bunt, to pragnienie bycia zrozumianą, a jednocześnie celowe poczucie niezrozumienia, ta rozpaczliwa nadzieja, ten wstydliwy syk i figlarność. Szczerze mówiąc, to jedyny album z tamtych pierwszych sześciu, którego — moim zdaniem — nie da się ulepszyć przez ponowne nagranie. Ani muzyki, ani zdjęć, ani wideo. Więc wciąż to odkładałam. Przyjdzie moment (jeśli jesteście tym zainteresowani), by ujawnić niewydane utwory z „Vaultu” z tego albumu. Już całkowicie ponownie nagrałam mój debiutancki album i naprawdę kocham, jak teraz brzmi. Te dwa albumy mogą mieć swoje chwile, by ponownie zaistnieć, kiedy przyjdzie właściwy moment — jeśli to coś, co by Was ucieszyło. Ale jeśli to się wydarzy, nie będzie to już z miejsca smutku i tęsknoty za tym, czego nie mogłam mieć. Teraz to będzie po prostu celebracja.

Czytaj również