Taylor Swift wydała właśnie teledysk do swojego najnowszego singla The Fate of Ophelia, który promuje jej dwunasty album studyjny The Life of a Showgirl.
Barwny klip przedstawia amerykańską piosenkarkę na planie filmowym, na którym nieustannie zmienia się sceneria, a artystka wciela się w przeróżne role, prezentując co chwilę inne stylizacje. Pojawiają się również wyraźne nawiązania do tytułowej Ofelii – postaci z XVI-wiecznej tragedii Williama Shakespeare’a zatytułowanej Hamlet. Taylor Swift nie tylko odwołuje się do słynnych obrazów przedstawiających Ofelię autorstwa Johna Everetta Millais’a czy Josepha Mordecaia, ale w pewnym sensie sama się nią również staje. Piosenkarka zestawia swoją karierę pełną przeróżnych er oraz życie prywatne wystawione na światło fleszy z losem tragicznej bohaterki, którą ratuje Travis Kelce – jej narzeczony.
Teledysk do The Fate of Ophelia był dostępny do obejrzenia już w piątek, 3 października, podczas światowej premiery albumu, gdy w kinach ukazał się film artystki o tym samym tytule co świeżo wydany krążek.
The Fate of Ophelia zadebiutowało w serwisie Spotify z ponad 30 milionami odsłuchań w dniu premiery, ustanawiając tym samym nowy rekord, który wcześniej również należał do Taylor. Pomimo ogromnych liczb w streamingu i pierwszych szczytów na listach przebojów, krytycy muzyczni ocenili nowe wydawnictwo artystki dosyć przeciętnie. A Wy, co myślicie?


