Medium, dotychczasowy pseudonim Piotra Kowalczyka, został zastąpiony nowym – Tau, pod koniec 2013 roku. Przemiana ta spowodowana była duchową i artystyczną metamorfozą rapera, której pokłosiem jest album Remedium. Krążek ów, na który czekałem z niecierpliwością, ukazał się 3 grudnia. Śledząc zapowiedzi albumu, single, rewelacyjną w wykonaniu Tau #Hot16challange, byłem pewny, że powstanie album świeży i nietuzinkowy. Nie myliłem się. Nowa płyta jest środkiem, którym raper chce ewangelizować słuchaczy.
Od trzech lat kielecki mc poszukuje odpowiedzi na newralgiczne pytania dotyczące porządku wszechświata, Boga. Tau działa na różnych płaszczyznach: oprócz solowych wydawnictw muzycznych, założył wytwórnie Bozon Records, otworzył Fundacje. Doświadczenia ostatnich lat doprowadziły artystę do odnalezienia wiary. Swój najnowszy album – Remedium, traktuje jako chrześcijańską naukę, przedstawioną w klarownych i zrozumiałych paragrafach, mającą zachęcić do czynienia dobra i szerzenia pokoju. Autor jest kapitanem statku, prowadzącym rejs prosto do Boga. Nowy krążek to niemal osiemdziesiąt minut moralizatorskich tekstów o Bogu, wierze, życiu. Zasady wyłożone przez Tau stanowią jednostronną wizję życia według katolickich zasad. W utworze Bóg Rapu motywuje do czytania Biblii, gdyż ta wielowątkowa i wielogatunkowa księga zawiera wszystkie potrzebne do życia nauki:
Nie po to jestem tym raperem, żeby kopiować ewangelię,
ale rapuję dziś do Ciebie, żebyś otworzył Pismo Święte.
W otwierającym album – Pierwszym Tchnieniu Tau przedstawia historie własnego rapu, odwołując się licznymi follow up’ami do swojej dotychczasowej działalności. Każda ze zwrotek opowiada o jednej z płyt. Tekst stanowi pokorną i szczerą retrospekcje błędów z przeszłości oraz wyjaśnia jak dokonała się wewnętrzna zmiana rapera:
Nie wierzyłem w Zmartwychwstanie, nie wierzyłem wcale,
A romantycznie to miałem jak się zjarałem(…)
To moje pierwsze tchnienie!
Nie spać, zwiedzać – to było moje motto,
Sanktuaria, pielgrzymki, Izrael, Bóg to Piorunochron.
Jego scenariusz to Tekst Życia, chociaż miałem Nieme Kino,
Pismo Święte jak Wyrocznia – ogłosiło miłość.
Jezu, znów mam Skwer pod Słońcem, wiem już,
Ty jesteś moim Bogiem, Ty jesteś Remedium.
Zły świat odebrał nam dziecinną wrażliwość, którą tak ceni Tau. Nim się zestarzejemy i zapukamy do bram niebios, musimy dokonać poprawy własnego życia. Każda zmiana zdaniem twórcy Remedium dokonuje się w sercu. Raper za cel nadrzędny stawia sobie uruchomienie skamieniałych ludzkich serc znakomitymi utworami pokroju Made In Serce z gościnną zwrotką Zeusa. I to właśnie w naszych sercach, w naszej duszy, tkwi wielkość, a nie w szatach, o czym przypomina w Logo Land. W BHO wraz z Bezczelem wyrażają patriotyczną miłość do ojczyzny i gotowość do poświęceń dla jej dobra. W tej wizji patriotyzm jest skondensowany z wiarą. Nośny temat, jednak zbyt efekciarski. Utwór znakomicie trafia do tzw. ,,prawej strony”, lecz wyklucza w pewnym sensie ludzi, dla których Polska jest bliska sercu, jednakże mają ambiwalentny stosunek do religii.
Tau przestrzega przed złem, które zewsząd nas otacza i zachęca do grzechu. Podłości te tkwią w alkoholu(o którym bardzo szczerze wyraża się w utworze List Motywacyjny), narkotykach (ostrzeżenia przed nią zawarte są w Marii Konopnickiej), zbyt lekkim traktowaniu własnej cielesności i życiu w odosobnieniu. Musimy otwierać się na ludzi i Boga, aby się z nim połączyć. Za wszystkie błędy i grzechy warto Boga przeprosić i pokornie płakać. Nie bójmy się tego, to oczyszcza(Łzy). Kielecki raper przestrzega także przed zbytnim uwielbieniem Facebooka(Bóg Rapu) i ezoteryki, którą uznaje za zafałszowaną magię(Remedium).
Nowy album Tau to techniczne mistrzostwo świata. Niesamowite flow rapera, przyspieszenia, wyczucie bitów, hashatgi, aliteracja, follow up’y, wyborne refreny, świadczą o niesamowitym kunszcie autora. Jeśli chodzi o gości, to nie wszyscy się sprawdzili. O ile rewelacyjne zwrotki wyłożyli: Zeus, Bezczel i Lecrae, dobrą Paluch, to nie unieśli ciężaru Kali i Buka, który nie wyczuł bitu. Należy także wspomnieć o Agnieszce Musiał, której subtelne wokalizy znakomicie komponują się z materiałem.
Warstwa muzyczna ociera się o ideał. Kompozycje Tau mają coś z jazzującego zacięcia i soulowego polotu, pozostają w klasycznych ramach, może oprócz Cudotwórcy, w którym bawi się elektroniką. Jego podkłady są urozmaicone, często w połowie utworów zmienia się sampel i klimat. Podkłady Zdolnego to trapowe, nowoczesne brzmienia, będące w kontrze do bitów Tau. Pojedyncze dziełka Gavviego i Carsona kapitalnie bujają i wprowadzają niezwykły klimat.
Remedium to album bardzo ważny. Tau zmusił słuchaczy do rozmowy na temat religii, Boga, życia. Niebywałe są ocierające się o dysputy filozoficzno-religijne dyskusje na forach internetowych. To sytuacja bez precedensu, by raper zmotywował słuchaczy do wymiany zdań np. o historyczności postaci Jezusa. Oczywiście konserwatyzm i ideologizowanie nie spodobają się osobom areligijnym, jednakże Tau nie namawia do niczego złego. Kielecki raper swój cel osiągnął w pięknym stylu. Naucza, spełnia się, tworzy prawdziwą sztukę, sprawia przyjemność słuchaczom. Statek, którego kapitanem jest Tau, nie osiądzie na mieliźnie, a kolejne wyprawy będą z pewnością nie mniej fascynujące.

