Po rockowych latach z Virgin, elfickiej erze i wykonach z orkiestrą nadszedł czas na zupełnie nową Dodę. „Aquaria” – wystarczająco silna, by utrzymać statek i tak delikatna by przelecieć przez palce. Dostosowuje się kształtem do otoczenia, a mimo to z biegiem czasu zmienia kształt wszystkiego. Na albumie znalazło się 12 piosenek oraz 7 bonusów, w tym anglojęzyczne wersje oraz takie hity jak „Riotka”, „High Life”, czy „Nie pytaj mnie”.
Singlami promocyjnymi Doda podniosła sobie poprzeczkę, dlatego moje oczekiwania względem tego album były bardzo wysokie. Przełożyło się to na to, że po przesłuchaniu pierwszy raz czegoś mi brakowało, czegoś, co kompletnie się wyróżni, nada kolorytu i będzie po prostu najlepszym elementem w jej całej karierze. Jednak słuchając płyty kolejny raz i kolejny i kolejny uświadomiłem sobie jak dobrym „Aquaria” jest materiałem i że takiego jednego wielkiego bum nie potrzeba, ponieważ jest nim każda z piosenek.
Płytę otwiera „Fake Love”, czyli pierwszy radiowy sukces Dody (i nie ostatni). Single z tej płyty są idealnie dobrane, ponieważ wyróżniają się i pewnie, gdybym nie wiedział, że to utwory promujące to w ślepo wybrałbym te same pozycje. Zarówno „Don’t Wanna Hide”, „Fake Love”, czy „Melodia Ta” wchodzą w głowę i mówią puść mnie jeszcze raz. Najnowszy singiel, czyli „Wodospady” również ma w sobie ten pierwiastek, a dodanie go do czołówki programu „12 kroków do miłości” tylko napędziło apetytu na całą wersję, którą jestem pewien, że będziemy często słyszeć w radiach.
Na duże wyróżnienie zasługują trzy premierowe utwory. Po pierwsze dwie ballady. „Pewnie już wiesz” to według mnie najlepszy tekstowo utwór na płycie. Oprócz słów mamy niezwykłą linię melodyczną, które idealnie buduje napięcie współgrające z głosem wokalistki.
„Pewnie już wiesz przeszłam przez piekło
W oczach brak łez
ale coś pękło
Ochroni mnie spacer po dnie”
Drugą piosenką jest „Tylko Ty i ja” i tu ukłony za produkcję, ponieważ perfekcyjnie połączono formę ballady z muzyką dance. Podczas refrenu wręcz czuje się wybuch emocji (ale trzeba tego posłuchać, żeby wiedzieć o co mi chodzi). I bez dwóch zdań wybrałbym ten utwór na następny singiel. Trzecią piosenką jest zamykająca podstawową tracklistę „Zatańczę z aniołami”. Tu gra i głos, i muzyka, i tekst. Widać, że utwór jest pewnego rodzaju zakończeniem ciemnego etapu w życiu wokalistki i rozpoczęciem nowego.
Słabszą stroną płyty są niestety premierowe angielskie utwory, które trochę zlewają się w jedno w przeciwieństwie do polskojęzycznych wykonów – nie znaczy to oczywiście, że źle się ich słucha, ponieważ równie dobrze wchodzą w głowę, zapraszają do tańca i nie mogą z niej wyjść.
Pomimo początkowej chwili zwątpienia „Aquaria” mnie nie zawiodła. Mogę powiedzieć, że zdecydowanie jest to album wielowymiarowy – z jednej strony chciałbym podbijać parkiet tańcząc do każdej piosenki z płyty, z drugiej jednak wsłuchując się w teksty dociera do mnie jak ciężkie tematy są tam poruszane i wtedy może nawet polecieć łza. Płyta zdecydowanie nie jest typową radosną opowieścią do tańczenia, ale mieszanką euforii z nutką lęku i rozpaczy, ale też z nadzieją na lepsze czasy. Doda wypłynęła na nowe wody i opłaciło się jej to. Dobrym ruchem była współpraca z Hotelem Torino, ponieważ album brzmi nowocześnie, ale ma w sobie też coś z dawnych lat. Moja wyobraźnia podpowiada mi, że to specjalnie taki ukłon w stronę przeszłości, aby się z nią rozliczyć, ale każdy może inaczej to interpretować. Tekstowo płyta również jest bez zarzutu, no ale to nie powinno nas dziwić, ponieważ po 20 latach na scenie muzycznej Doda udowodniła, że jest bardzo dobrą tekściarką. Co powinno zaskoczyć ludzi, którzy znają piosenkarkę tylko z najpopularniejszych utworów Virgin to fakt, że płyta wręcz ocieka niskimi rejestrami, w których artystka brzmi cudownie.
Czas pokaże, czy „Aquaria” zdobędzie tytułu najlepszej płyty roku, ale wiem, że na pewno podbije serca długoletnich fanów i nowych słuchaczy. A koniec dodam tylko, żebyście wsłuchali się w „Aquarie”, a na pewno do was dotrze.
- Data premiery: 21 10 2022
- Single: "Don't Wanna Hide", "Fake Love", "Melodia Ta", "Wodospady"
