Sziget jednak się odbędzie (i bardzo dobrze)

Mimo groźby upadku i politycznego chaosu, kultowy festiwal ogłasza pierwsze gwiazdy w składzie edycji 2026.

materiały prasowe, sziget.com

Kilka tygodni temu na łamach Hungary Times pojawiła się informacja o bardzo burzliwej sesji Rady Miasta Budapesztu, podczas której ważyły się losy trzydziestoletniego festiwalu. Ówczesny właściciel ogłosił, że po poniesionych stratach finansowych nie zamierza kontynuować organizacji imprezy. W odpowiedzi, założyciel festiwalu, Károly Gerendai, zaproponował, by to on znów przejął organizację Szigetu. Jednak aby to było możliwe, musiałaby zostać rozwiązana obecna umowa o używanie terenu, co wymagało zgody rady miasta.

W kluczowym głosowaniu propozycja nowej, 10-letniej umowy – z odroczeniem opłat za grunt na pierwsze trzy lata – nie uzyskała większości. W konsekwencji Burmistrz Budapesztu ogłosił, że Szigetu „nie będzie” – przynajmniej w obecnej formie. W praktyce oznaczało to, że bez porozumienia nowego organizatora z miastem przyszłość Szigetu staje pod znakiem zapytania – impreza może zostać zawieszona albo zakończyć się po trzydziestu latach istnienia.

Po tygodniach niepewności przyszłość Sziget Festival ostatecznie się ustabilizowała. Po kontrowersyjnym głosowaniu w radzie miasta i sporze o umowę dzierżawy teren festiwalu przeszedł ponownie w ręce swojego założyciela, Károlyego Gerendaia, ponieważ dotychczasowy właściciel – Superstruct Entertainment – zdecydował się sprzedać swoje udziały. Miasto Budapeszt zgodziło się następnie na nową, długoterminową umowę dotyczącą organizacji wydarzenia, co otworzyło drogę do kontynuacji imprezy w kolejnych latach.

Wraz z tym przełomem ogłoszono również daty nowej edycji – festiwal powróci w dniach 11–15 sierpnia 2026 roku – oraz pierwszych artystów, którzy potwierdzili udział. Wśród nich znalazły się m.in. Florence + The Machine, Twenty One Pilots, Lewis Capaldi, Sombr, Ashnikko, Sim0ne, czy Tash Sultana.

Czytaj również