Sara Bareilles – Amidst the Chaos (2019), recenzja Aleksandry Żeleźnik

Inne recenzje

Znalezione obrazy dla zapytania Sara Bareilles - Amidst the Chaos

Cztery lata po wydaniu albumu z piosenkami z musicalu Waitress, Sara Bareilles wreszcie powróciła z nowym materiałem. Premierę miał właśnie jej szósty krążek studyjny zatytułowany Amidst the Chaos. Oczekiwania fanów po tak długim czasie są ogromne. Sprawdźmy zatem, jak Sara odnalazła się “pośród chaosu”.

Sara Bareilles to amerykańska piosenkarka i tekściarka. Szeroka publiczność poznała ją za sprawą piosenki Love Song, wydanej na jej drugim długogrającym wydawnictwie Little Voice z 2007 roku. Artystka nie osiadła na laurach i sukcesywnie tworzy. Na swoim koncie ma już pięć studyjnych albumów. W piątek, 5 kwietnia do listy dołączył krążek numer 6 – wspomniane już wydawnictwo Amidst the Chaos. Przy tworzeniu tej płyty współpracowała z uznanym producentem, wielokrotnym zdobywcą nagrody Grammy – T Bone Burnettem.

Amidst the Chaos otwiera kompozycja Fire. Mocny gitarowy refren, “tajemnicze” zwrotki i silny wokal Sary. Całość sprawia, że utwór może się podobać, zdecydowanie wpada w ucho. Moim zdaniem bardzo dobry wybór piosenki otwierającej. W podobnej stylistyce wokalistka utrzymała takie kawałki jak Armor, z wyrazistym i  wręcz zaraźliwym refrenem, w którym Sara poszalała sobie wokalnie osiągając wysokie dźwięki. Kompozycja to zdecydowanie feministyczny głos piosenkarki, stąd mocne i drapieżne dźwięki.

Nie da się ukryć, że mocną stroną Sary, dzięki jej niezwykłemu wokalowi, są ballady. Wokalistka i tym razem postawiła na spokojne i delikatne, głównie popowe dźwięki. Artystka zdecydowała, że to właśnie druga część albumu będzie kojąca. Tak jest chociażby w kompozycji No Such Thing czy soulowym If i Can’t Have You. Kolejne spokojne i refleksyjne piosenki to subtelna Miss Simone, mocna w refrenie Wicked Love, finezyjna Orpheus, delikatne Someone Who Loves Me czy Saint Honestly, gdzie Sara w końcowej partii czaruje swoim zjawiskowym głosem.

Warto także wspomnieć o kawałku zamykającym album. W piosence A Safe Place to Land wokalistce towarzyszy John Legend. Jak nietrudno się domyślić ten duet nie mógł się nie udać. Dwie podobne wrażliwości, dwa subtelne wokale – zdecydowanie jedna z piękniejszych kompozycji na albumie. Cudowna i zarazem pełna emocji ballada, z zjawiskowym refrenem.

Podsumowując, Amidst the Chaos to album nad wyraz dojrzały i kompletny. Sara jak zwykle czaruje swoim niesamowitym głosem. Tym razem jednak jest to bardziej szczere, a słuchaczowi o wiele łatwiej jest utożsamić się z emocjami prezentowanymi przez wokalistkę. Każda z 12 piosenek zadziwia różnorodnością dźwięków. Album koi, jednak kiedy potrzeba nie brak mu pazura. I chociaż tym razem Sara odrzuciła tak charakterystyczne dla siebie dźwięki fortepianu, na rzecz bardziej popowo-soulowych melodii, to nie ma się co oszukiwać – album i tak w swojej spokojniejszej formie jest bardzo dobry. Warto było czekać!

Sara Bareilles - Amidst the Chaos
  • Data premiery: 05 04 2019
  • Single: Fire, Armor
Najlepsze utwory: A Safe Place to Land
Fire
Armor
Orpheus
Najsłabsze utwory: -


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Aleksandra Żeleźnik
Aleksandra Żeleźnik
Lat 23, studentka. Miłośniczka dobrej muzyki. Słucha wszystkiego co wydaje jej się interesujące i godne uwagi. Fanka Adama Lamberta, Arctic Monkeys oraz Royal Blood.

Czytaj również

Cztery lata po wydaniu albumu z piosenkami z musicalu Waitress, Sara Bareilles wreszcie powróciła z nowym materiałem. Premierę miał właśnie jej szósty krążek studyjny zatytułowany Amidst the Chaos. Oczekiwania fanów po tak długim czasie są ogromne. Sprawdźmy zatem, jak Sara odnalazła się “pośród chaosu”. Sara...Sara Bareilles - Amidst the Chaos (2019), recenzja Aleksandry Żeleźnik