W czwartkowy wieczór (8 maja) Tauron Arena zamieniła się w wehikuł czasu, który pod przewodnictwem Roda Stewarta zabrał publiczność w podróż przez dekady muzyki popularnej. 80-letni artysta udowodnił, że scena wciąż jest jego naturalnym środowiskiem – pełnym światła, energii i emocji.
Wypełniona przebojami setlista była prawdziwym hołdem dla historii muzyki – nie tylko tej pisanej przez samego Stewarta, ale i przez jego idoli. Usłyszeliśmy m.in. „The First Cut Is the Deepest„, „Some Guys Have All the Luck„, a także poruszające „I’d Rather Go Blind„. Każda z tych interpretacji miała w sobie osobisty rys i wyraźny emocjonalny ładunek. Obok coverów nie zabrakło oczywiście autorskich hitów – „You Wear It Well”, „Tonight’s the Night”, „Baby Jane”, „Forever Young” czy kultowej „Maggie May”. Publiczność śpiewała razem z artystą niemal każdy wers.
Stewart był w świetnej formie – żartował, tańczył, zmieniał stroje i z klasą oddawał momentami scenę swoim znakomitym chórzystkom. One również zachwyciły i były doskonałym uzupełnieniem wokalnych popisów artysty. Zwieńczeniem wieczoru było wzruszające wykonanie „Sailing” (z wyświetleniem polskiej flagi na wizualizacjach), które wybrzmiało jak pożegnanie – ale tylko symboliczne. Stewart raz jeszcze pokazał, że nie zamierza zwalniać tempa. Jeśli to miałby być jego „ostatni raz” w Polsce, to zapamiętamy go jako wieczór pełen klasy, wzruszeń i rockowego ducha.
Organizatorem koncertu była agencja Live Nation, której dziękujemy za współpracę. Zapraszamy do fotorelacji Sławomira Dudy.





























