Święta tuż tuż. W zeszłym roku z tej okazji wzięłam pod lupę świąteczne wydawnictwo od Michaela Buble, w tym postanowiłam napisać kilka słów o świątecznej propozycji Roda Stewarta, która przypadła mi do gustu już po premierze. Dlaczego? O tym opowiem Wam w kilku słowach.
Achh ten Rod. Podobnie jak Buble czaruje i robi to bardzo skutecznie. Co ciekawe w swojej długiej karierze dopiero w zeszłym roku zdecydował się na wydanie swojego pierwszego świątecznego krążka. Nic w tym dziwnego, ponieważ to ogólna tendencja wśród gwiazd, że każdy powinien przynajmniej jeden album wydać na Święta. Co ciekawego pokazuje nam rockman na swoim świątecznym albumie i co składa się na jego sukces?
Sukces tego wydawnictwa generalnie jest składową trzech czynników. Przede wszystkim lekkie, bujające i przyjemne melodie, które tworzą piękny klimat krążka. Po drugie tacy goście jak Michaela Buble, Mary J.Blige czy Cee Lo Green., których artysta zaprosił na swój album, a po trzecie osoba Davida Fostera, który odpowiada za świąteczne wydawnictwa takich artystów jak: Andrea Bocelli (My Christmas) czy Michaela Buble (Christmas– recenzja, wspominanego wcześniej, albumu Buble dostępna jest w naszym serwisie).
Zawsze chciałem nagrać Świąteczny album” mówi Rod Stewart. Teraz, kiedy po raz kolejny mam małe dzieci, czas na wydanie tego albumu jest jak najbardziej odpowiedni. Dodatkowo umożliwiło mi ponowną współpracę z Davidem Fosterem
A ja jestem zachwycony, że jest to nasz pierwszy projekt dla wytwórni Verve, dodaje Foster.
Święta to magiczny i wyjątkowy czas. De facto ciężko jest nagrać świąteczne wydawnictwo bez specyficznego klimatu. Niemniej jednak serwowanie odgrzewanych kotletów może doprowadzić do znudzenia słuchacza. Również Rod Stewrad rozsmakował się w standardach i klasykach. Tak więc na swoje świąteczne wydawnictwo wybrał główne kompozycje światowego repertuaru, czyli główne hity odtwarzane na całym świecie. Na albumie nie zabrakło więc Santa Claus Is Coming To Town, Let It Snow, Let It Snow, Let It Snow czy Have Yourself A Merry Little Christmas.
Krążek otwiera ballada Have Yourself A Merry Little Christmas, w której słyszymy starszego, bardzo spokojnego pana. Utwór stonowany i łagodny. Nastepnie dostajemy wszystkim znane, wesołe Santa Claus Is Coming To Town. Po nim duet z Michaelem Buble. Panowie świetnie się uzupełniają, dojrzałość Rodaz młodzieńczością wokalu Buble fajnie brzmią. Kolejny duet, na który warto zwrócić uwagę to tytułowa kompozycja, do której Rod zaprosił Cee Lo Greena oraz trębacza Trombone Shorty. Piosenka jest lekka i wprowadza ciepły klimat. Panowie dobrze czują się w swoim towarzystwie co słychać. What Are You Doing New Year’s Eve to z kolei piękny duet z Ellą Fitzgerald. Zachrypnięty głos doskonale kontrastuje z łagodnym wokalem Elli. Kompozycje wzbogaca solówka trębacza Chrisa Bottiego.
Warto zatrzymać się także przy piosence Red-Suited Superman, która jest jedyną oryginalną kompozycją na krążku. Piosenka ma świąteczny klimat i lekko bujające brzmienie. Całość dopełnia bardzo subtelny, jednak wciąż mocny wokal Roda. Szkoda, że na 13 utworów tylko jeden nie jest coverem. Niemniej jednak album brzmi zupełnie świątecznie, ma klimat a wokal Roda uwodzi i czaruje. To album, w którym można się zasłuchiwać, stanowi on fajną, ciepłą i bardzo sympatyczną propozycję na święta. To nieco ponad 46 minut ze świątecznymi standardami w nieco odświeżonych wersjach. Fani Roda nie byli zawiedzeni a sam album stał się topowym krążkiem na święta, co stanowi dla niego najlepsza recenzję.


