„Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości” (2016) – Maurycy Nowakowski. Recenzja Macieja Wojszkuna

0
165

Niezmiernie cieszy mnie fakt, że w świecie szeroko pojętego progresywnego rocka/metalu jedną z formacji cieszącą się największą popularnością jest polskie Riverside. Założony w 2001 roku, z inicjatywy znakomitych muzyków – Mariusza Dudy, Piotra Grudzińskiego i Piotra „Mitloffa” Kozieradzkiego – do których dołączył później wirtuoz i pasjonat klawiszy Michał Łapaj – zespół z płyty na płytę do perfekcji doprowadził swoje unikalne, progresywne brzmienie, zyskując rzeszę fanów na całym świecie. Maurycy Nowakowski (autor od dawna zajmujący się rockiem progresywnym, mający na liczne artykuły dla Lizarda i artrock.pl oraz biografie m.in. Genesis i Petera Gabriela) postanowił udokumentować 15 lat istnienia grupy w swej najnowszej książce – Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości.

Smutnym faktem jest, że książka ukazała się w przełomowym i tragicznym dla grupy roku – 21 lutego 2016, w wieku zaledwie 40 lat, odszedł Piotr Grudziński, gitarzysta grupy. Jest więc książka Nowakowskiego pozycją ważną, bo symbolicznym zamknięciem, kroniką „pierwszego rozdziału” grupy.

Odpowiedzmy więc na pytanie zasadnicze – czy warto sięgnąć po „Sen w wysokiej rozdzielczości”? Tak, tak i jeszcze raz tak. Drobiazgowy, bezbłędny research plus pewny, znakomity styl pisarski i co najważniejsze – pasja i znajomość tematu zaowocowały pasjonującą lekturą. Nowakowski dokładnie kreśli ścieżki każdego z muzyków (w rozdziale błyskotliwie zatytułowanym Dorzecza), ich muzyczne fascynacje i szlify przed założeniem Riverside (m.in. karierę Mariusza Dudy w Xanadu czy Piotra Kozieradzkiego w Hate czy Domain), początki samego zespołu i stopniowe zyskiwanie coraz większej popularności… To fascynująca opowieść o poszukiwaniu swej muzycznej „tożsamości”, stylu – i o wytrwałej pracy, która zaowocowała wspaniałym sukcesem. Nie brakuje tutaj zabawnych anegdot (wprost krztusiłem się ze śmiechu, czytając o eksplozji „soku malinowego” w Progresji), lecz i kwestii trudnych i poważnych, jak problemy zdrowotne Michała Łapaja. Autor, tworząc książkę, przeprowadził mnóstwo rozmów z muzykami Riverside, jak i ich przyjaciółmi – dzięki temu jest to opowieść szczera i bardzo „ludzka”. Nie nawał suchych faktów, a inspirująca historia, pozwalająca poznać muzyków bliżej, zaobserwować ich rozwój z pasjonatów, orbitujących w różnych muzycznych światach – do świadomych, inteligentnych artystów, potrafiących przekuć swe inspiracje w unikalną twórczość.

Świetnym pomysłem Nowakowskiego było także krótkie zarysowanie dziejów prog- i neoprogresywnego rocka, plus omówienie najważniejszych premier w gatunku w kolejnych latach – słowem, swoiste „tło historyczne”, w którym autor umieszcza Riverside, ukazując „status”, znaczenie zespołu dla gatunku.

Nowakowski szczegółowo przedstawia także dyskografię zespołu, dogłębnie rozpatrując dosłownie każdy utwór pod kątem muzycznym i lirycznym. Dla mnie były to najbardziej fascynujące strony książki, z których sporo – jako dziennikarz muzyczny – mogę się nauczyć o analizie utworu… Chciałoby się, aby autor podobnie drobiazgową analizę wykonał, rozpatrując solowy projekt Mariusza Dudy – Lunatic Soul – jednak zapewne nieco zaburzyłoby to skoncentrowaną na Riverside strukturę całości (plus i tak zawarty opis twórczości LS jest rewelacyjny). Z innych – poważniejszych już wad,  leżących w stronie technicznej – zdarzyły się niestety dość rażące wpadki korekty, jak literówki w nazwach zespołu, na jednej stronie spotkałem też powtórzone po dwakroć zdanie.

Reasumując jednak – Sen w wysokiej rozdzielczości to jedna z najlepszych biografii muzycznych, jaką czytałem. Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika Riverside oraz progresywu w ogóle – jak i bardzo dobry książkowy „punkt startowy” dla kogoś, kto chciałby wiedzieć więcej o tym gatunku muzyki. Ponad 400 stron czyta się szybko i z ogromną satysfakcją. Jako że już za chwilę święta, pokuszę się także o śmiałe stwierdzenie, że to idealny wybór na prezent dla każdego melomana!

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena końcowa
9
Poprzedni artykułZnamy nominacje do NAACP Image Awards
Następny artykułAnastacia wystąpi w Polsce
riverside-sen-w-wysokiej-rozdzielczosci-2016-recenzja-macieja-wojszkunaNiezmiernie cieszy mnie fakt, że w świecie szeroko pojętego progresywnego rocka/metalu jedną z formacji cieszącą się największą popularnością jest polskie Riverside. Założony w 2001 roku, z inicjatywy znakomitych muzyków - Mariusza Dudy, Piotra Grudzińskiego i Piotra "Mitloffa" Kozieradzkiego - do których dołączył później wirtuoz i...