MENU

    R&B na warszawskiej Pradze, czyli relacja Karoliny Posytek z koncertu Rosalie. i zdjęcia Asi Babiel

    15 lipca na plenerowej scenie Pragi Centrum wystąpiła Rosalie. – wokalistka, autorka tekstów, która balansuje pomiędzy mainstreamem, a undergroundem tworząc alternatywne R&B z wpływami innych gatunków muzycznych. Przygotowaliśmy dla Was relację wraz ze zdjęciami, zachęcamy do przeczytania i obejrzenia!

    Muszę przyznać, że był to mój pierwszy koncert Rosalie., ale już od dawna chciałam usłyszeć tę artystkę na żywo, jednak pandemiczny rok jakoś nie sprzyjał takiej możliwości. W końcu, 15 lipca, na koncercie z serii Lato na Pradze dane mi było posłuchać Królowej polskiego R&B – może to dość mocne określenie, ale tak naprawdę jest niewielu polskich artystów tworzących R&B, śmiało mogę stwierdzić, że Rosalie. jest artystką, która pomogła w zrodzeniu się tego gatunku w Polsce na nowo. Przechodząc do samego koncertu, rozpoczął się on chwilę po godzinie 20.00 i potrwał około 1 h 10 minut, czyli w sumie nie tak długo, jednak mimo wszystko na koncercie wybrzmiało naprawdę dużo piosenek. Koncertowy wieczór zaczęliśmy od płyty IDeal i utworu Chodź, chodź, chodź, który idealnie wprowadził widownię w klimat, który towarzyszył przez kolejną godzinę! Pozostaliśmy w bloku IDeal i następnie wybrzmiały utwory: Najbliżej, Chmury oraz tytułowy IDeal.

    Na koncercie nie zabrakło utworów pochodzących z poprzednich wydawnictw Rosalie., więc przyszedł czas na kawałek So Good pochodzący z EP-ki Enuff. To chyba mój ulubiony utwór z tego wydawnictwa, które swoją drogą ukazało się już prawie 5 lat temu, dlatego cieszę się, że miałam okazję posłuchać go na żywo. Podczas koncertowego wieczoru nie zabrakło utworu Więcej, czyli piosenki, która znalazła się w ramówce pewnej stacji telewizyjnej już kilka lat temu. To utwór z dość prostym refrenem, ale mającym swój urok – nie zabrakło fanów, którzy śpiewali go razem z artystką. Warszawski koncert miał ten plus, że odbył się praktycznie tuż po premierze nowego utworu Rosalie., czyli Gry, którego nie mogło zabraknąć podczas tego wieczoru! Oryginalnie w utworze wraz z artystką śpiewa raper Otsochodzi, nie był on gościem podczas tego wieczoru, dlatego jego kwestia wybrzmiała z głośników, ale podczas tego koncertu czekała fanów jednak pewna niespodzianka, o której wspomnę później.

    Po nowości powróciliśmy jeszcze na chwilę do Enuff, aby usłyszeć utwór Pozwól. Na koncercie nie zabrakło również kawałków z albumu Flashback, które przeplatane były utworami z IDeal. Najpierw wybrzmiał utwór Spokojnie, a następnie Ciemność, który oryginalnie wykonywany jest wraz z schafterem. Kiedy wybrzmiał utwór Królowa Rosalie. jak prawdziwa Królowa wykonała ten kawałek na siedząco. Przyszedł również moment na Moment, czyli utwór z bardzo delikatnym wstępem, podczas którego nie zabrakło zejścia ze sceny do publiczności i wspólnego śpiewania z artystką! Na warszawskim koncercie nie zabrakło również utworu Naked, który pochodzi nie z albumu Rosalie., a Chloe Martini, czyli osoby, z którą artystka współpracuje już od dłuższego czasu. Niestety utwór Zapomniałam Jak był ostatnim kawałkiem zaplanowanym na ten wieczór, ale na szczęście nie zabrakło BISu! Podczas BISu wybrzmiały jeszcze dwa utwory, Nie Mów, którego nie mogło zabraknąć podczas tego wieczoru oraz Kiedy Powiem Sobie Dość, czyli cover zespołu O.N.A., który ukazał się w tym roku z okazji Dnia Kobiet. I to właśnie podczas tego kawałka pojawił się gość specjalny tego wieczoru, czyli właśnie Chloe Martini, producentka, z którą współpracuje Rosalie.. Nie była to gościni, którą usłyszeliśmy na wokalu, a na instrumencie. Osobiście bardzo lubię kiedy artyści zapraszają na swoje koncerty gości, dlatego i podczas czwartkowego wieczoru bardzo ucieszyła mnie obecność Chloe. Jak udało się również dowiedzieć, ostatni rok Rosalie. spędziła na pracy w studio właśnie ze wspomnianą producentką, dlatego szykujcie się na nowości od artystki!

    Mam wrażenie, że wraz z każdą piosenką atmosfera na koncercie ulegała poluzowaniu, publiczność rozkręcała się stopniowo, dlatego dopiero pod koniec koncertu i podczas BISu ludzie bawili się najlepiej. Ale nie wynikało to bezpośrednio z kwestii artystki, mam wrażenie, że po prostu publiczność podeszła początkowo do koncertu w dość nieśmiały sposób. Jak już wspomniałam, podczas koncertu mogliśmy usłyszeć większą część albumu IDeal, a także kilka kawałków z płyty Flashback i EP-ki Enuff. Nie zabrakło Gry, czyli najnowszego utworu artystki, a także kawałków takich jak Więcej oraz coveru Kiedy Powiem Sobie Dość. To wszystko spowodowało, że koncert fajnie przeniósł nas w czasie po całej twórczości artystki, ale jednocześnie było to niezwykle spójne widowisko.

    Cały materiał wybrzmiał na żywo wręcz genialnie, do tej pory miałam okazję słuchać Rosalie. jedynie w wersji studyjnej, bądź ewentualnie na jakichś nagraniach, koncertach online, co nigdy nie jest tym samym co koncert na żywo. Wiedziałam, że po Rosalie. mogę spodziewać się niezawodnego, momentami bardzo delikatnego, ale kiedy trzeba to i mocnego wokalu, śpiewania na najwyższym poziomie. Zdecydowanie nie zawiodłam się i z wielką chęcią wybiorę się na kolejny koncert tej artystki! Należy pochwalić również zespół towarzyszący artystce, gdyż ta trójka chłopaków zrobiła ogromną robotę, a dźwięki wychodzące z instrumentów, na których grali idealnie dopełniały wokal Rosalie.! Podczas tego wieczoru Rosalie. towarzyszyli: Tomek Sołtys, Adam Świerczyński oraz Kevin Mielewczyk (w zastępstwie za Tymka Krajniaka).

    Rosalie. tym koncertem pokazała, że jest jedną z najlepszych polskich artystek tworzących w klimacie około R&B. Koncert był magiczny, była to ponad godzina spędzona „w bujającym klimacie”, który stworzyła artystka wraz ze swoim zespołem. Jeżeli macie okazję, to koniecznie wybierzcie się na koncert tej artystki, z pewnością będziecie bardzo miło wspominać ten czas i nie żałować ani minuty poświęconej na koncert! W Polsce potrzebne jest dobre R&B, dlatego bardzo mocno trzymam kciuki za dalszą karierę Rosalie., która zdecydowania zasługuje na pozyskanie jeszcze większego grona słuchaczy!

    Fotorelacja Asi Babiel

    Ostatnio opublikowane