Witamy na scenie teatru zwanego życiem. Regina Spektor – Home, Before And After, 2022 (recenzja)

Inne recenzje

Kiedy myślisz, że Twój ulubiony artysta już nigdy nie podzieli się ze światem nową muzyką, to pomyśl, że Regina Spektor kazała czekać swoim fanom aż 6 lat na swoje kolejne dzieło. Home, Before And After to już ósmy album w karierze tej jedynej w swoim rodzaju artystki. Jeśli muzyka może zabrać mnie w podróż ku zrozumieniu kim bywa współczesny człowiek, to jest to iście filmowa przygoda.

Ostatnimi czasy Regina Spektor udzielała się raczej jako autorka motywów muzycznych do takich filmów jak „Kubo i dwie struny” czy „Bombshell”. Nie dziwi zatem fakt, że Home, Before And After ma w sobie wiele z filmowości, co pozwoliło na stworzenie dzieła o naprawdę rozległej tematyce. Oto opowieści o ludziach żyjących w wielkim mieście, na przykład w Nowym Jorku, gdzie niewinna fantazja miesza się z brutalną rzeczywistością pełną samotności. Smutek, żal i kompleksy przeplatają się z marzeniami, nadzieją i niewinnością. Tak jak zwykłe, szare życie, album ten zawiera w sobie wiele skrajności. Regina Spektor natomiast jest w tym wszystkim tylko jego zatroskaną obserwatorką, zastanawiając się nad tym co jest ważne i jak ludzie szukają swojego szczęścia.

Home, Before And After to jeden z tych albumów, które pod płaszczykiem bardzo przyjemnych i lekkich melodyjek oraz uroczego wokalu jego autorki, kryją w sobie wiele mądrych komentarzy na temat meandrów ludzkiej egzystencji. Posłuchamy o tym jak pewien mężczyzna, potencjalnie incel, modli się o posłuszną żonę. Dowiemy się o tym, że przeciwieństwa być może się nie przyciągają, ale na pewno są sobie bliższe, niż mogłoby się nam wydawać. Nauczymy się nie mylić bycia miłym i uroczym z miłością, tym bardziej, gdy wiąże się to z zakontraktowaną wymianą dóbr oraz usług. Nie zabraknie też fantazji i ucieczki od rzeczywistości, w poszukiwaniu siebie samego oraz odpowiedzi na naprawdę filozoficzne pytania, żeby tylko ukoić swoją rządzę poznania prawdy.

Pomimo że Regina Spektor podjęła się próby stworzenia czegoś więcej jak tylko piosenek, tak ostatecznie zabrakło jej nieco inwencji do stworzenia kompleksowej historii. Home, Before And After zdecydowanie bliżej do kolekcji opowiastek z miasta, gdzie z każdym utworem poznajemy zupełnie inny charakter, który boryka się z innego rodzaju rozterką. Wystarczyłoby jedynie zmienić kolejność tych opowieści, a z pewnością, album ten zyskałby na konceptualności, uwypuklając swoją tezę. Każdy z nas szuka swojego miejsca na ziemi, które mógłby nazwać domem – jedni wiedzą już jak to jest, a drudzy jeszcze nie.

Czysto muzycznie, Home, Before And After to pop najwyższej próby, a to wszystko dzięki dźwiękom prawdziwej orkiestry oraz majestatycznej produkcji. Nie zdziwiłbym się, gdyby ten album był jednocześnie filmowym soundtrackiem, inspirowanym twórczością Hansa Zimmera czy Abela Korzeniowskiego. Melodie są niezwykle lekkie i proste, a okraszające je teksty są niesamowite. Regina Spektor ma ogromne doświadczenie w pisaniu utworów i to po prostu słychać i czuć. Jej piosenki sprawiają wrażenie niezwykle naturalnych, jakby wypowiedzianych bez cienia zawahania. Tym bardziej zrobiły na mnie wrażenie, gdy okazało się, że Spektor napisała je wszystkie samodzielnie.

Czy jest zatem coś, co się nie udało w ramach Home, Before And After? Nie, bo nawet nie ma ani jednej piosenki, która by odstawała od reszty, czyniąc ją tą najgorszą. Mam za to wielu faworytów, jak chociażby Spacetime Fairytale, który cudownie sprawdziłby się jako początek bądź puenta tej opowieści, zapraszając do niemalże kosmicznej wyprawy ku poznaniu innych czasoprzestrzeni. Polubiłem też What Might Have Been, co wspaniale bawi się przeciwieństwami, które paradoksalnie są ze sobą nierozerwalne. Z innej strony, Coin urzekł mnie swoją historią o poszukiwaniu szczęścia oraz znalezieniu go w drugim, nierzadko najcichszym człowieku. Throught A Door natomiast daje nadzieję, że zawsze jest miejsce, gdzie możemy wrócić, bo ktoś pali dla nas światło.

Nie sądziłem, że najnowszy album Reginy Spektor tak bardzo przypadnie mi do gustu, wzbudzając we mnie tak wiele pozytywnych emocji. Być może Home, Before And After to nie jest dzieło dla każdego, jeśli jednak jesteś fanem orkiestry, inteligentnych tekstów oraz wielkich opowieści, natychmiast musisz poznać ten wyjątkowy kawałek muzyki. To jeden z piękniejszych albumów jakie słyszałem i z pewnością będę wracać do jego kojących melodii i ważnych słów.

Regina Spektor - Home, Before And After
  • Data premiery: 24 06 2022
  • Single: Becoming All Alone, Up the Mountain, Loveology
Najlepsze utwory: Spacetime Fairytale, Coin, What Might Have Been, Throught A Door
Najsłabsze utwory: brak


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Christian Cieślak
Christian Cieślak
Skromnie nieskromny dziennikarz muzyczny oraz kulturalny, który już od 5 lat sieje swoje opinie w redakcji All About Music. To mój sposób na dzielenie się ogromną miłością do muzyki całego świata, a w szczególności tej wymykającej się gatunkowym podziałom i prowokującej do myślenia.

Czytaj również

Kiedy myślisz, że Twój ulubiony artysta już nigdy nie podzieli się ze światem nową muzyką, to pomyśl, że Regina Spektor kazała czekać swoim fanom aż 6 lat na swoje kolejne dzieło. Home, Before And After to już ósmy album w karierze tej jedynej w...Witamy na scenie teatru zwanego życiem. Regina Spektor - Home, Before And After, 2022 (recenzja)