„Red Hot Chili Peppers. Kalifornizacja” (2017) – Bartek Koziczyński. Recenzja Katarzyny Turowicz

0
188

Jeśli mierzyć sukces zespołu wydanymi o nim książkami, to Red Hot Chili Peppers najprawdopodobniej nie znaleźliby się w pierwszej dziesiątce zestawienia najpopularniejszych grup wszech czasów. A już na pewno nie w 2002 roku, kiedy ukazała się książka Kalifornizacja. Red Hot Chili Peppers Bartka Koziczyńskiego. Po piętnastu latach od premiery otrzymujemy trzecie wydanie biografii i wzbogaconą o te piętnaście lat treść.

Gdybym miała stworzyć listę najważniejszych dla mnie zespołów czy muzyków solowych, o grupie Red Hot Chili Peppers pewnie nawet bym nie pomyślała. Dziwaczni, rzucający się w oczy, mocno ekscentryczni, jakby wyrwani z innej, nieprzystającej planety, paradoksalnie nigdy nie przyciągali mojej uwagi. Zawsze nie po drodze. To jednak nie odciągnęło mnie od sięgnięcia po kolejne wydanie książki poświęconej temu zespołowi pióra Bartka Koziczyńskiego.

Biografie, szczególnie te muzyczne, to istne pola minowe dla piszących. Nierzadko (a może raczej zazwyczaj?) powstają z niezmierzonej miłości autora do artysty/zespołu, niejednokrotnie prezentują ten „lepszy profil”, a im głębiej w treść, tym z reguły gorzej. Nie w tym przypadku. Bartek Koziczyński to – owszem – zdeklarowany fan grupy, ale przede wszystkim doświadczony dziennikarz muzyczny rzetelnie prezentujący dzieje zespołu i poszczególnych jego członków. Efektem połączenia profesjonalizmu i ewidentnego zamiłowania do formacji jest spora dawka informacji, prawdziwe kompendium wiedzy o kalifornijskim zespole. Wciągająca opowieść naszpikowana szczegółami, która bardziej przypadnie do gustu wielkiemu fanowi grupy niż przypadkowemu słuchaczowi, choć poleciłabym ją raczej temu drugiemu.

Znalezione obrazy dla zapytania Red Hot Chili Peppers. Kalifornizacja" (2017) - Bartek Koziczyński

Dlaczego? Ponieważ wydaje się, że w głównym nurcie powszechnej świadomości grupa Red Hot Chili Peppers to przede wszystkim zespół oferujący w swoim pakiecie liczne skandale, kilka radiowo-nośnych piosenek i specyficznego lidera. Seria wzlotów i niemal upadków, rockandrollowy tryb życia. Brzmi znajomo? Być może, ale z kart biografii wyłania się jednak gęstszy obraz, znacznie rozwijający i szczegółowo uzupełniający powyżej naszkicowany plan pierwszy. Autor książki sięga do czasów wczesnego dzieciństwa kolejnych muzyków zespołu, a w szczególności lidera – Anthony’ego Kiedisa, z którym wiąże się pewna anegdota z życia dziennikarza rozpoczynająca narrację, a potem jest już tylko ciekawiej. Bo zręcznie wplecione w szkielet książki liczne (ale bez przesady) historyjki, anegdoty, dopowiadające cytaty niesamowicie urozmaiciły treść biografii, zdynamizowały całość. Autor „Kalifornizacji” zapanował nad ilością cytowanych fragmentów, choć czerpał z bogatej bazy zarówno wywiadów, jak i innych biografii formacji, jedynie momentami oddając głos zespołowi, a jest to głos szczery i nie starający się ukryć niczego, uchylający furtkę do najbardziej skrywanych tajemnic (choć te – w przypadku Red Hot Chili Peppers – już raczej nie istnieją).

Jak kota można zagłaskać na śmierć, tak nawet najciekawszą historię da się przeciągać w nieskończoność, snuć w niezrozumiały sposób, a w końcu skazać na powolne konanie przed oczami równie śmiertelnie znudzonego czytelnika. Biografie muzyczne nie są w tym przypadku wyjątkiem. Autor „Kalifornizacji” – owszem – nie omija szerokim łukiem indywidualnych losów członków zespołu (np. Johna Frusciante), ale nie rozwleka ich w nieskończoność. Dowiadujemy się sporo m.in. o solowych albumach, innych projektach czy działalności pozamuzycznej muzyków. Na tym nie koniec. Dzięki tej biografii możemy również zajrzeć za nieco uchyloną kurtynę w głąb kulisów działalności innych artystów i formacji jak Beastie Boys, Thom Yorke czy Jane’s Addiction. I w tym momencie pojawia się mały problem – brak indeksu, co z kolei utrudnia wyrywkowe dotarcie do informacji o konkretnych płytach formacji, innych zespołach, producentach, etc.

Dalszy ciąg tej historii jeszcze nastąpi, choć końcowe sceny „Kalifornizacji” zdradzają dalsze losy grupy i zwiastują kolejne rozdziały książki. Podobnie jest z samym Red Hot Chili Peppers. Oni wciąż dopisują kolejne wersy swojej historii.