Quincy Jones zmarł w wieku 91 lat

W niedzielę, 3 listopada, świat muzyki i rozrywki stracił jedną z najważniejszych postaci ostatniego stulecia. Quincy Jones, amerykański producent, kompozytor i aranżer, zmarł w wieku 91 lat. O śmierci artysty poinformowała jego rodzina.

Quincy Jones pozostawił po sobie niezwykłe dziedzictwo. Był osobą, której osiągnięcia wykraczają daleko poza muzykę – to ikona kultury, której twórczość inspirowała pokolenia. Urodzony w 1933 roku, zasłynął jako producent, aranżer i twórca ponadczasowych hitów. W jego dorobku znajduje się aż 28 nagród Grammy, a pod względem liczby nominacji ustępuje jedynie Beyonce i Jayowi-Z. Jego współpraca z Michaelem Jacksonem zaowocowała jednymi z najlepiej sprzedających się albumów wszech czasów: Off the Wall, Thriller i Bad. To właśnie dzięki Quincy’emu te krążki zyskały unikalne, przełomowe brzmienie.

Jones współpracował również z ikonami, takimi jak Frank Sinatra czy Donna Summer, a także komponował muzykę filmową – jego kompozycje uświetniły wiele produkcji kinowych. Na przestrzeni siedmiu dekad kariery, Quincy Jones przyczynił się do kształtowania współczesnej muzyki popularnej, wpływając na gatunki od jazzu, przez funk, po hip-hop.

Świat muzyki i sztuki żegna dziś jednego z ostatnich wielkich wizjonerów branży rozrywkowej, którego wpływ będzie odczuwalny jeszcze przez dekady.

Czytaj również