Poznajcie ONUKA, odkrycie tegorocznej Eurowizji

10
343

Konkurs Eurowizji od lat cieszy się złą sławą. Wiele osób uważa, że to komercyjny kicz, którym zachwycają się tylko nieliczni. W tym roku, za sprawą ubiegłorocznego zwycięstwa Jamali, największa impreza muzyczna odbyła się w Kijowie. Ukraina skorzystała z okazji i pokazała to, co ma najlepsze na swoim rynku muzycznym. W finale na scenie pojawił się eksperymentalny duet ONUKA, który skradł tegoroczną Eurowizję.

Dziewczyny pojawiły się na scenie w akompaniamencie orkiestry NAONI, z którą niegdyś nagrały utwór Other. Muzycy w wyjątkowy i szczególny sposób połączyli ludowe brzmienia z licznymi elementami elektroniki i alternatywy. Po występie zespół zebrał pozytywne recenzję, a duża część widzów uznała, że to najlepsza część tegorocznego konkursu Eurowizji.

Formacja nie mogła wyobrazić sobie lepszej promocji. Dotąd zespół rozpoznawalny był jedynie w rodzimym kraju, a fani poza jego granicami byli nieliczni. Odnoszę wrażenie, że teraz sytuacja diametralnie się zmieni i ONUKA w najbliższym czasie ogłosi europejską trasę koncertową. Trzeba zwrócić uwagę na to, ze dziewczyny od dawna walczą o rozgłos w naszym kraju – mają zarówno za, jak i przed sobą, kilka koncertów w Polsce.

Dlaczego Ukraina nie wystawiła duetu ONUKA jako reprezentanta w tegorocznym konkursie Eurowizji, a w zamian na scenie, w barwach sąsiadów z bliskiego wschodu, pojawił się bezpłciowy, rockowy zespół O. Torvald, który zajął odległe 24. miejsce? Odpowiedź jest prosta. Muzyka wykonywana przez kobiecy projekt jest zwyczajnie zbyt dobra i alternatywna na tego typu wydarzenie.

ONUKA została założona w 2013 r. i jest mocno zakorzeniona swojej kulturze. W ich eksperymentalnej twórczości możemy usłyszeć połączenie nowoczesnej elektroniki z zanikającymi ludowymi instrumentami w postaci bugaya i trombity. Dziewczyny w tym samym roku wydały debiutancki singiel Look, który spotkał się z pozytywnym odbiorem i otworzył drzwi do dalszej kariery, która jak na razie usłana jest różami – w końcu nie każdy może pochwalić się występem na deskach Eurowizji.

Dziewczyny są silnie związane ze swoim krajem i z jego historią. Sama nazwa wywodzi się od słowa „wnuczka” i powstała ku czci dziadka wokalistki – Naty Zhyzhchenko. W swojej twórczości odwołały się m.in. do tragedii w Czarnobylu i nagrały utwór-hołd 1986. Słuchając ich dotychczasowego materiału, pośród anglojęzycznych utworów, można natknąć się na te, nagrane w języku ukraińskim.

But life is too short
And death is so sure
And nothing for tomorrow has left

Rok później do sprzedaży trafiła zarówno debiutancka EPka, która zadebiutował na #1 miejscu ukraińskiego iTunes, jak i pierwsze muzyczne dziecko w postaci imiennej płyty. Ponad rok temu do sprzedaży trafił drugi mini-album zatytułowany Vidlik, który w wolnym tłumaczeniu oznacza „odliczanie” i zapowiedź nowego epizodu w historii muzyki ukraińskiej.

Wszystkie wydawnictwa ujrzały światło dzienne dzięki własnej wytwórni, która pod swoimi skrzydłami zrzesza również innych artystów.

10 KOMENTARZE

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.