Poznajcie: CUKIER

Jeśli jesteście znudzeni kolejnym pojawiąjącymi się popowymi gwiazdami na naszej rodzimej scenie muzycznej, mam dla Was totalnie wykręconą propozycję. Chłopaki nie lubią się szufladkować. Nie dajcie się zwieść, sama nazwa Cukier wcale nie oznacza, że będzie tak słodko!

Nie od początku było jasne, że w ogóle powstanie zespół. Całość miała funkcjonować jako producencki debiut Amka Krebsa, na którym mieli pojawić się różni goście. Kiedy jednak spotkał się on z Bartkiem Caboniem, coś zaiskrzyło. Stało się jasne, że nagrają razem album jako grupa. Choć pozornie są z innych bajek (Bartek jest raczej fanem klasycznego grania w stylu Oasis, a Amka interesują bardziej elektroniczne brzmienia i ciemniejsza strona muzyki), znaleźli wspólny punkt. Jak sami mówią, nie do końca chodzi o muzyczne preferencje, bardziej niż to liczy się pewnego rodzaju wrażliwość.

Jak potoczyłyby się losy tego duetu, gdyby jednak nazywali się Komary (taki był pierwotny pomysł)? Nikt tego nie wie, jednak nie trudno pokusić się o stwierdzenie, że obecna nazwa nadaje otoczkę wielowarstwowości i nieoczywistości.

Są częścią projektu Kayaxu My Name Is New, który daje szansę zaistnienia młodym, zdolnym artystom. Równo rok temu w sieci pojawił się ich pierwszy singiel, Dom. Niemalże od początku było wiadomo, że to, co robią chłopaki jest i będzie trudne do określenia. W piosence wokalnie udziela się Nadia Długosz, kojarzona z internetowej działalności w duecie Beksy.

Ich debiutancki album to zbiór historii i obserwacji otaczającego nas świata. Błyskotliwe teksty Bartka podane momentami w bardzo nieoczywistej, niekiedy nawet humorystycznej otoczce są jednym z elementów rozpoznawczych grupy. JEDEN jest kompilacją dźwięków, które nie raz wprawią słuchacza w zdumienie. Wszystko za sprawą Amka dowodzącego nie tylko perkusją, ale również całą elektroniką.

Idealnym przykładem na zjawiskowość tego duetu jest kawałek Światło. Choć już na płycie brzmi jak zaproszenie na dobrą imprezę techno (zdaję sobie sprawę, że dla niektórych może to się wykluczać, ale zaufajcie mi), to, co dzieje się na koncertach przerasta najśmielsze oczekiwania. Jest głośno, chaotycznie, grunge’owo i momentami wręcz krzykliwie. „Kto ostatni niech za sobą zgasi światło” zapętlone kilkukrotnie na końcu utworu nie mogłoby być bardziej wymowne.

Z drugiej strony pojawia się Herc, gdzie gościnnie za sprawą Łukasza Korybalskiego słyszymy trąbkę. Pozornie to jedna z delikatniejszych propozycji na wydawnictwie, jednak i tutaj pojawiają się smaczki! Idealną puentą jest padający w piosence tekst „tyle człowiek ma, ile w duszy mu gra”.

W ich twórczości przewija się również sporo nawiązań do kultury popularnej – chociażby w otwierającym album Przypale słyszymy o miasteczku Twin Peaks, gdzie indziej znajdziemy odniesienia do Believe Justina Biebera, czy Seleny Gomez (Pył).

Jako ciekawostkę warto dodać, że Amek zajmuje się również reżyserią teledysków grupy. Kto z nas nie oglądał kiedyś Dragon Balla? Jeśli byliście (albo jesteście wciąż!) fanami anime, na pewno klip do Romansów przypadnie Wam do gustu.

Cukier to zespół, który trudno przypisać do jakiegoś konkretnego stylu muzycznego i absolutnie nie warto próbować. Każdy tutaj znajdzie coś dla siebie! Bywa funkowo, elektronicznie, zdarzają się też delikatniejsze momenty. Obecnie chłopaki pracują nad drugą płytą, która będzie na pewno kolejną sztabką Cukru w ich kolekcji.

Duet wiele razy dał się poznać jako charyzmatyczny i mający dystans do siebie nawzajem. Mowa tu chociażby o udziale w #hot18challenge, gdzie Amek i Bartek postanowili się zdissować dla lekarzy. Kolejną ich cechą, jest ambitność i pracowitość. Prace nad następcą debiutanckiego wydawnictwa rozpoczęły się zaraz po jego wydaniu. Mimo trudnej sytuacji w branży muzycznej, udaje im się prezentować swoją twórczość na żywo. Grają solowe koncerty, supportują Darię Zawiałow, zdarzyło się im występować na wyprzedanym koncercie przed Krzysztofem Zalewskim.

Ten Cukier wystarczy raz polizać, żeby się uzależnić!

Czytaj również