Mimo że jeszcze nie przekroczyliśmy połowy trwającej dekady lat 20 XXI wieku, Pitchfork zdecydował się opublikować zestawienie 100 najlepszych albumów, wydanych od 2020 roku.
.png)
Pitchfork to jeden z najbardziej opiniotwórczych magazynów muzycznych, zaraz obok NME, Rolling Stone, czy Billboardu. Pierwotnie jego obszar zainteresowania skupiał się wokół muzyki niezależnej i alternatywnej – z czasem dziennikarze zaczęli sięgać do innych gatunków, tym samym koncentrując się na popkulturze i głównym nurcie.
[…] esencją Pitchfork – i pierwszą rzeczą, która przychodzi czytelnikom, gdy myślą o naszej redakcji – jest recenzja płyty. Częściowo dzieje się tak dlatego, ponieważ Pitchfork nadal bardzo wierzy w ideę albumu jako kompletnej wypowiedzi. Ale nie oszukujmy się – dzieje się tak głównie ze względu na nasz system punktacji. Ta 101-punktowa skala, od 0,0 do 10,0 pozostaje unikalna dla naszego zespołu, co jest wprawdzie absurdalnym i subiektywnym wskaźnikiem, który działa jak wizytówka naszej witryny. Jednakże sekcja recenzji w serwisie Pitchfork przekształciła się w słownik krytyki przedstawiający dziennikarzy, których pasjonuje odkrywanie, smakowanie i komunikowanie, czy dany utwór muzyczny jest wart Twojej uwagi.
– komentarz redaktorów Pitchforka z okazji dwudziestopięciolecia działalności magazynu (2021).
Ciężko opisywać dekadę, która nadal trwa i nawet nie chyli się ku zakończeniu, zwłaszcza w dobie tak gwałtownie zmieniających się trendów w muzyce, jednakże Pitchfork zdecydowanie wyróżnia album Fiony Apple – Fetch the Bolt Cutters, który ukazał się w trakcie pierwszego lockdownu 2020 roku, plasując go na podium listy. Co ciekawe, sposób nagrywania przez artystkę swojej piątej płyty, wyprzedzał swój czas i nieświadomie odzwierciedlał nadchodzące odizolowanie.
W akcie artystycznej telepatii, Apple traktowała swój dom w Venice Beach jak jeden wielki instrument, na długo zanim ktokolwiek z nas został odizolowany od codziennych hałasów. Grała na fundamentach swojego domu, tupiąc po podłodze, uderzając w ściany, a nawet grzechocząc pudełkiem z kośćmi swojego zmarłego psa, aby uchwycić poszarpany dźwięk perkusji ciała rzucanego wokół sztywnych konstrukcji. Gęste, przypominające gniazdo nagromadzenie krzyków, szczekań i szeptów wzmacnia naturę vérité tych piosenek, które mają namacalną jakość grzebania na strychu ukochanej osoby.
– Madison Bloom, Pitchfork
Od wydania (chyba najważniejszego w życiu wydawnictwa) brat Charli XCX, nie minęło nawet pół roku. Nie stanowiło to jednak przeszkody dla Pitchfork, aby umieścić krążek young girl from Essex na siódmym miejscu swojego zestawienia, ogłaszając, że brat summer nigdy nie przeminie. O skali sukcesu artystki świadczy również fakt, iż tylko jedno miejsce dzieli ją od kultowego RENAISSANCE Beyoncé, który zdominował koncertową modę fanów artystki srebrnym kolorem.
[RENAISSANCE] Łączy gatunki, które sprawiają, że życie nocne czarnoskórych jest spocone, lepkie i bujne — chicagowski house, disco za sprawą Donny Summer i Nile’a Rodgersa, nowoorleański bounce, R&B zremiksowane z New Jack Swing i hip-hopem — siódmy album Beyoncé wyrwał słuchaczy z marazmu i wprowadził w ekstatyczną, wypełnioną brokatem zabawę.
– Tarisai Ngangura, Pitchfork
Na dzień 01 października 2024 roku, dziesięcioma najważniejszymi wydawnictwami trwającej dekady według Pitchfork są:
10. Waxahatchee: Saint Cloud (2020)
9. Chuquimamani-Condori: DJ E (2023)
8. Rosalía: MOTOMAMI (2022)
7. Charli XCX: brat (2024)
6. Veeze: Ganger (2023)
5. Beyoncé: RENAISSANCE (2022)
4. SZA: SOS (2022)
3. Cindy Lee: Diamond Jubilee (2024)
2. Playboi Carti: Whole Lotta Red (2021)
1. Fiona Apple: Fetch the Bolt Cutters (2020)
Kompletne zestawienie, zawierające setkę wyróżnionych przez magazyn albumów, znajduje się tutaj. Zgadzacie się z nim, czy może uważacie, że na tak daleko idące wnioski jest jeszcze zbyt wcześnie?


