Pierwszy od 40 lat album szwedzkiej supergrupy, ABBA, będzie prawdopodobnie także ich ostatnim.

ABBA pozornie potwierdziła, że ich nowy album Voyage będzie ich ostatnim.

Szwedzkie ikony muzyki rozrywkowej zjednoczyły siły się na swoim dziewiątym albumie – i pierwszym od prawie 40 lat – który ma ukazać się 5 listopada, ale według członków Benny’ego Anderssona i Björna Ulvaeusa, ABBA nie ma zamiaru tworzyć żadnej nowej muzyki po wydaniu Voyage.

W rozmowie z The Guardian, Benny przyznaje, że chociaż grupa pozostawiła na nowej płycie dwie niedokończone piosenki, jest bardzo mało prawdopodobne, że wróci do nich w przyszłym projekcie.

To już jest to – potwierdził. – Musi być.

Benny Andersson dla The Guardian

Kiedy jednak przypomniano im o ostatnim występie ABBY w telewizji przed ich pierwszą przerwą w 1982 roku, zarówno Benny, jak i Björn wydają się być pewni, że to naprawdę jest już to dla ABBY.

Właściwie nie powiedziałem, że „to jest już to” w 1982 roku. Nigdy nie powiedziałem sobie, że ABBA nigdy więcej się nie powtórzy. Ale teraz mogę ci powiedzieć: to już jest to.

Po premierze Voyage 5 listopada, zespół rozpocznie rewolucyjny, nowoczesny, wirtualny show, który odbędzie się w londyńskim Parku Olimpijskim Królowej Elżbiety i będzie prezentował cyfrowe „ABBAtars”.

Przedpremierowe zamówienia na Voyage ustanowiły również rekord dla ich wytwórni Universal Music UK, z 80 000 egzemplarzy już sprzedanych przed wydaniem.

Czytaj również