Po Tytule #97 – Nie ma

Już grudzień, niedługo nowy rok, dlatego to idealny czas na posumowania. Często wspominamy sobie o tym, co mamy, co mieliśmy przez ostatnie dwanaście miesięcy, ale równie często patrzymy na to, czego w naszym życiu nie ma. Czy artyści mają podobnie?

Kayah & Bregovič – Nie Ma Nie Ma Ciebie

Zima spadła już na nasze ramiona, dlatego to idealny moment, aby odpalić „Nie Ma Nie Ma Ciebie”.  Piosenka pochodzi z ikonicznej płyty Kayah & Bregoviča, która od 24 lat wciąż jest na topie. Co ciekawe, w jednym z wywiadów Kayah wspomniała, że utwór ten powstał, gdy wracała pociągiem z zaśnieżonym krajobrazem do domu.

Bajm – Nie ma wody na pustyni

Nie ma wody na pustyni” to jeden z największych przebojów Bajmu, który ma już 40lat. Piosenka była odpowiedzią na czasy PRL-u i panującą w nich powszechną cenzurę. Do piosenki powstał pustynny teledysk, który nie był kręcony na Saharze, a przy Wiśle w Warszawie.

Dawid Podsiadło – Nie Ma Fal

Nie Ma Fal” to utwór, który zwiastował trzeci album Dawida Podsiadło „Małomiasteczkowy”. Fal, nie ma fal śpiewała cała Polska, dlatego piosenka była hitem i zdobyła pierwsze miejsca na najważniejszych listach przebojów, co więcej utwór otrzymał również status diamentowej płyty.

Tulia – Jeszcze Cię Nie Ma

Jeszcze Cię Nie Ma” to pierwszy autorski utwór zespołu Tulia. Piosenka pokazuje to co charakterystyczne u dziewczyn, czyli powiązanie z folkiem i śpiewokrzyk, czyli archaiczna technika polskiego śpiewu ludowego. Piosenka zdobyła również  Grand Prix, nagrodę publiczności oraz nagrodę ZAiKS podczas 55 KFPP.

Patty – (Zabiłeś Te Miłość) Nie Ma Nas

(Zabiłeś Te Miłość) Nie Ma Nas” to już polski szlagier zeszłej dekady. Piosenkę Patty śpiewali i znali wszyscy. Wokalistka wydała nawet płytę, jednak żadna inna piosenka nie odniosła takiego sukcesu jak ta.

Pokochaliście Running up that hill? Posłuchajcie więcej piosenek Kate Bush w Teatrze Rampa

W latach osiemdziesiątych nikt nie mógł przypuszczać, że piosenka, której słuchało się wtedy, powróci w tej samej wersji po 40 latach ze zdwojoną mocą. Z pewnością nasi rodzice nie byli sobie w stanie wyobrazić, że popularność przyniesie jej serial sci-fi na Netfliksie (czym?), a miliony młodych ludzi będą ją zapętlać na Spotify’u. O ile w 1985 roku utwór „Running up that hill” plasował się w Top 30, w 2022 roku zajmował pierwsze miejsca na listach przebojów, deklasując takich gigantów, jak Beyonce, Lady Gaga czy Harry Styles. Kate Bush, urocza brunetka po sześćdziesiątce, skomentowała ten nagły (powtórny) sukces słowami: „Cały świat oszalał”.

Na szczęście taka odmiana szaleństwa nie jest groźna, a być może wręcz korzystna dla społeczeństwa. Wiele osób nie poprzestało na jednym kawałku, ale szukało takich perełek dalej. Dzięki temu cały repertuar Kate Bush i innych artystów z lat osiemdziesiątych zyskał nowe życie.

Na tę potrzebę poszukiwania muzyki starszego pokolenia odpowiada po raz kolejny Teatr Rampa, znany z doskonałych spektakli muzycznych. W tym wypadku reżyser postawił na monodram muzyczny, którego tytuł „Don’t give up” nawiązuje do twórczości Kate Bush. Będzie to słodko-gorzki spektakl utrzymany w konwencji komediowo-dramatycznej, w którym artystka Anna Mierzwa wciela się w rolę świętującej swe urodziny Kasi.

Dzieciństwo Kasi przypadło na przełom lat 80. i 90. Pewnego wieczoru zobaczyła ona w telewizji teledysk do piosenki „Wuthering Heights” o jakości, z jaką nigdy wcześniej się nie spotkała. Te dźwięki, ten uwalniający taniec, ta historia z Kasią zostały, a Kasia została marzycielką. Dziś jest już dorosłą kobietą i na marzenia nie ma czasu, bo wciela się w wiele ról, z których, jak większość przedstawicielek swojego pokolenia, stara się wywiązać perfekcyjnie – córka, żona, matka, dla jednych podwładna, dla innych szefowa, przyjaciółka, sąsiadka. Trudno znaleźć w tym natłoku samą siebie.

Monodram „Don’t give up” będzie miał swoją premierę 8.12 w Teatrze Rampa w Warszawie, natomiast bilety są dostępne na spektakle od 9.12 na stronie: DON’T GIVE UP – Teatr Rampa na Targówku (teatr-rampa.pl) Polecamy zrobić taki prezent sobie i bliskim, nie tylko fanom Stranger Things ;)

Frank Leen wydaje debiutancki album „Miłość w czasach”. Na płycie usłyszymy miedzy innymi Szczyla

Frank Leen właśnie wydał swój debiutancki album „Miłość w czasach”, skomponowany przez niego w całości przy wsparciu czołowych polskich producentów. Wśród gości znaleźli się m.in. Gibbs, Szczyl i CatchUp.

Robię muze, mam nadzieję, że polubicie – pisze o sobie na Facebooku Frank Leen. Tobiasz Fryzowicz jest producentem i gitarzystą, który równie dobrze czuje się w hip-hopie, jak w indierockowych balladach. Ma na koncie współpracę między innymi ze Szczylem i Young Igim, ale teraz po raz pierwszy można go usłyszeć w roli pełnoprawnego wokalisty na krążku „Miłość w czasach”.

Frank Leen zadebiutował w 2022 roku autorskim singlem „Bombonierki” i szybko dał do zrozumienia, że wraz z jego pojawieniem się na scenie definiowanie artystów poprzez gatunki niedługo przestanie mieć znaczenie. W 2023 roku został wybrany przez platformę Spotify do udziału w programie RADAR Polska, mającym na celu wsparcie początkujących artystów z całego świata w osiągnięciu kolejnego etapu kariery. Ten nadchodzi właśnie teraz, wraz z premierą debiutanckiego albumu.

W swoim pierwszym długogrającym wydawnictwie „Miłość w czasach” Frank Leen, wspierany m.in. przez @atutowego i Blindersa, zgrabnie łączy elektronikę, pop i brzmienia alternatywne. To wszystko stanowi tło dla miłości odmienianej przez wszystkie przypadki i okoliczności. W tej historii, osadzonej głównie na warszawskich ulicach, towarzyszą mu nietuzinkowe postaci: Gibbs, Szczyl, CatchUp, i Bemy.

Przy okazji premiery krążka Frank Leen zorganizował Release Party w Warszawie. Na imprezie pojawiło się wiele gości, których głosy możemy usłyszeć w jego nowych piosenkach. W bardzo luźnej, domowej atmosferze na czwartym piętrze kamienicy bawili się dziennikarze, influencerzy, artyści i bliscy muzyka. W odróżnieniu od wielu innych wydarzeń tego typu, na spotkaniu z Frankiem nie było scen, nagród, przemówień, oficjalnych wywiadów czy prezentacji. Tobiasz postawił na integrację i bezpośredni kontakt, dzięki czemu wszyscy czuli się mile widziani i równie ważni. Dziękujemy za zaproszenie!

Album jest już w całości dostępny we wszystkich serwisach streamingowych.

Marie w świątecznym singlu

Grudzień, jak co roku, stoi pod znakiem świątecznych, muzycznych nowości. W ubiegłym tygodniu zdążyliśmy poznać już bożonarodzeniową propozycję Margaret, jednak to niejedyna artystka, której udzielił się świąteczny nastrój. Poznajcie MARIE CHRISTMAS!

W piątek 1 grudnia do sieci trafił premierowy singiel polskiej artystki Marie o tytule MARIE CHRISTMAS, który utrzymany jest w słodkim i oczywiście świątecznym klimacie. W utworze nie zabrakło charakterystycznych dzwonków i delikatnego głosu artystki.

Marie na swoim koncie ma EP-kę, Candybar, która ukazała się w czerwcu 2020 roku oraz debiutancki album studyjny, Babyhands, którego premiera miała miejsce dwa lata później. Artystka współpracowała, miedzy innymi, z LUNĄ, owocem tej pracy był singiel Ciepło-Zimno. Marie dołączyła również do projektu UMAMI, w ramach którego razem z irys i ZUZĄ wspólną zaprezentowały EP-kę.

Co sądzicie o świątecznej propozycji Marie?

Peter Gabriel prezentuje solowy album

Współzałożyciel grupy Genesis po 12 latach powraca z nowym wydawnictwem.

Peter Gabriel rozpoczął swoją muzyczną karierę wraz z powstaniem grupy Genesis. Wraz z zespołem wydali wspólnie 6 albumów. W 1975 roku podjął decyzję o odejściu, a obowiązki wokalisty przejął Phil Collins. 2 lata później ukazało się debiutanckie solowe wydawnictwo artysty zatytułowane po prostu Peter Gabriel, przez wielu jednak – ze względu na okładkę – nazywany „car”, czyli samochód. W sumie artysta ma na swoim koncie 9 albumów.

Ostatnia płyta – New Blood – ukazała się 10 października 2011 roku. Teraz, artysta po 12 latach powraca z nowym materiałem.

W piątek, 1 grudnia, swoją premierę miał album I/O. Fanów na pewno zadowoli fakt, że wydawnictwo składa się z 2 płyt. Na albumie znajdziemy dwie wersje każdego z utworów. Pierwsza to the Bright-Side Mix, za który odpowiedzialny jest Mark „Spike” Stent. Druga to wersja Dark-Side Mix w wykonaniu Tchada Blake’a.